Pytanie laika

A co jeśli to pompa wodna? Pewnie auto będzie się strasznie grzać? No i
zapomniałem dodać że to silnik SPI.



SPI- jednopunktowy wtrysk. Akurat tu nie ma znaczenia.
Pompa jak wysiądzie, konsekwencje mogą być poważniejsze.
To nie są jakieś straszne pieniądze, można wymienić pompę i rozrząd przy
jednej okazji. Za komplet rozrządu (łańcuch, koła, podkładki) dałem w zeszłym
roku coś koło 60 zł. Pompa wody chyba 130 zł.

Miłej jazdy :-)


     

  Favorit 135 >> Łańcuszek rozrządu

Rozrząd składa się z dwórzędowego łańcuszka, dużego koła i małego. Na
kołach
są zaznaczone punkty i tutaj mam pytanie: jak te punkty powinny być
ułożone
względem siebie?



prawidlowe ustawienie walka rozrzadu w stosunku do walu  korbowego uzyskuje
sie przy takim ustawieniu obu kol przy ktorym znaki ( w postaci wywierconych
malych wglebien) wykonane na ich bocznych powierzchniach sa od siebie
odlegle o odstep rowny odleglosci 12 sworzni lancucha.
Sworzen nad wglebieniem znajdujacym sie na MALYM kole liczymy jako dwunasty
PIERWSZY a sworzen nad wglebieniem znajdujacym sie na DUZYM kole jako
dwunasty

wg rysunku nawiercone otworki beda pomiedzy ogiwami lancucha ( nad  jego
dziurkami  na zeby) i lacznie ma byc ich 12
grzybu


  Czy trudno jest zbudowaĂŚ wÂłasnÂą drezynĂŞ??

| z żelastwem nie problem
| gdzie mozna w trójmiescie przyjrzeć sie dokładnie drezynom??
Mnie nie pytaj, wiem ze cos powinno byc w Chabowce, tylko ze z Trojmiasta
tam bedzie 'troszke' daleko ;-)



Witam!
No kurcze, do Chabówki z Trójmiasta drezyny oglądać:-)
Przecież Kolega pisał że www.drezyny.pl odwiedził... Wszystko tam pisze -
starczy pojechać do Kolbud, i przejechać się taką drezyną..... Adres
kontaktowy podany na stronie. Zresztą również opis drezyn i zdjęcia. A na
Kaszubach istnieje już fabryczka drezyn w której składaliśmy zamówienia  :-)

Co do hamulców, problem dotyczy oczywiście masy drezyny i co za tym idzie
skuteczności hamowania. My mamy głównie hamulce bębnowe od dużego fiata na
czymś w rodzaju ślepego wału z którego napęd idzie na koła łańcuchem. Nawet
działa. Lekka drezyna może mieć klocki, np. drewniane dociskane do kół, ale
one potrafią mocno tracić skuteczność na zachwaszczonych szlakach, wsysając
w siebie zielsko i miażdżąc je na śliską papkę.

A, i pozostaje jeszcze problem zasadniczy - gdzie się chce taką drezyną
jeździć... Sprawa niebanalna, bo dogadanie się z właścicielem torów
niezawsze jest lekkie, łatwe i przyjemne, a jazdy na dziko są skrajnie
niewskazane- nawet jeżeli trasa jest nieużywana, nie oznacza to że jest
zlikwidowana lub bezpańska. Może się to odbijać negatywnie na całym ruchu
drezynowym, budując wrogie nastawienie w PLK....

Pozdrawiam, do zobaczenia na stalowym szlaku

- Szymon Ziętkiewicz


  20cm śniegu

| opony?
| ja zmieniam całe koła!

| Kaseta, piasty, wszystko?

mam 2 komplety kół
a bajki o zużywaniu się kasety i przeskakującym łańcuchu należy oddać
bajkopisarzom



Zależy od różnicy w zużyciu jak równomiernie będziesz zużywał to będzie ok.
Bo jak kiedyś założyłem nową kasetę do starego łańcucha to jedynie gdzie
zdołałem na tym dojechać to do sklepu po nowy łańcuch ;)


     

  Mój projekt (hmm, długie wyszło)
Witam ponownie.

Najpierw dziękuję wszystkim za komentarze.

Cały czas myślę nad tą drezynką, i dochodzę do wniosku, że ten projekt gdyby
go zrealizować to byłby bardzo ciekawy. Jednak jet tam zbyt dużo niepewności
i 'ale'. Rozmawiałem wczoraj w nocy z bratem nt. tego projektu. Brat siedzi
trochę w motocyklach, więc wspólnie doszliśmy do takiego pomysłu (już
bardziej 'klasycznego'):
Buduję pojazd pokroju gokarta, z rozstawem kól 1435mm. Przednie koła
skręcane prościutkim mechanizmem krzywkowym, z możliwością blokady przy
ustawieniu na wprost. Koła chcę zastosować zwykłe, dętkowe (20-30cm śr.).
Przed przednimi i za ostatnimi kołami będą zamontowane opuszczane na szynę
kółka toczne z obręczą (zamontowane na sztywno w płaszczyźnie poziomej).
Pojazd napędzany będzie silnikiem motocyklowym od WS'ki czy innego (razem ze
sprzęgłem i skrzynią biegów). Tylnia oś sztywna, z hamulcem bębnowym (z
motocykla). Przeniesienie napędu łańcuchem.
Taki pojazd umożliwia jazdę po torach jak i po zwykłej drodze. No i
konstrukcja o wiele prostsza.

Od poniedziałku zaczynam szukać silnika.

Pzdr
/Giq


  then current


| (....)

| Patrycjo przerazasz mnie - zaczynasz sie uzalezniac.
| W ramach odwyku radzilbym porozwiazywac troche
| zadan z geometrii.
| wh
| Na obwodzie okręgu o promieniu r wbito kołek, do którego
| zaczepiona jest łańcuchem koza. Jaka będzie długość łańcucha,
| żeby koza wyjadła połowę pola koła? :-)
Żartujesz sobie, kozę na p.h.t przyprowadziłeś ?
Przecież wiesz, że ona nie ma rozwiązania analitycznego!  :-))
Maciek



Naprawdę tego chcecie? OK. Całe zadanie sprowadza się do odpowiedniego
wyznaczenia pól różnych małych figur powstałych z przecięć łuków i
odcinków. Przyjmijmy r=1. Szukamy zatem R.

Pole części wspólnej kół to:

P =  R2 * arccos(R/2) + pi - 2arccos(R/2) - R * sqrt(1-R2/4)
 \_____    _____/  \______  ______/  \______  ______/
        /                /                /
    pole wycinka koła    pole wycinka koła   pole deltoidu będącego
    o promieniu R        o promieniu 1       częścią wspólną wycinków

Ponieważ P = pi/2 (połowa pola całego koła o promieniu 1), zatem

(R2-2) * arccos(R/2) + pi/2 - R * sqrt(1-R^2/4) = 0

stąd - licząc miejsce zerowe funkcji:

R =~ 1. 15872 84730 18121 51782 82335 09933 50914 96882 92266 49209 65118
20695 88482 06698 02559 19609 31993 21610 73086 0438

(Rozwiązanie za Michałem Kaczmarczykiem)
Piotr Kresak


  i po Świętach...


| W centrum Sztokholmu, przed dworcem kolejowym, widzialem ciekawy
| orbazek. Masa rowerow, wszystkie przypiete. Oprocz tego przypieta
| rama - bez kol, oraz, kawalek dalej, przypiete kolo, bez reszty
| :-) Nasi tam byli?

w Amsterdamie też pojawiają się takie obrazki - i to nawet często ;)



nie tylko tam... dodam że po 3 latach mieszkania w kanadzie do w/w widoku
zdążyłem się przyzwyczaić.

przypinanie rowerów grubimi łańcuchami było normą... a odpinanie koła w
celu uniemożliwienia kradzieży nieżadkim przypadkiem :P


  Zamiana ruchu posuwistego na obrotowy.

W miarę możliwości bez użycia listy zębataj, bo
ta choć prosta w definicji to okazjuje się być trudno
dostępną.



Eee tam. Kwestia tylko ceny :-)

Obrót koła jest proporcjonalny go kąta wychylenia dżwigni
w ruchu roboczym. ALe niestety nie jest proporcjonalny
do ruchu dźwigni w pionie- a na tym najbardziej mi zależy.




Poszukaj pod tym haslem http://en.wikipedia.org/wiki/Parallel_motion

ale mowiac szczerze watpie w liniowosc. Jakby to bylo takie proste
to kwadratura kola nie bylaby niemozliwa.

Widac pozostaje cieglo na kole.
Najprosciej - lancuch i piasta rowerowa, zapadka juz wbudowana.
Uprzedzam ze zapadka ma skok skokowy.
Sprzegla tarciowe sa bezskokowe - patrz np "bendix" do rozrusznika
samochodowego.

J.


  Rowerek w pociagu

Swego czasu widzialem jak dwoch gosci odkrecilo przednie kolo od roweru,
przekrecilo kierownice i zapakowali wszystko w taki zreczny pokrowiec. Tak
przypuszczam że ci pasażerowie chcieli po prostu przewieźć te rowery za
friko, gdyż jest przepis że rowery w pokrowcach można przewozić bezpłatnie
(tylko z tego co pamietam to składane rowery, takie jak Wigry 3 :)



NIe ma zadnego takiego ograniczenia. Jesli bagaz nie zagraza innym
pasazerom (stad pokrowiec - bo lancuch i kola brudza, o zebatki
podrapac sie mozna), nie wazy na PKP wiecej niz 20kg.pasazera i miesci
sie nad lub pod miejscem do siedzenia to wedlug tarufy jedzie za
darmo. I nie ma znaczenia co jet w bagazu,
Czyli tylko kwestia jak to upchna = zwykle dwoch ludzi siada
naprzeciwko siebie przy oknie i rowerki wszdzaja na polki w poprzek
przedzialu.

  Szukam UAZa z Demobilu

Toscie ofermy pierwszej wody... Wal odkrecac, tyle roboty po
proznicy... odkrecasz dekle piast, rozpinasz sprzegla - i juz masz
2x4...Kola ida, przedni dyferencjal stoi



wiem wiem o co chodzi... jak mnie poprosil o pomoc przy
zdejmowaniu walu to tez mu to mowilem , ale podobno cos bylo skopane
w piastach kol (zaspawane...nie pamietam, ale on wczesniej
pogrzebal w kolach i mowil ze sie nie da) no i od razu wzielismy sie za wal

Na mokrej trawie WSZYSTKO bedzie sie slizgalo. to jak na lodzie - moze
lancuchy pomoga.



jezdzilem na roznych motorach w terenie i wiem jaka jest roznica
pomiedzy oponami ruskimi, czeskimi i np. japonskimi
i roznymi rzezbami bieznika
BTW - blokada roznicowego w takich przypadkach
(w samochodach) b.duzo daje...

Dachowanie - widzialem krotkiego UAZ-a po dachowaniu - chlopaki w
PGR-ze pochlali i po laczce w gorach szaleli -



ja mialem okazje na wlasne oczy widziec dachowanie na gladkim terenie
(Rzeszow) - wszystko co wystawalo ponad burty nadwozia poszlo sie j..
na szczescie pasazerowie byli tak pijani ze nic im sie nie stalo ;-)

E tam przerabiac - wstawic gaz, przy okazji remontu silnika



bylem swojego czasu we wsi pod Opolem w sprawie zakupu UAZ-a
chlop mial cala stodole silnikow (z niemieckich samochodow)
i UAZ-a z pustym miejscem pod maska - trzeba se bylo tylko wybrac
ktory silnik sie chce, a chlop przed sprzedaza obiecywal go
zainstalowac - wszystko wygladalo jednak zbyt podejrzanie....
BTW - to bylo jakies 5 lat temu

ZOMO


  lancuchy na kola

| Czy  mozna gdzies  w Trojmiescie wypozyczyc lancuchy na kola na
| wyjazd w Alpy w listopadzie?(do Toyoty).
| Dziekuje, Ola

Lancuchy kosztuja mniej niz zatankowanie do pelna, to co tu pozyczac.

igorek



Chyba nie wiesz co mówisz.
Dobre lancuchy z samonapinaczami ogniwem 10mm, zakladane w ciagu paru minut
i pewnie siedzace na oponie to wydatek conajmniej  400 a do pewnych marek
np. Renault z kolem 15 185/60 to 1000


  lancuchy na kola

| Lancuchy kosztuja mniej niz zatankowanie do pelna, to co tu pozyczac.

| igorek

Chyba nie wiesz co mówisz.
Dobre lancuchy z samonapinaczami ogniwem 10mm, zakladane w ciagu paru minut
i pewnie siedzace na oponie to wydatek conajmniej  400 a do pewnych marek
np. Renault z kolem 15 185/60 to 1000



Mozesz wyjasnic dlaczego lancuchy do Renault z takimi kolami sa drozsze
niz do czegos innego z takimi kolami?

igorek


  1.01.02 a odsniezanie :))
faktycznie
wczoraj kolo 23.45 wracalem czluchowska i probowalem dostac sie na
powstancow
to bylo cos niessamowitego, ciekawe czy panowie w odsniezarkach tak ostro
balowali na sylwestra ze nie bylo komu prowadzic tych
"rydwanow"  pierwszy spotkalem dopiero przy leclercu w alejach
jerozolimskich

no niezla jazda

pozdrawiam zmotoryzowanych i nie tylko

JoeSanchez

Witam !

wlasnie wrocilem z pracy (tzn jakies 1.5 h temu) to co sie dzieje na
ulicach
to HORROR,
z tego co wiem, to Wa-wa miala przeznaczyc 1,5 mln zl, ktore zaoszczedzila
nieorganizujac zabawy sylwestrowej, na kulture,
1 mln, w koncu poszedl na odsniezanie ... ale czego ????
ul. Powstancow Slaskich do malych nie nalezy, Gorczewska rowniez - a dzis
w
nocy musialem sie przez zaspy przedzierac ...
Dopiero przy Lesznie jakis plug widzialem - skubaniec - bez swiatel jechal
:))
a podjezdzajac na miejsce parkingowe pod blokiem 2 razy sie zakopalem :))
No coz Warszawiacy - pora chyba lancuchy na kola kupic :)

--
Pozdrawiam,




  reklamacja roweru - Tesco

tak po za tym to pekniete pedalo to uszkodzenie mechanicznie i nie
koniecznie podlega gwarancji:)



To w takim razie co podlega? Bo "opony, detki, raczki kierownicy, linki,
pancerze, klocki hamulcowe, zarowki, polaczenia gwintowo-srubowe, naturalne
zuzycie trybow, kol mechanizmu, lancucha, centrowanie kol" nie podlega.
Wymienilem juz caly rower czy cos zostalo ? Chyba odblaski w kolach i nozka
:)
Tak naprawde to chyba kazde uszkodzenie w rowerze  da sie podciagnac pod
mechaniczne...

Pozdrawiam
Janusz


  jakiej przekladni uzyc (MEW)

i tu pytanie do was, jakiej przekladni uzyc aby byly jak najmniejsze
straty energi
-lancuch od starego roweru
-2 kola zebatate, zazębiające sie na sobie



Kola zebata to swietny pomysl .. obawiam sie tylko ze nie znajdziesz
odpowiednich. Mozna zamowic wykonanie, ale to raczej kosztowna
zabawa, szczegolnie ze potrzebujesz zapewne kilka.
Bo jedno duze kolo bedzie kosztowne.

Wiec chyba jednak lancuchy i czesci rowerowe zostaja.
No chyba zeby tak przerobic skrzynie biegow ..

-pasek klinowy (chyba sie nie nada?)



Nadac sie nada, tylko zdaje sie straty ma duze ..
Obejrzyj pralki automatyczne na zlomowisku  - maja dosc spora
przekladnie silnik-beben

-moze cos "inniejszego" ?



Pobawic sie z alternatorem i przezwoic na mniejsze obroty ?

J.


  jakiej przekladni uzyc (MEW)

Kola zebata to swietny pomysl .. obawiam sie tylko ze nie znajdziesz
odpowiednich. Mozna zamowic wykonanie, ale to raczej kosztowna
zabawa, szczegolnie ze potrzebujesz zapewne kilka.
Bo jedno duze kolo bedzie kosztowne.

Wiec chyba jednak lancuchy i czesci rowerowe zostaja.
No chyba zeby tak przerobic skrzynie biegow ..

Nadac sie nada, tylko zdaje sie straty ma duze ..
Obejrzyj pralki automatyczne na zlomowisku  - maja dosc spora
przekladnie silnik-beben

| -moze cos "inniejszego" ?



Kola zebate od rozrzadu i pasek zebaty od rozrzadu.
Pasek drogi ale moze byc za darmo z wymiany.( co 60 tys km).
Nie jestem pewien ale chyba dla 600 obr/min alternator
daje juz  nominalne napiecie.
Zatem przekladnia winna zapewniac takie obroty.
H.D.


  jakiej przekladni uzyc (MEW)

Tak sobie przeanalizowałem sprawę i...
Jako przekładnia najbardziej nadawałby się pas napędowy płaski (nie
klinowy) - mniejsze tarcie, albo pasek zębaty. Ten ostatni łączy zalety
przekładni zębatej (stosunkowo niewielkie opory ruchu, brak poślizgu) z
łatwością montażu.



Tylko pytanie jak z tarciem .. w porownaniu do lancucha.

Martwiłbym się natomiast o
uzyskanie wystarczającego przełożenia - w przypadku roweru ok. 4.



Mozna i wieksze, tylko jak zrobic kolo duzej srednicy, bo gotowego sie
raczej nie kupi. Ale tez bez wiekszego problemu mozna zrobic
przekladnie wielostopniowa - sa gotowe ulozyskowane piasty, tylko
dwa kola zestawic.

J.


  Przekładnie.

Mam motor (z automatyczną skrzynią biegów), który posiada dwa koła zębate,
jedno mniejsze przy skrzyni, a drugie większe na tylniej osi. Obydwa koła
zębate są połączone łańcuchem. Motor ma moc około 10KM i rozwija określoną
prędkość max w określonym czasie. Chciałbym, kosztem prędkości zwiększyć
mu przyśpieszenie - uzyskać większą dynamikę jazdy.
I teraz pytania: którą zębatkę zmodernizować? [...]



Jeżeli skrzynia biegów działa poprawnie, to przyśpieszeń nie da się
zwiększyć. Przy maksymalnie otwartej przepustnicy zadaniem skrzyni biegów
jest dostarczanie pełnej mocy silnika (10 KM) do kół. Jeżeli tak się dzieje,
to większą dynamikę jazdy można uzyskać tylko przez zwiększenie mocy silnika
lub zmniejszenie masy.

Gdybyś zwiększył tylną zębatkę, to prędkość maksymalna co prawda by spadła i
przyśpieszenia na każdym z biegów by się zwiększyły, ale biegi zmieniałyby
się na wyższe przy mniejszych prędkościach. Efekty te w przybliżeniu
zniosłyby się i czas osiągnięcia danej prędkości pozostałby w przybliżeniu
taki sam. (Za wyjątkiem małych prędkości na pierwszym biegu - ale chyba nie
o to tu chodzi.)

Spodziewam się, że konstruktor motocykla zoptymalizował przełożenia i można
tu tylko coś pospsuć raczej niż poprawić. Odradzam grzebać.


  Motocykl przednie koło

Skomplikowałeś wytłumaczenie maxymalnie ;)
Moze łopatologicznie motocykl:
Przy gwałtownym wzroście mocy (gdy przyczepność jest
dobra) zębadka na kole nie "nadąża" za zębatką  ze skrzyni biegów
(łańcuch raczej się nie urwie) co powoduje, że ta zębatka  "wciąga" się
po łancuchu - a że ta zębatka jest (poprzez skrzynie) trwałym
elementem połączonym (prawie) sztywno z ramą - cała konstrukcja się
podnosi, gdzie osią obrotu jest oś tylnego kola.
Teraz można podać opis jakie to siły ;).



Probowales to policzyc ? Bo watpie zeby ci wyszly sily uzasadniajace
widziane efekty. Poza tym mozna to samo zaobserwowac bez silnika -
rozpedzajac pojazd zewnetrzna sila dzialajaca na tylna os ..

J.


  Motocykl przednie koło

Probowales to policzyc ? Bo watpie zeby ci wyszly sily uzasadniajace
widziane efekty. Poza tym mozna to samo zaobserwowac bez silnika -
rozpedzajac pojazd zewnetrzna sila dzialajaca na tylna os ..



Nie bardzo rozumiem... opisz jasniej co masz na mysli:)
Chodzi tylko efekt podrywania kola czy tez jazda na jednym ?
Przy mocach rzedu 100KM i gwaltownym niekontrolowanym otwarciu przepsutnicy
na lancuch dzialaja sily rzedu kilku ton (co do wartosci przytoczonej  
nie liczylem, czytalem o tym).
Przy 200kg wagi motocykla wystarczy zeby go wrecz obrocic wokol tylnej
osi w ulamek sekundy;-)
(zakladajac ze kolo jest zablkowane lub opona ma dobra przyczepnosc)

  NTSP 10 (chyba) - CorelDRAW
Jesli przygotowane kolo i ogniwo sa odpowiednich rozmiarow to:
1. Mozna przygotowac okrag, wysrodkowac go do kola zebatego, ksztalt
zmodyfikowac do wycinka 180 stopni, ewentualnie przedluzyc w strone drugiego
kola zebatego ;), i zastosowac Blend z odchaczonym RotateAllObjects dla 2
ogniw i wskazac ten ksztalt jako sciezke (koncowe ogniwo obrocone o 180st.
do poczatkowego). "Skalibrowac" przez odpowiednie ustawienie ilosci krokow i
podsuniecie ogniwa-matki (lub ojca ;)
2. Mozna tez odpowiednio ustawic jedno ogniwo i obrocic o 10 st. odchaczajac
w palecie Rotation pozycje RelativeCenter, pozycje Center:H,V, mozna latwo
wyliczyc.
3. W sumie to najlatwiej o razu narysowac kolo zebate z juz nawinietym
lancuchem ;)

zaliczylem?

Pozdrawiam

Grzesiek

P.S.
Swietny pomysl z ta zabawa, pierwszy powod, zeby uaktualnic oprogramowanie
;)

Narysować łańcuch rowerowy nawinięty na koło zębate... Dla ułatwienia
przyjmijmy, że koło już jest, ma 36 zębów. Pojedyncze ogniwo łańcucha
też już jest. Zresztą, takie ogniwo to się 3 minuty rysuje...

W miarę szybko i jak najdokładniej - jak?

Pozdrawiam,
Marek W.



  NTSP 10 (chyba) - CorelDRAW

Jesli przygotowane kolo i ogniwo sa odpowiednich rozmiarow to:
1. Mozna przygotowac okrag, wysrodkowac go do kola zebatego, ksztalt
zmodyfikowac do wycinka 180 stopni, ewentualnie przedluzyc w strone drugiego
kola zebatego ;), i zastosowac Blend z odchaczonym RotateAllObjects dla 2
ogniw i wskazac ten ksztalt jako sciezke (koncowe ogniwo obrocone o 180st.
do poczatkowego). "Skalibrowac" przez odpowiednie ustawienie ilosci krokow i
podsuniecie ogniwa-matki (lub ojca ;)



Próbowałem tego - pierwszy pomysł... Blend jest rozpaczliwie mało
dokładny. Kolejne ogniwa muszą się na siebie nakładać - różnice na
kolejnych dochodziły do podwójnej grubości linii i były po prostu
widoczne gołym okiem.

2. Mozna tez odpowiednio ustawic jedno ogniwo i obrocic o 10 st. odchaczajac
w palecie Rotation pozycje RelativeCenter, pozycje Center:H,V, mozna latwo
wyliczyc.



Blisko, bardzo blisko - teraz je wylicz :))))

3. W sumie to najlatwiej o razu narysowac kolo zebate z juz nawinietym
lancuchem ;)



A "wychodzenie" kawałka koła spod łańcucha? Ja bym tego ręcznie wolal
nie malować...

Pozdrawiam,
Marek W.


  Diody LED na klawiaturze w C++

Każdy proces można wytłumaczyć w dowolnie skomplikowany sposób,

Weźmy samochód jako analogię. Gdy ktoś mnie spyta "co zrobić, aby w
czasie jazdy przyspieszyć?", odpowiem mu, aby nieco głębiej wcisnął
pedał gazu. Ktoś, kto widzi tylko drobny wycinek całości, zakrzyknie "co
za bzdura! szybszą jazdę powoduje samochód przez szybsze obracanie
kołami". Wszyscy wiemy, że wciśnięcie pedału gazu powoduje tylko szersze
otwarcie wlotu mieszanki powietrza i paliwa do silnika. I nic więcej,
prawda? Ale tu zaczyna się pewien łańcuch wydarzeń, z których ostatnim
jest zwiększenie prędkości obrotowej kół i przez to zwiększenie
prędkości. Liczy się praktyczny skutek podjętej akcji. Głębiej wciskam
gaz - szybciej jadę. Przyczyna i skutek, bez szczegółów
implementacyjnych, które już dawno ktoś inny rozwiązał, opisał i wszyscy
z tego korzystają bez ciągłego myślenia.



Jeśli ten łańcuch wydarzeń podstawimy do malucha jadącego pod górkę to
skończy się on już na wlocie mieszanki paliwa i powietrza do silnika. ;-)
Także problem przyspieszania samochodu w dowolnym momencie pozostaje w
ogólnym przypadku nierozwiązany.


  Encyklopedia - może macie sugestie?

jakieś hasła i w jakiś automagiczny sposób, gdy w treści jednego z nich
wystąpi jakieś inne, które znajduje się w bazie, powinno zostać zamienione
w link.

Czyli np.

Rower - ma dwa <koła(wskazuje na "koło"), ramę i <łańcuch(wskazuje na
"łańcuch")

Koło - figura geometryczna lub koło w rowerze co ma <szprychy(wskazuje
na "szprycha")

itd.

Problem w tym, że

1) te hasła będą dłuższe
2) będzie ich sporo (500, może nawet 1000 więc parsowanie na bieżąco
może być strasznie zasobożerne czego wolałbym uniknąć)
3) w naszym kochanym ojczystym języku mamy śmieszną odmianę wyrazów.

Macie jakieś sugestie, jak się za to zabrać?

m.


  FORWARD problem

Ma prawo... z -I zamiast -A (tak mi sie przynajmniej wydaje)



O matko...
Ja pisze ze zamochod bez kol nie ma prawa jezdzic a ty nato ze
ma prawo tylko mu trzeba zalozyc kola :)))))
A - dodaje regole do lancucha (na koncu)
I - wstawia w podanym miejcu

PeterB.


  Felgi bez kolpakow

Moze juz bylo ale jestem nowy na grupie.
Moje pytanie brzmi:
Dlaczego na felgi z zimowymi oponami nie zaklada sie kolpakow ?
Jest jakies sensowne uzasadnienie, czy taka moda ?



Tylne ktos mi zdjal i polozyl pod autem - zauwazylem to poznym wieczorem.
Moj typ - proba rabniecia wszystkich kol z zimowymi Michelin Alpine. Ale
mial gosc pecha - mam kryte kola z tylu i pewnie dlatego zdjecli kolpaki -
chcieli zobaczyc jak da sie wyjac kola:-))) Przednie zdjalem sam - jak
zalozylem lancuchy to zaczelo je strasznie rysowac. I juz nie zalozylem:-)))
ALe pewnie to zrobie bo patrzec na gole felgi nie moge:-)))


  rozmiary łańcuchów na koła
Witam,
Przeszukalem w sieci troche roznych adresow o lancuchach na kola i ... nic
nie znalazlem :-( wiem, ze jeden rozmiar lancuchow pasuje na rozne rozmiary
kol, problem w tym, ze nie wiem gdzie znalezc takie zestawienie. A moze ktos
z Was wie? Mam opony 185/65/R15.

Pozdrawiam
Robert


  rozmiary łańcuchów na koła

Witam,
Przeszukalem w sieci troche roznych adresow o lancuchach na kola i ... nic
nie znalazlem :-( wiem, ze jeden rozmiar lancuchow pasuje na rozne rozmiary
kol, problem w tym, ze nie wiem gdzie znalezc takie zestawienie. A moze ktos
z Was wie? Mam opony 185/65/R15.



Jedz tam gdzie sprzedaja lancuchy, powiedz ze masz 185/65/'R15 oni
patrza na etykietki na lancuchach (na opakowaniach), dopieraja na Twoj
wymiar kol, wybierasz cene jaka chcesz zaplacic i masz lancuchy.
Nie polecam lancuchow za 50 zl. chyba, ze wisi Ci w razie czego jak
lancuchy sie zerwa i narobia szkod.

End
Filip


  rozmiary łańcuchów na koła

Witam,
Przeszukalem w sieci troche roznych adresow o lancuchach na kola i ... nic
nie znalazlem :-( wiem, ze jeden rozmiar lancuchow pasuje na rozne rozmiary
kol, problem w tym, ze nie wiem gdzie znalezc takie zestawienie. A moze ktos
z Was wie? Mam opony 185/65/R15.



Witam!!
Na rozmiar 185/65/R15 masz:
Austria - KWB - Klack&Drive, ogniwa 9mm - rozmiar 1180 cena - 315zł
Włochy - Simaka - Karving, ogniwa 10mm - rozmiar 070 cena 285zł
Włochy - Simaka - Artik, ogniwa 12mm - rozmiar 070 cena 240zł
Włochy - Simaka - EcoPlus, ogniwa 12mm - rozmiar 070 cena 150zł

Jak jesteś grupowiczem (sprawdzam naklejki :) to i na rabat liczyć możesz.
Jak chcesz to po-GG-adajmy.

1. Bogdan - Ford 93' (84'-On Sale) P.M.S.
2.             Jak dobrze być złym ??
3.                    G-G:1665912
4. :
5. :O


  Łańcuchy na błocie

Witam

Wczoraj miałem nie miły przypadek wylądowania w polu rolnym pełnym błota.
Wjechałem tam jedną stroną bo nie wiedziałem że tam tak mokro... traktor
musiał wyciągać... :P
Czy gdybym miał łańcuchy jest szansa że dałbym rade?



No nie wiem. Ja także wpadłem w błoto w sobotę na polu, bo mój kolega chciał
zawrócić przez kawałek pola, ale nie wpadł na to, ze to tylko tak ładnie
wygląda i zaraz utopiliśmy przednie koła w błocie. Przy wypychaniu tył się
ślizgał. Zastanawialem się czy swoim 4x4 ale na zwykłych oponach dałbym radę
na takim błocie. W ośce nie wiem czy te łańcuchy by coś pomogły. Zresztą
ciężko by się je zakładało jak koło jest juz głęboko w błocie. Błoto
momentalnie zakleja zwykłą oponę.


  Łańcuchy na błocie

No nie wiem. Ja także wpadłem w błoto w sobotę na polu, bo mój kolega
chciał
zawrócić przez kawałek pola, ale nie wpadł na to, ze to tylko tak ładnie
wygląda i zaraz utopiliśmy przednie koła w błocie. Przy wypychaniu tył się
ślizgał. Zastanawialem się czy swoim 4x4 ale na zwykłych oponach dałbym
radę
na takim błocie. W ośce nie wiem czy te łańcuchy by coś pomogły. Zresztą
ciężko by się je zakładało jak koło jest juz głęboko w błocie. Błoto
momentalnie zakleja zwykłą oponę.



Wczoraj jechalem 4x4 po takim blocie, ale na tyle plytkim, zeby brzuchem sie
nie powiesic, a z drugiej strony na tyle sliskim, zeby nie dalo sie wyjechac
z kolein, a na plaskim nosilo calym autem w lewo i prawo - choc fakt, ze
opony (stare juz Bridgestone Winter Dueler) mam bardziej, niz beznadziejne.
Mialem identyczna sytuacje w czerwcu na letnich (Uniroyal 4x4 Street) i auto
bylo o niebo bardziej kierowalne.


  Łańcuchy na błocie

Ostatnio zakopałem się w błocie. W zasadzie to była glina. chwila moment i
całę koła były oblepione i o wyjechaniu można było zapomnieć. Założyłem
łancuchy i niewiele pomogły, bo wykopały tylko większy dołek i również się
obkleiły gliną.



Wiele ludzi popelnia jeden zasadniczy blad: (nie mowie ze Ty - nie znam
dokladnie Twojej sytuacji):
but w podloge i 'niech sie dzieje wola nieba' (a najczesciej kreci sie jedno
kolo i kopie, a drugie jest wklejone)

Łancuchy napewno pomoga i ich dzialanie mozna porownac nawet do opony
terenowej (testowane). Ale nie oznacza to wcale ze da sie wyjechac po
wkopaniu :)


  Favoritka - lampka oleju po zmianie lancuszka rozrzadu

Dzis wymienilem lancuszek rozrzadu. Tzn fa(u)chowiec wymienial ja
patrzylem.
Sam proces przebiegal sprawnie a i efekty koncowe zgodnie ze spodziewanymi
(glosnosc pracy i stabilnosc zaplonu - tzn cecha na kole pasowym wreszcie
nie lata jak glupia)



ale czy lancuch moze miec cos wspolnego ze stabilnoscia obrotow kola
pasowego? Przecierz jest on napedzany bezposrednio z walu korbowego (a
konkretnie znajduje sie na jego przedluzeniu..)

Natomiast na wolnych obrotach zapala mi sie lampka
oleju. Oczywiscie olej jest a i obroty nie brzmia na zbyt niskie. Ten
fa(u)chowiec mowi ze to jest w feliciach i favoritkach typowe i calu uklad
ulozy sie za 2-3 dni.



Nie chce Cie straszyc, ale u mnie tak nie bylo

Czy faktycznie tak jest czy mam sie zaczac niepokoic



Mozesz poczekac te 3 dni - a jesli bez zmian, to fa(u)chowiec bedzie mial
pole do popisu...


  Total zalamka

Coś zaczynam się cieszyć, że mam łańcuch...



Może do tego w Nissanie? Tam łańcuch ma przebieg 500kkm...
Tylko że właśnie przy rozrządzie z łańcuchem trzeba wymieniać też koła -
przy pasku wymienia się tylko rolkę napinającą - pasek nie niszczy tak kół
jak łańcuch.


  Total zalamka

| Coś zaczynam się cieszyć, że mam łańcuch...
Może do tego w Nissanie? Tam łańcuch ma przebieg 500kkm...
Tylko że właśnie przy rozrządzie z łańcuchem trzeba wymieniać też koła -
przy pasku wymienia się tylko rolkę napinającą - pasek nie niszczy tak kół
jak łańcuch.



Jak zobaczysz rachunek to nie bedziesz taki pewny czy to lepiej ..

J.


  Total zalamka
                                   AvE!
                    Sweetmorn, Confusion 50, 3166 YOLD

Może do tego w Nissanie? Tam łańcuch ma przebieg 500kkm...
Tylko że właśnie przy rozrządzie z łańcuchem trzeba wymieniać też koła -
przy pasku wymienia się tylko rolkę napinającą - pasek nie niszczy tak kół
jak łańcuch.



No, niezbyt ten Nissan - w favoritce;))))


  Pasek klinowy

| (CYT) "Zwiększa przyczepność pasów transmisyjnych i pasków klinowych do
kół
| napędowych. Środek ten można stosować do zdejmowania zabezpieczających
osłon

To mi przypomina srodek typu "Lancuchy zimowe w sprayu" ;)



no wg tej samej koncepcji dzialania pewnie , tyle ze srodek nie jest
scierany przez snieg, tylko ciagle operuje na tej samej powierzchni kola
pasowego , dlatego ma szanse dzialac IMHO...


  Lancuchy na zime

Czy ktos wie jakie sa orientacyjne ceny lancuchow na kola 14" ?



200-300 za kpl., o ile wiem.

Czy powinno sie zakladac cztera czy tez wystarczaja na dwa kola?



Ponoc wystarczy na dwa - napędzane (chyba że masz 4 x 4), tyle że w tym
przypadku:

- przy tylnym napędzie - nic Ci nie wzmacnia przyczepnosci kół
kierowanych, czyli masz większą łatwosć ruszania na sliskim i
pokonywania wzniesień, ale kierownicy samochód nie słucha nic lepiej;
- przy przednim napędzie - owszem, masz znakomicie poprawioną
przyczepnosć kół kierowanych, ale samochód jest nadsterowny - tył ucieka
na zakrętach;
- w obu przypadkach - bardzo nierówno biorą hamulce.

Razem wziąwszy - dla pewnosci zakładam na obie osie i Tobie radzę to
samo.


  łańcuchy
Mam pytanie na temat zakładania łańcuchów śniegowych.Co prawda mam skromną
instrukcję na kartce.Ale tam jest pokazana opona która jakby była albo
dobrze napompowana ,albo bez obciążenia.Bo gdy ja założyłem to mimo
zapięcia, w dolnej części koła łańcuch jest luźny.Nie jest tak napięty jak u
góry.Ponieważ przy obciążeniu opona ma inny kształt na dole.Czy należy np.
obrócić koło lub przejechać kawałek i dociągnąć ,czy ten luz nie szkodzi?

Dzięki za odpowiedzi

Pozdrawiam
Rafał


  łańcuchy
Dnia Pn, 23 gru 2002 13:54:37 GMT Rafal pisze :

Mam pytanie na temat zakladania lancuchów śniegowych.Co prawda
mam skromną instrukcje na kartce.Ale tam jest pokazana opona
która jakby byla albo dobrze napompowana ,albo bez obciązenia.Bo
gdy ja zalozylem to mimo zapiecia, w dolnej cześci kola lancuch
jest luLny.Nie jest tak napiety jak u góry.Poniewaz przy
obciązeniu opona ma inny ksztalt na dole.Czy nalezy np. obrócic
kolo lub przejechac kawalek i dociągnąc



zdecydowanie tak , po paru metrach nalezy dociagnac lancuch

 ,czy ten luz nie

szkodzi?



szkodzi, dlatego trzeba dociagnac :)

Dzieki za odpowiedzi

Pozdrawiam
Rafal



Pozdrawiam


  łańcuchy

zapięcia, w dolnej części koła łańcuch jest luźny.Nie jest tak napięty jak u
góry.Ponieważ przy obciążeniu opona ma inny kształt na dole.Czy należy np.
obrócić koło lub przejechać kawałek i dociągnąć ,czy ten luz nie szkodzi?



dokładnie tak, jeśli łańcuch nie ma samonapinacza (np seria magic Koniga) to po
prejechaniu paru metrów powinieneś poprawić naciąg łańcucha

pzodr

Fox


  aluminiowe felgi a zima

mozesz mozesz.
Jak ktos zmienia na stal to dlatego, ze ma dwa komplety kól, ale nie
stac go bylo/nie chcial wydac tyle, zeby miec dwa komplety alu i nie
przeklada opon na felgi, a zmienia kola.
Boi sie, ze gdzies na lodzie sie poslizgnie i walnie w kraweznik.



Istnieje jeszcze kwestia lancuchow, ktore moga poniszczyc felgi
aluminiowe. Wielu kierowcow wlasnie z tego wzgledu zmienia alu na stalowe.

pozdrawiam


  WRC łańcuchy?
Gdzie we Wro można kupić niedrogie,a sensowne łańcuchy na koła?

W Geancie są po 69 PLN, ale średnio ufam marketom po tym, jak pompka
do kół rozsypała się przy pierwszym użyciu.

Nie mam zielonego pojęcia, ile normalnie łańcuchy kosztują, ale mam
pojęcie,że naszym maluchem w góry bez żelastwa ani rusz.

Może kupowaliście gdzieś,więc dajcie znać.

pozdr

cherokee
czerwony 126p
oklejony
otrąbiony


  WRC łańcuchy?

Gdzie we Wro można kupić niedrogie,a sensowne łańcuchy na koła?

W Geancie są po 69 PLN, ale  rednio ufam marketom po tym, jak pompka
do kół rozsypała się przy pierwszym użyciu.

Nie mam zielonego pojęcia, ile normalnie łańcuchy kosztują, ale mam
pojęcie,że naszym maluchem w góry bez żelastwa ani rusz.

Może kupowali cie gdzie ,więc dajcie znać.

pozdr

cherokee
czerwony 126p
oklejony
otrąbiony



popatrz na ul  lężnej - jadąc od centrum w kierunku autostrady to po lewej
stronie tuż przed wiaduktem
ale wiem że mielii jaki  czas temu pożar - nie wiem czy już wznowili
działalno ć
Kuba


  projektuje pojazd (budowa ramy)
to ja ten gosciu co sie pytal o terenowe gokarty
po dokladnych ogledzinach stron o "szajowozach" stwierdzilem ze ten
pojazd jest za duzy jak na moje wymagania i postanowilem zrobic cos
innego od podstaw , zaczolem od ramy glownej a w sumie od ramy podwozia
(a moze to to samo)
tu zapodaje linka co udalo mi sie wymalowac w paincie

http://strony.wp.pl/wp/srakapraptaka27/pro.htm

na pierwszy rzut oka wyglada to jak dziecinny rysunek samochodu
wyscigowego ale z zalozenia to ma byc bardziej terenowe...

1. wymiary : dlugosc 120 bez tylnego wachacza (tylnej oski itp.)
szerokosc 80 (nie liczac rozstawu tylnej osi)

2. z jakiego materialu wykonac konstrukcje ramy (kolor czarny na
malowidle) : rury , kontowniki , a moze cos innego?

3. tylne kola bardzo nietypowe, zalozenie: ( szersze niz wyrzsze ,
szerokosc nawet 1.5x wysokosc ) a wysokosc kola to cos takiego jak te
pseudo traktorkowe kosiarki maja , wiecie o co chodzi)
-mozna w ogole cos takiego dostac ?
-zalety wady? przy zalozeniu ze cala tylna czesc "tego czegos" bedzie
sie wachala na zlaczeniu nawet o 30*

4. silnik od jakiegos motoru , jeszcze nie wiem moze cos kolo 150 ,
umieszczony nad tylnia osia
- moze sie wachac razem z osia (staly naciag lancucha)
- moze byc wyzej umieszczony na sztywno przymocowany jakos do bazowej
konstrukcji (zmienny naciag lancucha)
co lepsze

prosze o ogolne uwagi propozycje sugestie i slowa w stylu szaleniec.....


  Cienkie lancuchy sniegowe lub cos podobnego
Witam,

Tak sobie obejrzałem szparkę między skręconym kołem a fartuchem
(sztywnym) i nie jest ona szersza niż 1 cm.
W takiej sytuacji klasyczne łańcuchy się nie zmieszczą.
Celem moim jest okazjonalne użycie.  W ciągu 8 lat użytkowania
poprzedniego auta użyłem ich może z 5 razy, a najdłuższa "trasa" to
było z 1000m (Korbielów dojazd do Jontka). Pozostałe razy to wyjazdy z
parkingu po dłuższym postoju i obfitych opadach.

Ma ktoś jakiś pomysł, inny niż 2 pchaczy?
Z góry dzięki za info.
Gdyby to było potrzebne - auto to Astra 3, koła zimowe 195x65x15.


  Miejsce do ślzgania w poznaniu

Dzis część poznańskiej ekipy pms pojechała przed południem poślizgac się
na lotnisko do Kąkolewa (koło Grodziska Wlkp.) _Bezpiecznie_ (szeroki
pas jazdy i płaskie pobocze, zero ruchu i zagrożenia) bliżej chyba się
nie da.



Potwierdzam ! :)))) BTW: lancuchy na kola zdecydowanie wygraly tam dzis z
najlepszej klasy oponami zimowymi w jezdzie slalomem na czas ;-)))))

Pozdrawiam :)

W.


  Dziwny samochód na tą grupę?

 Mój egzeplarz ma jednak wadę
której nie potrafię (a raczej serwis) usunąć - ściaga go lekko w
prawo.
Geometria była sprawdzana i dalej sciąga (choć mniej). Madrzy goście
z
serwisu powiedzieli, że to opony (są trochę nierówno zużyte). Jakiś
czas
temu mocno walnąłem kołem w krawężnik i może to od tego ale na
przeglądzie
goście powiedzieli, ze nic tam nie ma wygiętego (choć np. geometri
felgi
niesprawdzałem).



no polukaj na opone ;), i jedź do jakiegos zakładu, nie ASO zeby
geomertie sprawdzili, mi Opla sciagało troszke w prawo i okazało sie,
ze koła były tak: /  /... ustawienie zbieżności pomogło :)

Jest nas teraz w rodzinie 4 osoby (2 małych dzieci) i już nie bardzo
miejca
wystarcza. Choć w zimie dołożyliśmy jeszcze moją Mame, 2 pary nart na
dach i
pojechaliśmy w góry (na letnich oponach - głupota) i dojechaliśmy
!!!(z
pomocą łańcuchów).



hmm... troche sie przekonałem do zimówek przy tych śniegach co były i
wydaje mi sie ze kupienie choćby bieżnikowanych za 70zł/sztuka jest
lepszym rozwiązaniem niz jeżdzenie na letnich...

spalanie w mieście to jednak minus 6.8-8 (zimą) l/100



i tu sie ciesz, maluch pali 7,5-8 po miescie ;-)

na trasie to ok 6.3-6.5 przy 110-120 a mój rekord to 5.3 na 450km
latem przy
100-120 km/h



a tu płacz bo Opel 1.6 spalił wg. obliczeń 5.95 l/100 przy prędkości
podróżnej 100-130 :))


  łańcuchy śniegowe
Witam,
pozwole sie dolaczyc do tego watku bo tez mam podobne watpliwosci.
Razem z autem jezdzacym na kolach 145/70-13 dostalem nowe lancuchy
rozmiar 40, wydaje mi sie ze sa za duze do moich opon. Najblizszy
wyszczegolniony na opakowaniu rozmiar to 155-13. Ogladalem lancuchy
w sklepie i dokladnie wyszczegolniony rozmiar moich kol znalazlem
na opakowaniu lancuchow rozmiaru 20, a na 30-stkach miedzy innymi
wymieniony byl wymiar opony 145-13, czy taki opis oznacza ze lancuch
pasuje na wszystkie opony 13 o szerokosci 145 i dowolnym profilu ?

Jezeli na moje kola pasuja oba rozmiary lancuchow (20 i 30) to wolalbym
kupic rozmiar bardziej uniwersalny zebym mogl ich w razie potrzeby
komus uzyczyc.


  Renault megane i lancuchy

Czesc
Niedlugo wybieram sie w Alpy i chcialem kupic sobie lancuchy na kola, ale ku
mojemu zdziwieniu przeczytalem w instrukcji samochodu, ze nie mozna do niego
zalozyc lancuchow.
Samochod to renault megane 1.4 16v.
Czy ktos wie czym to jest spowodowane?
Co mogloby sie popsuc, gdybym jednak taki lancuch zalozyl?
Moze jednak jakis model lancuha by sie nadawal?

Bardzo prosze o porady.
pozdrawiam
Lukasz




kupować w ASO. I tyle. Ale po Fordzie zostały mi ł. o właściwym
rozmiarze. Założyłem je testowo i pasowały. Nie obcierały o nic nawet
przy skręcie kół na maksa. Nie wiem jak będzie przy maksymalnym ugięciu
sprężyny, ale ZTCW Megane 1.4 ma chyba mniejsze koła niż 1.6
Ja mam 185 / 60 R15.


  Renault megane i lancuchy

| Czesc
| Niedlugo wybieram sie w Alpy i chcialem kupic sobie lancuchy na kola,
ale ku
| mojemu zdziwieniu przeczytalem w instrukcji samochodu, ze nie mozna do
niego
| zalozyc lancuchow.
| Samochod to renault megane 1.4 16v.
| Czy ktos wie czym to jest spowodowane?
| Co mogloby sie popsuc, gdybym jednak taki lancuch zalozyl?
| Moze jednak jakis model lancuha by sie nadawal?

| Bardzo prosze o porady.
| pozdrawiam
| Lukasz

kupować w ASO. I tyle. Ale po Fordzie zostały mi ł. o właściwym
rozmiarze. Założyłem je testowo i pasowały. Nie obcierały o nic nawet
przy skręcie kół na maksa. Nie wiem jak będzie przy maksymalnym ugięciu
sprężyny, ale ZTCW Megane 1.4 ma chyba mniejsze koła niż 1.6
Ja mam 185 / 60 R15.



O ile dobrze pamiętam, to dotyczy tylko 1.6 16V.
Podobno mogą ocierać, Renault zaleca więc by kupować jakieśspecjalne
łańcuchy u nich. U mnie na pewno nie da rady zaałożyć, bo mam zimówki
185/65R15.
Pozdrawiam. Ryniu


  lancuchy przeciwsniezne
Czesc
Jakies 2 lata temu jechalem sobie do Szkalrskiej na narty.
Ot tak sobie na 2 dni. Na oponach letnich oczywiscie bo na zimowki stac mnie
nie bylo. Nagle ni stad ni "zowad" jak sypnelo w polowie drogi  .... caly
asfalt pokryl sie sniegiem, ale co to dla mnie mistrza kierownicy. Dopiero
kiedy cud uratowal mnie przed przytarciem calego lewego boku stwierdzilem ze
nie wiem co na to przepisy, wogole nic nie wiem ale wiem ze w bagazniku
lancuhy i glupich nie ma, nie szkoda aluminiowych felg, niczego mi nie
szkoda a lancuchy i tak zaloze.
Niby trenowalem na "sucho" ale ten pierwszy raz kiedy kolo jest przykrecone
a nie zapasowka poszlo troche topornie. Po jakis dziesieciu km znow asfalt
to ja lancuchy do bagaznika, potem znow snieg ..... za 6 razem robilem to
juz jak na F1 - kilka sekund i po robocie :-)
Mysle ze jesli jest az taki problem to naturalnie warto, a im dluzej i
czesciej bedziejsz je zakladal tym wiecej wprawy; mniej czasu. Slowem -
zalozenie nie jest trudne i nauka jak i samo zakladanie nie bedzie sprawialo
po krotkim czasie wiekszych klopotow.
Rafal
Mam pytanie do tych ktorzy mieli do czynienia z lancuchami
przeciwsniez.nymi, czy ich zaloz.enie na kola jest ?atwe i szybkie, czy
tez. trzeba sie troche pome;czyc'.




  Łańcuchy śniegowe - problem z rozmiarem?
    Witam wszystkich! :) Wybieram się w góry i postanowiłem zaopatrzyć się w
łańcuchy - na wszelki wypadek... :) Jakież było moje zdziwienie, że w większości
sklepów są łańcuchy o rozmiarach pasujących na felgi 13, 14 , max 15... No ale
do rzeczy , rozmiar moich kół to 205/60/R16. Znalazłem łańcuchy "90-tki" które
pasują na koło 205/55/R16 i teraz pytanie czy będą pasować też na 205/60/R16? Na
pudełku nie ma wymienionego takiego rozmiaru koła, ale nie ma go też na
łańcuchach o "wyższej" numeracji ;/ Przeglądając auckje na allegro z opisów
można wywnioskować, że łańcuchy pasujące na 205/55/R16, będą też pasować na
205/60/R16, ale ile w tym prawdy? Proszę o pomoc.

  Czy przy wymianie łańcuszka rozrządu trzeba wymieniać coś jeszcze? Jakies tarcze, uszczelki czy cos?
Witam,
Czy przy wymianie łańcuszka rozrządu trzeba wymieniać coś jeszcze? Jakies
tarcze, uszczelki czy cos? Mam malucha i łańcuszek do wymiany w nim (piszczy
cos tam w rozrzadzie, mechanik powiedzial, ze łancuszek rozrzadu do
wymiany!)... Mam zapasowy nowy łańcuszek i stad pytanie, czy musze kupowac
jakis komplet czy wymiana samego łancuszka wystarczy? Ile taki nowy sam
łancuszek w sklepie kosztuje? A ile komplet?
Pozdrawiam,
xlx

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



Wymienia się zawsze: łańcuch, dwa koła zębate, zimering, uszczelke pod pokrywą
rozrzadu, uszczelke pod pokrywą filtra odśrodkowego, zabezzpieczenie śruby na
wale i zabezpieczenia na dużym kole rozrzadu. Tomek


  Chrysler Voyager 2001 rok 2,5D- na co zwrocic uwage przy kupnie

tylko Panowie w roczniku 2001 jest CDR Mercedesa, z tego co kojarze
ogloszenia na allegro poprzednie wersje przed 2001 rokiem

pozdrawiam
rt



Koło Mercedesa to ten samochód może stał.
Napisze tak :
1996 -1998 2.5 TD VM na łańcuchu
1999 -2000 2.5 TD VM na kołach
2001 - 2.5 i 2.8 CRD VM na pasku rozrządu

Ten silnik w modelu 2001 i nowsze to nadal VM .  Wystarczy zdjąc ta
plastikową osłone i od razu jest wybity producent na pokrywie zaworów.
Natomiast nowa jest głowica - 2 wałki i system Common Rail - BOSCH .

Nic tam nie ma z Mercedesa choć sprzedawcy szukają tak klienta bo
łatwiej sprzedać ;-)

Silnik Mercedesa był montowany w Jeepie ( 2.7 CRD i 3.0 CRD ) oraz w PT
Cruiser 2.2L CRD.

Adam
www.usmortor.pl


  Zimówki do Megane 1.6 RT - help please :(

Teraz mam założone letnie Michelin 185/60 R15.
Podobno to bardzo nietypowe opony i takie zimówki robi tylko Michelin,
Goodyear i Continental.

Chciałbym jednak wydać trochę mniej kasy niż 400PLN za sztukę.
Czy mogę wybrać trochę inny rozmiar,  np.: 175/65 R15 ?
Może ktoś ma podobny problem za sobą ?

Pozdrowienia

Paweł



Niestety koło w Megane 1.6 to wynalazek. Wszystkie Meganki z silnikime 1.6
16v mają koła 185/60 R15
Opona 175/65 R15 też jest wynalazkiem i jest cięzko dostępna. Przerabiałem
to już w zeszłym roku.
Jedyna sensowana alternatywa to koła 14 cali na zimę i tanie zimówki lub
oryginalne opony. W zeszłym roku robił je Pirreli i Michelin. Ale należy sie
spieszyć. Nikt tych opon nie trzymał na magazynie. Sprowadzane były tylko na
zamówienie. Jak sypnie śnieg to sa nie do zdobycia. Wszyscy się budzą i
zakładają.
A propos wynalzaku . Łańcuchy na te koła kosztyją 1000 zł i czeka się na nie
miesiąc


  wymienilem rozrzad i ...
Witam!

No wlasnie - postanowilem wymienic lancych i kola rozrzadu w mojej Favoritce
'91 - bo w koncu po 100 kkm jej sie nalezalo ;-) Wybralem sprawdzona stacje
obslugi ze specami od skody i ... No wlasnie - zaraz po wymianie wsiadam i
jade (i to jesze nie jest dziwne ;-) ). Ale samochod jest totalnie
mulowaty - max 3000 obr. i dalej nie idzie (na gazie i benzynie to samo -
wiec poderzany byl od razu uklad zaplonowy). No to wracam i mowie co jest.
Na to facet podszedl i przyspieszyl mi zaplon - "na oko" - myslalem, ze o
stopien lub dwa. Kazal sie przejechac. Przejechalem sie - jest OK, wiec
wracam do domu (40 km). No ale w domu biore stroboskop i co? Zamiast 2
stopni wyprzedzenia jest ponad 15 stopni! Po ustawieniu 2 stopni samochod ma
znowu te same obiawy... No i tu moje pytanie - wg. mnie jest to zle zalozony
lancuch (jedno kolo pewnie o 1 zabek)? Ale chcialbym poznac Wasze opinie nim
zadzwonie do warsztatu z pretensjami, bo nie znam sie na tym najlepiej. No
bo co innego moglo sie stac? Cos z aparatem zaplonowym? Tylko, ze na tych 15
stopniach samochod chodzi jak zyletka - lepiej niz przez wymiana...

Dzieki z gory za odpowiedzi i pozdrawiam:

    Waldek.


  Blokada - jak zdjac z kola?
Witam

Nie zdarzyło mi się to jeszcze, ale wolę myśleć zawczasu. Co zrobić, jak
te pasożyty założą mi blokadę na koło? Odpowiedzi w stylu wezwać Straż
Miejską, żeby zdjęli odrzucam z góry.
Ponoć koło daje się odkręcić pod tą żółtą blachą, ale jak oglądałem z
bliska to jakoś nie wierzę, bo szczelina za mała. Mam szerokie opony
więc nawet odciągnąć się nie da, żeby włożyć klucz pod spód. Najsłabszym
punktem blokady jest łańcuch. Może ktoś próbował go przeciąć np.
norzycami do cięcia drutu? Jestem w posiadaniu takowych. Tną stalowy
drut do grubości 6 mm.
Wątpliwości etycznych (niszczenie mienia podatników etc.) nie mam. Nigdy
nie parkuję w niczyjej bramie, nie tarasuję jedynego przejazdu, a na
chodniku zostawiam miejsce na wózek. Zakładanie mi blokady godzi w moją
wolność osobistą, a np. komputera za 5000 zł nie będę niósł po deszczu
przez pół kilometra dlatego, że tam było wolne miejsce na parkingu.
Zresztą, jak kiedyś wieczorem gość zaparkował samochód w mojej bramie i
zadzwoniłem do straży miejskiej to powiedzieli, że przyjadą rano i włożą
mu mandat za wycieraczkę, bo sholować nie mogą. Dobrze, że nie wpadli na
pomysł założenia blokady.

pozdrawiam, Flasher

-------------------------------

http://polbox.com/f/flasher
Strona dla ludzi myslacych
updated 1900/11/28 :-)
-------------------------------


  Jaki jest napędzany rozrząd w 2.0 TDI

ale ja wolal bym lancuch bo napedzac tak wazna rzecz w aucie nie powierzyl bym gumie


łańcuch - a pamiętacie, albo mieliście jakies doświadczenia z łańcuchowym napędem rozrządu i pompy w Chryslerach voyagerach - tam był włoski WM 2,5 td. Waliły na potęgę - w ASO można było bez problemu uświadczyć zestaw naprawczy : popychacze zworów ( zazwyczaj wystarczyło wymienic tylko 4), pokrywę rozrządu - jak pękał łańcuch i klinował się między kołem na wale korbowym, to pięknie rozjeżdżał pokrywę, oprócz tego : nowe koła, obudowa napinacza i ślizgacz. - Nie powiem , nie była to tania zabawa, a było ok 70 % szansy, że taka przygoda spotka ten silnik. Był to błąd producenta, bo pamiętam , że w manualach był opisywany specjalny tryb naprawy ustrojstwa, i zamawiało sie nie elementy z "fiszek", ale ( też moparowskie) wzmocnione.
Tak więc nie ma znaczenia czy łańcuch , czy pasek.
Niby najlepsze powinny być napędy bez żadnych łańcuchów , pasków- a ktoś ma doświadczenia z silnikiem 2,0 w Pontiacach trans sport van- amerykańce wymyśliłe, że na Europę będą sprzedawać ten wózek z silnikiem 2,0( oczywiście benzyna). Tam napęd rozrządu był przekazywany przez ( o ile pamiętam 4) koła zębate, wykonane z tworzywa sztucznego. Największa zakała jak mogła być : kupić taki wózek, i czekać aż oberwie zęby - komu by wpadała do głowy myśl, że te elementy podlegaja takiej samej wymianie jak pasek? Niewielu. Gdzieś na allegro widziałem kiedyś taki wózek , przerobiony na "nasze 1,9 TDI"- ze zdjęciami i opisem jak to zrobić- facet miał właśnie przejścia ze wspomniana dwulitrówką.

  Dzwonienie z tyłu auta
Witam, od dluższego już czasu mam następujący problem: gdzieś przy 55kkm (około marca)jak jechałem w deszczu,albo nawierzchnia drogi była mokra powyżej 80km/h zaczynało coś u mnie dzwonić z tyłu. Jest to dosłownie taki dźwięk jakby ktoś poustawiał w rzędzie szklanki lub butelki i zaczął w nie delikatnie łyżka uderzać. Przy włączonym radiu tego nie słychać, tak więc przejeździłem tak ponad 30kkm (mam teraz 87kkm),ale teraz nie mam żadnego (jestem w trakcie wymiany audio) i ten dźwięk mnie po prostu doprowadza do szału. Dodatkowo zaczęło już dzwonić nawet jak jest sucho(zaczyna od 80-100km/h). Każdy kto ze mną teraz jeździ dopytuje się co to za dzwięk. Podczas wymiany kół na zimówki sprawdziłem tył tzn. krecilem kołami z tyłu oraz oglądałem okolice hamulców, blachy,odstające miejsca i wygląda że wszystko jest na swoim miejscu i nie lata.Łożyska też wyglądają na sprawne. Acha podczas hamowania dalej dzwoni, tak więc to też nie klocki. Przez jakis czas myślałem,że to wiatr, ale podczas ostatnich wichrów wkluczyłem to. Nie jest to dzwięk jednostajny,cały czas jego ton i rytm się troszkę zmienia.
Żona już mi powiedziała, że to pewnie duch łańcuchami w bagażniku trzęsie

Proszę o wszelkie sugestie i uwagi...

  Łańcuchy śniegowe 4x4
jest taka zasada ze lancuchy maja byc zalozone na os napedowa u ciebie kazde kolo jest napedowe wiec 2 komplety lancuchow

a propo ostatnio ogladalem reklame na tvn turbo nowych lancuchow
tzn zaklada sie je jak kolpaki na kola tyle ze dodatkowo te kolpaki nachodza na kola
montaz zajmuje okolo 40sec na 2 kola czy ktos sie z tym spotkal??warto to kupic??
pzdr

  Łańcuchy w płynie
ciekawe jak sie ma ten łancuch "napsikac" jak samochód ma zawalone nadkole sniegiem/błotem watpie zyeby sie to przyjeło



Instrukcja:
1. Zdjąć koło
2. Umyć
3. Wysuszyć
4. Napsikać
5. Poczekać aż wyschnie
6. Założyć koło
7. powyższe czynności powtórzyć dla każdego koła.

  [S] Łańcuchy śniegowe KWB Klack & Drive
tak
Cytat
Tradycyjne łańcuchy wymagają ponownego napięcia po przejechaniu kilku metrów. Nie zastosowanie się do tego wymogu może spowodować zerwanie się łańcucha i w konsekwencji uszkodzenie nadkoli samochodu. Łańcuchy Klack & Drive eliminują powyższy problem dzięki opatentowanemu automatowi samonapinającemu. To rewolucyjne urządzenie pozwala na:
łatwiejszy montaż łańcuchów,
samoczynne, centralne układanie się łańcuchów na kołach,
samoczynne i ciągłe napinanie łańcuchów,
doskonałe przyleganie do kół,
wyeliminowanie możliwości uszkodzenia karoserii samochodu.
Grubość 9mm - zalecane do samochodów o małym prześwicie pomiędzy oponą, a elementami zawieszenia
Niech strace nowa cena 250zł

  Rozrzad M42 - wyjęcie napinacza
Wymieniałem u siebie jakiś czas temu łańcuch (SWAG montowany w orginale 200zł) bo napinacz nie był w stanie już do napiąć. Koła ślizgi zostały te same napinacz zresztą też. Koła na wałkach były jak nowe najbardziej widoczne zużycie było na kole wału korbowego. Wszystko chodzi do tej pory a mam już zrobione 10tyś km na początku troszkę było słychać szumiący łańcuch ale już się ułożył i jest ok. Co do napinacza czytałem gdzieś że można kupić lekko dłuższy wtedy problem z głowy zastanawiałem się też nad daniem podkładek dystansowych między napinaczem a nakrętką ale troszkę przerażała mnie możliwość rozerwania starego łańcucha i demolka silnika. Polecam stronkę troszkę pisze w niej o m42 http://www.esatclear.ie/~...ydraulictappets

  Rozrzad M42 - wyjęcie napinacza
Witam.
Tak czytałem ten stary post i....
Chciałem tylko poinformowac was panowie że dzis zamówiłem kompletny rozrząd do IS'a i co sieokazało ku mojemu zdziwieniu....dwa koła na wałki, jedno małe koło, łyżwy(ślizgi jak kto woli) , łańcuch, napinacz do tego uszczelka pod głowice pod pokrywę świece ...Cena : 720 zł ...i wszystko na git częściach min FEBI i "RUBI"(JAKOŚ TAK)(jakiś zamiennik ale bdb firma nie ustępująca Febi.

chyba nie ma tragedii co nie??a tragedia moze być jak łańcuch strzeli....ostatnimi czasy mni to zaniepokoiło bo dziwnie zaczął śmigać

i jeszcze małe pytanie panowie..świece wymieniałem ok 5000-6000km temu...ostatnio mniej jezdziłem i tak wsiadłem po tygodniu i jakos dziwnie chodzi...jakby jakiegos muła miał..tzn...nie ma takiego pożądnego przyśpieszenia jak powinien mieć IS...dziwnie siezachowuje..w ogole czasem łapie wysokie obroty na jałowym tak ok 1200 i trzyma póki mu w rurę nie dam pożądnie...mam LPG ale nie jeżdże na LPG...po prostu nie wywalam jej bo np na wakację sieprzyda.latam na pb98 BP ultimate zazwyczaj.jezdziłem ostatnio IS'em w stani bdb i okazało sieże mój nie jest taki ach och...powiedzcie co mu potrzeba żeby to był prawdziwy 136 konny m42??
przepływka sprawna, sonda też,kable mam BERU, hydraulika nie klepie..czasem może jak naprawde zimno i długo stoi to tak 1sec może 2 zaklepie...czy rozciągniety łańcuch może powodować takie osłabienie??
pzdr.

  głośny szum silnika m20b20 (320i)
Sam łańcuch kosztował 200zł kupiłem firmy SWAG jak się okazało identyczny z tym montowanym w fabryce, koła zębate zostawiłem te same(są piekielnie drogie jedno koło pośrednie z łożyskiem kosztuje 150-200zł) i niestety łańcuch troszkę szumiał dopóki się nie ułożył na nich około 5 tyś km. Z nowym łańcuchem napinacz nie miła wiele do naciągania więc został stary. Z wszystkim uporałem się w jeden dzień do tego jeszcze doszła wymiana oleju i uszczelniacza wału z przodu. Robocizna własna czyli 0zł

  Nowa XL
boe z tyum niedokreconym kolem to tez mialem taka przypadlosc, zmienialem gume z tylu i cos poszedlem zrobic lancucha naciagniety i zajebiste podniecenie co by pojechac jak naszybceij po 15 km moto zaczelo mi jakos slabnac az w koncu na 2 biegu sie nie dalo jechac jakie bylo moje zdziwienie jak spojrzalem na nakretke od oski tylnego kola, ktora to nakretka prawie spadla z gwintu. 8)

  Cóż to za część ?
Najlepiej jest kupić już zakuty łańcuch. W DR-ce z wymianą nie ma najmniejszego problemu. Koła zębatego które jest na wale korbowym nie trzeba absolutnie odkręcać. Należy zdjąć pokrywę zaworową, odkręcić koło zębate na wałku rozrządu. Wcześniej trzeba oczywiście poluzować napinacz i reszta to już czysta przyjemność. Do odkręcania nakrętek na wszelakich wałkach najlepszy jest klucz pneumatyczny. Ta zębatka która się uszkodziła jest od napędu pompy oleju.

  Cóż to za część ?
Najlepiej jest kupić już zakuty łańcuch. W DR-ce z wymianą nie ma najmniejszego problemu. Koła zębatego które jest na wale korbowym nie trzeba absolutnie odkręcać. Należy zdjąć pokrywę zaworową, odkręcić koło zębate na wałku rozrządu. Wcześniej trzeba oczywiście poluzować napinacz i reszta to już czysta przyjemność. Do odkręcania nakrętek na wszelakich wałkach najlepszy jest klucz pneumatyczny. Ta zębatka która się uszkodziła jest od napędu pompy oleju.


Dzięki bardzo,chociaż dzisiaj jest to już ogarnięte
Pozostało tylko czekać na zębatkę i składać.
Było troszkę problemów z zakuciem łańcuszka tak,żeby miał luz i się ruszał w stosunku do sąsiednich ogniw,chyba jest dobrze, ale czy na pewno wyjdzie po odpaleniu :)

A co do zakupu łańcuszka to przez moją niewiedzę,sprzedawca nie pytał czy chcę zakuty/rozkuty,a ja myślałem,że orginały są tylko zakute i wyszło jak wyszło.

  Ściąganie kół
Ja ustawiam konstrukcję z 2 starych akumulatorów na których leżą deski obok silnika tak żeby była wyższa o jakieś 15 cm niż dół ramy. Podnoszę tył motoru i przesuwam nad tą konstrukcję. W efekcie cały motor stoi na tych deskach z 2 kołami nad ziemią.

U mnie przy całkowitym spuszczeniu napinania łańcucha można go zdjąć z tylnej zębatki i bez problemu wyjąć koło.

  czyszczenie...
Etam łańcuch zdejmować :smileee: ... Wystarczy pędzelek i nafta i kręcić kołem na podstawce. Zaciski wodą, mydłem, płynem hamulcowym (tak, na pędzelku) ale NIE benzyną, która reaguje z oringami w zaciskach. Jak koła się ledwo kręcą, to odkręcić zaciski hamulcowe i zakręcić kołami. Jak dalej ciężko się kręcą to niestety trza je wyjąć i przeczyścić łożyska dając do tego nowy smar. Ale spoko, to nie jest strasznie trudne.

PS: albo wodą pod ciśnieniem. Ja tak nigdy nie robiłem, ale jak ludzie tak myją i się nic złego nie dzieje to kłócić się nie będę

  pogaduchy o tym i o owym bez złości
ja kiedys jechałam na rowrku (wracałam z koni ) i jak to mam w zwyczaju (cffaniak ) jechałam bez trzymania z komórka i se gadałam... nie zauwazyłam tylko, ze tam były tory, na torach za hamulec, tylko nie za ten co trza... więc wiadomo wyleciałam jak z katapulty prosto pod koło jakiegos innego roweru, na którym jechał niczego sobie chłopaczek... jedyna desperacka mysl jaka mnie naszła w czasie dłuugiego lotu to ratowanie komórki, więc leżałam pod kołami roweru na plecach, cała poździerana z ręką z telefonem w górze

Ps: dalej nie potrafie sobie wyobrazic tego
i mu się "ineres" wkręcił w łańcuch



  Cos z niczego ;)
Proste: Wyciągasz śilnik z kosiary, paski klinowe następnie wycinasz z blachy zęby, potem bierzesz łańcuch od rowera, montujesz kawałki blachy do łańcucha za pomocą drutu (solidnego) z blachy robisz tor (scalasz 2 kawałki blachy tak żeby łańcuch siedział w zdłóż brzegu wymontowujesz z roweru koła zębate mocujesz na kole pas klinowy KTÓRY następnie nawlekasz na śilnik, potem mocujesz jeszcze zbiornik na paliwo. NO I Z BANI!!!

  ustawienie rozrządu w w124 z silnikiem 2.3
o ile pamietam to wał ustawiasz tak zeby najdłuzsza kreska na kole pasowym pokrywała się ze znakiem na pokrywie rozrządu, wałki chyba maja zaznaczone cechy widoczne po odkręceniu kół rozrzadu.
Najwazniejsza rzecz przy M111! dobrze załozyc napinacz łańcucha bo można pozrywać wałki, a koszty w tym przypadku moga wyniesc pare tys zł.
Napinacz nalezy rozebrać, zewnętrzną część wkręcić z momentem 80Nm a wewnętrzną z 40Nm, oczywiscie nalezy zwrocic uwagę na poprawne zainstalowanie sprężyny i tłoka napinacza. Potem sprawdzic z jakim oporem obraca sie wał korbowy nakładając nasadkę 27mm na śrube koła wału i obracać kluczem zgodnie z obr silnika czyli w prawo. wał ma się kręcić w miare lekko (świece zapłonowe wykręcone) zakładając że używamy klucza o ramieniu ok 20cm. Jesli wszystko jest ok, łącznie z naciagiem łańcucha, dopiero mozna myslec o odpaleniu silnika

pozdro

  Brak kompresji
Jeśli tylko wymontowywałeś wał rozrządu, to wystarczy, że ustawisz go nacięciem na kołnierzu równo z krawędzią głowicy po PRAWEJ stronie wałka, gdy nachylasz się nad silnikiem. Oczywiście pierwszy tłok musi się znaleźć w położeniu ZZ, a znak ustawczy na kole pasowym wału korbowego pokrywać się ze wskaźnikiem. Chyba oznaczyłeś sobie wzajemne położenie koła łańcuchowego i łańcucha, zanim wykręciłeś wałek z głowicy

Sprawdź czy ten zdobyty wałek ma takie samo oznaczenie liczbowe (chyba na kołnierzu przy kole łańcuchowym) jak ten stary. TYLKO WTEDY możesz mieć pewność, że silnik będzie chodził jak wcześniej.

  Lancuchy i alufelgi
1. tak łańcuchy dobiera się do rozmiaru kół ale mają pewną tolerancje

2. tego nie wiem ale podejrzewam że gdzieś koło 60km/h

3. najprawdopodobniej bedą rysować przecież łańcuchy zachodzą na obręcz koła

4. ja bym założył gorsze na tył no chyba że masz całkiem padaczki to siedział bym w domu.
alpejska zima to nie zarty

  Jak się dobrać do łańcuszka rozrządu??
Wymieniałem w swoim TDCI 2001 r , łańcuch rozrządu wraz z kołami. Koszt jeśli dobrze pamiętam wyszedł mnie 750 zł + 150 zł robocizna. Za wymianę chcą od 300 do 1000zł. W warsztacie za 1000 zł powiedzieli, że trzeba wyciągnąć silnik. Mechanik wymienił mi za 150 zł. Robił to pierwszy raz i zajęło mu to cały dzień bez wyciągania silnika.Jak będziesz chciał zdjęcie tych kół i łańcucha wraz z napinaczem to mogę zrobić zdjęcie i Ci pokazać jak to wygląda. Po wyciągnięciu starego nie widać żadnych uszkodzeń. Po wymianie zaczął mi ciszej chodzić i nie słychać cykania jak samochód się nagrzeje

  rower - przewożenie w środku
Zmuszony koniecznością też przewoziłem rower (rama 19"/koła 26") we wnętrzu samochodu ale w FFII hatchback po złożeniu tylnej kanapy. Oczywiście koło przednie wypięte z widelca. Dodatkowo wypięte tak samo koło tylne (lepiej mi się układał rower we wnętrzu) i siodełko. Nestety goła blacha na oparciach tylnej kanapy powoduje że ładunek niepotrzebnie hałasuje i przesuwa się. Trzeba go dobrze obłożyć bagażami. Patent z pianką do rur stosuję i polecam posiadaczom rowerów (tanie to a łańcuch się nie tłucze w czasie jazdy). Piankę mocuje się na dolnej rurze tylnego widelca (z prawej strony) i zaciska opaskami kablowymi.

  [FFI] Zblokowany silnik
Od jakiegoś już czasu występowały objawy wskazujące na koło dwumasowe: stuki przy odpalaniu i gaszeniu, metalowe odgłosy podczas pracy silnika (które ustawały przy wciśnięciu sprzęgła), pedał sprzęgła który czasami pozostawał w środkowym położeniu, kilka razy silnik mocno łomotał po uruchomieniu - po ponownym przekręceniu kluczyka pracowal ok. Niedawno (po raz drugi) odkręciło się koło pasowe wału korbowego, dało się usłyszeć stuk po czym silnik zgasł. Na kanale okazało się, że silnik jest zblokowany, aczkolwiek pasek rozrządu jest cały, łańcuch także, wałek w jednej części. Sprawdziłem koło dwumasowe - luz na obwodzie wynosi ~55mm (7ząbków), przy pchaniu zewnętrznej części koła można je odchylić o ~5mm.
Pytania:
- czy jakiś wpływ na to mogło mieć koło dwumasowe?
- jak sprawdzić czy rozrząd jest dobrze ustawiony?

Wszellkie sugestie mile widziane, nie chcę ściągać głowicy na darmo

  Sprzedam
Witam mam do sprzedania ATV Quada 200mm posiadam go od 4 miesiecy zostal kupiony nowy prosto z salonu. Quad rozpala bez problemu z startera,pilota i kopniaka. silnik 4 suwowy chłodzony powietrzem skrzynia biegów pół automatyczna czyli jeden do przodu i jeden do tyłu. OBCIĄŻENIE: 150KG
V MAX: 70 km/h WSZYSTKIE CZTERY KOŁA POSIADAJĄ 2 OBWODOWE HAMULCE TARCZOWE HYDRAULICZNE.MOC - 18 KM. TERENOWY Przeniesienie napędu: Łańcuch Rocznik 2007. Jeśli ktoś by był zainteresowany prosze dzwonić 608751995 lub zobaczyć go na własne oczy w Nowinach koło Kozienic:)cena do uzgodnienia

  łożysko w tylnym kole
Witam. Jestem tu nowy i to mój 1 post, serdenie WITAM wszytskich. A teraz pyatnie odnośnie mojego problemu. Dziś chcąc ruszać moim pocketem nagle spadł mi łańcuch. Patrze na tył koła i widze że coś wyleciało ( przy tylnej osi) , patrze a tu łożyswko tylne trachh I teraz moje pytanie. Ile kosztuje takei łożysko i jak się je wyciąga? trzeba odkręcić tarcze i zębatke aby je wyciągnąć czy be ztego powinno się je na lucie wyciągnąć? Poniżej zamieszczam fotki :

  wymiana lancucha
Camel-, no i tu zaczyna się polemika. Wielu użytkowników i mechaników jest zdania, że trzeba wymieniać też koła. U mnie było tak. Jak mechanik mierzył wyciągnięcie łańcucha, to stwierdził, że po zdjęciu dekla rozrządu podejmiemy decyzję czy wymieniać koła. Wstępnie policzył przewidywaną cenę naprawy wliczając koła i ślizgacze (3 lub 4 nie pamiętam). Jak pojechałem na wymianę to po długiej diagnozie stwierdził, że wymiana kół jest bezcelowa. Wymienić trzeba tylko jeden ślizgacz.
Do tej pory mam dylemat czy dobrze zrobiłem nie wymieniając kompletu, ale ten mechanik ma same dobr opinie na naszym forum, a wręcz jest polecany. Zresztą jak pisałem w którymś poście, jego podejście do naszych gwiazdek jest fantastyczne i profesjonalne. Ja co prawda nie wywalam kasy na rzeczy niepotrzebne, ale mówiłem, że jak trzeba wymienić komplet to bezdyskusyjnie to robimy.
Oczywiście nie chcę siać paniki, ale nie wiem co to był za łańcuch, bo się wyciągnął jak guma od majtek, a większość pozostałych części rozrządu była nietknięta. Kiedyś naczytałem się o japońskich łańcuchach montowanych na początku lat 90-tych.
Generalnie czas pokaże czy była to dobra decyzja.

Pozdrawiam,

  Momenty dokręcania
Witam, mam prośbę do osób posiadających jakieś manuale dotyczące silnika M111.940, czyli 2,0 16V. Potrzebuję wartości momentów dokręcania śrub koła zamachowego, koła pasowego wału korbowego, napinacza łańcucha rozrządu oraz łozysk wałków rozrządu.

dziekuje pozdrawiam

silnik 2 litrowy 16 zaworowy :

1. sruby do kola zamachowego- najpierw 45 Nm a nastepnie dokrecic 90 stopni
2. kolo pasowe - 300 Nm
3. sruba do napinacza lancucha - 80 Nm
4. nakretka do walka rosrzadu (ssacego) - 65 Nm
sruba do walka rozrzadu 20 Nm a potem 90 stopni.

[ Dodano: 13 Wrzesień 2008, 14:50 ]
Stopp!!!!!
Zle napisalem. Tobie chodzilo o lozyska do walkow rozrzadu. to jest 21 Nm.

  czy wrzucacie na zimę obciążenie do bagażnika?
ja osobiście uważam, że dociążenie samochodu to poprostu najlepsza droga aby przyspieszyć efekty eksploatacji zawieszenia itp. Jeszcze nie słyszałem, żeby komukolwiek było potrzebne dociążenie tyłu (celem przyklejenia kół do podłoża), kto trzeźwo interpretuje warunki na drodze i do nich odpowiednio ustosunkowuje prędkość, dynamikę hamowania, rozpędzania się itp. czyli jazda zapobiegawcza.

choćby się miało na lodzie jeździć, nie ma takiej potrzeby, o ile w zakręt 70 stopni na odcinku 50m wejdziesz z prędkością 15/25 kmh a nie 40..
mam znajomego w górach (jeździł też c klasą z 93' C220 bodajże) i pytałem się go ostatnio jak się zachować w różnych warunkach itp. bo w planach mam różne podróże po serpentynach, to zaprzeczył by kiedykolwiek potrzebował tył dociskać. Jak były oblodzone i ośnieżone mocno drogi, to poprostu woził w bagażniku łańcuchy. Jeździł swoim 7 lat więc jakieś już doświadczenie miał, tymbardziej, że góry to zdecydowanie zmienne warunki atmosferyczne.

Jak ktoś nie ma wyobraźni i nie dojrzał/dorósł jeszcze do stawiania na 1 miejscu własnego oraz innych bezpieczeństwa tylko chce poruszać się nieadekwatnie do warunków (gazować, popisywać się, wyprzedzać w sposób do końca niekontrolowany), to choćby drogi były jednym wielkim rzepem a koła miały haczyki to i tak się rozwali, a jak nie sam siebie, to ktoś przez takiego może podjąć złą decyzję i wypaść na pobocze/do rowu/na drzewo/na inny pojazd).

  chcieli mi ukraść moją białą niunie
takiego złodzieja gołymi rękami bym udusił
nie cierpię dziadów !
ja mam ubezpieczoną, polecam, na każdy element i jako całość, nie pełne AC tylko sama kradzież, nie jest drogo



kolego miałem możliwość ubezpieczenia AC le nie warto ponieważ ubezpieczając autko na kwote np. 6000tyś rocznik 89 przeliczą amortyzacje i dostane może 2-3 tyś bo autko według ich cennika będzie tyle warte więc lepiej przypiąć na łańcuch koła w koło i będzie bardziej opłacalne ubezpieczalnia to złodzieje a AC można opacać na samochody powyżej 2000roku

  [ALL] Co wozisz w bagażniku
Pełen standart :D

Zapasówka
Skrzynka z narzedziami
trójkąt ( w stanie rozkładu )
Butla LPG
Płyny i srodki czyszczace ( przyczepiany pas z kieszeniami )
Podnosnik, lina , przerobiona lampa pod 12V , kamizelka ( wszystko w pokrowcu z kołem zapasowym :D )
Gaśnica

No i najgorsza rzecz : WODA ..... zbiera mi sie od miesiąca jak zdrowo popada deszcz. Co prawda nie dużo bo nie ma centymetra ale masakra. myslalem ze ot przez uszczelke .... a tu sie okazało ze mechec który składał zadek w mojej niuńce niedokladnie zrobił górę bagażnika i przedostaje sie przez szczeline 1 mm woda. Spływa po prawym boku wewnątrz i podlewa bagażnik :-[ normalnie udusic mecheca.....

a ostatnia dziwna " rzeczą " podreczną jest pałka teleskopowa ale bezpieczniej pod lewa reka na lewych drzwiach w kieszonce :] :D swego czasu mialem w bagażniku saperke, łańcuchy na koła i 10kg młotek :]

  [80 B4] Pytanko o szerokość opony.
przy 205/60R15 nie osłabnie ci auto!! to bzdura, opona taka ma zauważalnie mniejszą średnicę niż 195/65R15 czyli teoretycznie auto będzie mocniejsze.
W praktyce różnicy w mocy nie odczujesz, w spalaniu również, tylko pilnuj ciśnienia w kołach i będzie gites...
na zakrętach za to ci się poprawi, wygląd auta też jest spoko z szerokością 205,
ja mam na tych felgach 205 letnie i jest okej, ale zimowych nie kupuj 205 tylko 195 bo jakby ci przyszło łańcuch założyć to nie zmieścisz, w instrukcji piszą że zimówki tylko 195/65R15 i tak ma być



Cale kolo ma mniejsza srednice wiec podczas jednego obrotu przebywa mniejsza droge co prowadzi do tego ze jedzie wolniej o X% a do tego dochodza opory toczenia ktore 205 ma wieksze od 195... chcialem powiedziec w woli scislosci

  Motdyfikacje V40 T4
Tylko że np. w większości sprzedawanych obecnie aut przebiegi międzyprzeglądowe są takie same dla diesla i benzyny a nawet czasami diesle mają większe okresy.
Kolejna sprawa - im więcej ingerencji w silnik tym więcej bajzlu - do mnie nie przemawiają jakieś dodatkowe smarowania.

I tak i tak będzie wyższa temperatura spalania i nie tylko rozrząd dostanie po dupie ale i tłoki i blok silnika i katalizator. I nikt mi nie powie, że na gazie przejedzie do najbliższego remontu tyle samo co na benzynie.
Następna sprawa jak ktoś kupuje T4 to chyba się liczy ze spalaniem?? Jak ktoś kupuje krowę to i na łańcuch powinno być go stać.
A jak już naprawde ktoś chce zapierdalać i mieć tanio i nie ośmieszać się to niech sobie kupi fajnego dieselka i zafunduje sobie chip.
Proste, kosztuje czasami nawet mniej niż instalacja gazowa, a jak się nie spodoba to można to wypierdzielić.

Gaz to jedynie w kuchence w domu (chociaż i od tego zaczyna się odchodzić). Poza tym jak ten gaz wali bleee od razu czuć, że ktoś na tym jedzie.

Aaaa no i bym zapomniał o jeszcze jednym baaaardzo ważnym minusie. Mianowicie taką butlę trzeba gdzieś zamontować - albo w miejscu koła zapasowego (wtedy należy się modlić żeby nie złapać laczka, albo wozić koło luzem albo podziękować piątemu pasażerowi) a jak nie montujemy tego tam Toroidalnego zbiornika(przy którym mamy zasięg jak MELEXEM po polu golfowym) to mamy za plecami takie coś co się przy domu na wioskach montuje. No i znowu bagażnik nam się kurczy i to dość konkretnie.

Czyli krótko mówiąc GAZ=Kicha...

  Przegląd, serwisowanie, zima!
jest masa artykolow o zimowaniu motocykla - poszperaj w google, dla leniwych:
- najlepiej zeby sprzet stal w czystym, SUCHYM i cieplym garazu,
- mozna zdjac owiewki i zaniesc do domu badz w inne bezpieczne miejsce :D ,
- stawiamy moto na stojaku zeby kola nie dotykaly ziemi,
- spusczamy troche powietrza,
- smarujemy lancuch,
- myjemy filtr powietrza i nasaczamy,
- zalewamy bak do pelna i spuszczamy paliwo z gaznika ( w tzr srubka na dole komory plywakowej z lewej strony)
- wyjmujemy akumulator i niesiemy w cieple miejsce - co jakis czas trzeba go podladowac
- wykrecamy swiece i zalewamy pod do glowicy ciut oleju i ruszamy kolem z tylu, po czym ponownie wkrecamy swiece :)
- zmieniamy olej silnikowy - jedna teoria podaje ze zmienia sie na zime, inna ze na nowy sezon.
- plyn chlodniczy na zmieniamy na zimowy
- na koniec przykrywamy cieplym kocykiem i niezapominamy o tym co napisalem we wczesniejszych podkpunktach :)

co jakis czas mozna przepalac maszyne ale nie na 30 sek i do odcinki tylko trzeba dac jej sie spokojnie nagrzac albo isc zrobic rundke :)

nie musze chyba mowic ze trzeba wszystko wypucowac i wywoskowac?
moglem o czyms zapomniec, w razie jakis pytan piszcie.

  Czyszczenie łańcucha!
Siema. Ja czyszczę łańcuch przeważnie co 500 km szczoteczką do zębów, naftą oświetleniową a później ,,psiukam" motulem do łańcucha. Chciałem się was spytać jak wy robicie i czy wogóle co 500 km jest to opłacalne. Trochę to zajmuje czasu, i jeszcze się koło całe uj***e.

Tu jest zdjęcie moje łańcucha od strony koła:


  Napięcie łańcucha
więc:
1. luzujesz śruby na osi koła i na tych naciągach łańcucha
2. kręcisz śrubki tych naciągów aż koło pójdzie trochę do tyłu
3. przestajesz kręcić tymi śrubkami wtedy gdy uznasz że łańcuch jest już według ciebie naciągnięty
4. dokręcasz śruby na osi koła i śrubki na tych naciągach

to tak w wielkim skrócie, myślę że zrozumiałeś o co chodzi to nic trudnego, więc napewno załapiesz o co chodzi

  Rowerek
Chyba jeszcze takiego tematu nie było. Ja właśnie miałam dylemat nad kupnem rowerka. Wszystkie są takie straganiarskie, a mi sie podobają takie zwykłe, bez udziwnień. No ale w sklepie okazało się, że Kuba ma odmienny gust od mamy . Żeby pójść na kompromis, czyli wybrać coś mało festynowego, ale zarazem z jakimś badziewiem z przodu staneło na tym modelu:



Zależało mi na podnóżku oraz na sterowaniu prowadnicą, jak Kuba będzie starszy to podnóżek i prowadnicę się dmontuje i może jeździć sam. Poza tym chciałam miększe koła, a nie z twardego plastiku.

Mi osobiście podobały sie wizualnie te dwa modele, ale nie spełniały żadnego z powyższych warunków





Oczywiście najlepsze rowerki są takie, które mają łańcuch, a nie te z pedałami w przednim kole, ale na taki musimy jeszcze poczekać.

Podzielcie się swoimi opiniami na temat rowerków. Mój powinien przyjść jutro to powiem jak się sprawuje.

  Wąskotorowy Polonez - wujku dobra rada odezwij się
Oglądałem ostatnio "Monster Garage" na TVN turbo i własnie przerabiali auto do jazdy po torach ale normalnych. wymyśliłem taki motyw. z przou przed samochodem zamiast zderzaka przymocowany do ramy wysięgnik w nim nagwintowane o dużym skoku dwa otwory pionowo w dół. osobny element to oś z dwoma kołami i z dwoma prętami nagwintowanymi pionowo ustawionymi.owe pręty wchodziły by w otwory w naszym "zderzaku". MOżna podnieść samochód na lewarkach i dokręcając pręty opuścić oś toczną na zadaną wysokość. postaram się zaraz wkleić rysunek żeby pokazać oco mi chodzi.
Natomiast tył....
Przed tylną osią wspawać do ramy "łapki" zrobić z kształtek stalowych trójkąt który by był wtaczany pod auto jeden wierzchołek mocowany do haka cholowniczego (jak to się pisze??) i do łapek do trójkąta przymocować oś i z kołami zębatymi po zewnętrznej. po zdjęciu kół na ich miejce przykręcać przygotowane zębatki i zakładać łańcuch. samochód pojedzie do przodu na "normalnych" biegach. Pozostaje tylko kwestja napinaczy łańcuchów ponieważ oś jest resorowana i mogło by to spaść. Co o tym myślicie

  kawasaki zzr 1100 PILNNEEEEE???????????
najpierw sciagasz zacisk.
potem sciagasz zawleczke z nakretki.
odkrecasz nakretke a nie oske... !!
jak juz sciagniesz nakretke unosisz lekko kolo moze cos podstawic pod niego ja uzylem nogi
wyciagasz oske
sprawa lancucha.. nie wiem jak jest w zzr ale w moim zxr lancucha nie trzeba sciagac cala zebatka odchodzi od kola. trzeba sie troche z tym pomeczyc zeby wyszlo ale dla mnie i tak lepsze rozwiazanie niz sciaganie lancucha....
pamietaj zeby wszystkie podkladki zalozyc tak jak byly i nic nie pogubic!!
gwint na osce jest normalny czyli odkrecasz tak jak zwykla srube odwrotnie do ruchy wskazowek zegara

  Naciągnięcie łańcucha?
Potrzebujesz klucz hakowy powinien być w zestawie reszta jest raczej dość prosta nie wiem jak w rc36I ale pewnie tak samo jak w 36II i rc 46 czyli po lewej stronie koła za zębatką masz śrybe, dość harakterystyczna łeb pusty w środku jako jedyna patrząc z tyłu jest widoczna (chyba 15 lub 17 nie pamiętam powinna być w zestawie)polużniasz ją i i patrząc z tyłu koła między zębatką a kołem widać taką zębatą podkładke łapiesz kluczem hakowym i naciągasz łańcuch tak żeby nie był za mocno napięty bo padnie łożyżko na wałku zdawczym VFR-ki nie lubią za mocnego naciągu jak jeżdzisz z pasażerem to jeszcze troche lużniej myśle że dasz rade jest to proste jak nie masz klucza hakowego może być lekki problem bez niego nie da rady zabardzo
ALE!!! jeszcze raz powtażam nie wiem czy w rc 36I dokładnie tak jest jak jest inaczej prosze szanownych kolegów o korekte

  Przednia centralna wycieraczka
Samemu to raczej ciezko to zrobic. Zwykla wycieraczka smiga na okolo 90 stopni a taka jak bys chcial to musialaby smigac na prawie 180 (no powiedzmy 160) Przerobka taka polegala by na dolozeniu koł na tych pretach mocujacych ramie. Na jednym byloby kolo o srednicy dwa razy wiekszej niż na tym precie po srodku maski. Oba kola trzebaby sprzegnac paskiem (klinowym albo zastosowac kola zebate z łańcuchem). Jest to wykonalne bo mialem to robic w poprzednim aucie ale jakos z braku czasu pomysł umarł. Mozna tez wykozystac jakis mechanizm wycieraczek z szyby tylnej albo od uno itp i to chyba prosciej by bylo ale czy taniej to niewiem. Mozna tez sprzedac swoj mechanizm i zakupic taki od uno i wtedy sie wyjdzie prawie na zero.

  Niezbędne w terenie dla quadów napedzanych 2x4
Z przykrością musze oświadczyć że niezbędne w terenie są łańcuchy na koła dla pojazdów które mają napędzaną tylko tylna oś . Quady te jak mój mają napęd na tylną oś i nie posiadają układu rożnicowego kół więc
muszą miec łańcuchy. A każdy z nas wie że łańcuchy na quada są naprawde drogie i ciężko je dostać. Więc mogę powiedzieć jak je zrobić samemu naprawde nietszeba wydawać 500żł a można wydać jedynie (50-100zł) nie wiencej jak ktoś będzie zainteresowany to zapraszam na gg 8394882 ewentualnie na forum. A osobom które maja 4x4 też się przydadzą

  Niezbędne w terenie dla quadów napedzanych 2x4
kup około 5 m łańcucha zalerzy jakiej chcesz grubości łańcuch polecam drobny bierzesz obcęgi i ucinasz go co jakieś 30 cm (zalerzy jakie masz ogumienie musisz sam zmierzyć) od zewnętrznej części felgi do wewnętrznej części felgi jest około 30 cm i tniesz sobie od 5-do 10 pasków 30 centymetrowych. Teraz bierzesz ucinasz około 40cm łańcucha i tworzysz z niego koło i doczepiasz do tego koła te 30 centymetrowe części co 5-7 ogniwo łańcucha musisz tez kupic klamre wspinaczkową ona koszuje z 10-30 zł. Bierzesz ucinasz jeszcze 40 cm łańcucha i tworzysz z niego koło i końcówki z poprzedniego bierzesz i łączysz do teo nowego odcinka tak samo jak do poprzedniego koła i do jednego zapinasz klamre żeby można było to jakoś zamocować i masz juz jeden łaćcuch gotowy i potem robisz drugi taki sam i masz łańcuchy niemam aparatu ale bym ci pokazał jak ja to zrobiłem dają one o jakieś 70 % lepszą przyczepność w terenie jak coś to pisz wytłumacze

  Łańcuchy śniegowe/terenowe
Łańcuchy nie są używane z kilku powodów.
Po pierwsze bezpieczeństwo. koło quada ma dusyć dużą prędkość obrotową i w momencie uszkodzenie lańcucha może spowodować duże spustoszenia. Na podjazdach możliwa jest utrata przyczepności i jej nagłe odzyskanie (po zaczepieniu łańcucha o jakiś przedmiot wystający z podłoża). W efekcie takiej sytuacji leżysz na plecach, a quad na tobie kołami do góry.
Po drugie łańcuchy bardziej przeszkadzają niż pomagają. Łańcuchy są przeznaczone do jazdy po miękim podłożu, więc należy je zdejmować przed wyjazdem na asfalt i zakładać przed wjazdem w błoto, czy śnieg. Zanim to zrobisz Twoi koledzy przejadą kilka kilometrów. Dodoatkowo Twoja prędkość jazdy na szybkich odcinkach jest mocno ograniczona. Quad nie zakopuje się z powodu braku przyczepności, lecz ze względu na wykopanie podłoża spod siebie osiada na brzuchu i kręci kułeczkami - łańcuchy nie pomogą. Quad nie ma mechanizmu różniciwego więc naturalnie łuki pokonuje poślizgmi, a słańcuchami będzie to mało stabilne. Itp. itd...

  Obroty nie chca rosnąć i brak kopa
Krzysiek_R_45TD wrote:

zamiast pisac o roverze zaczalem pisac o rowrze .
byc moze szerokosc nie ma znaczenia w tym przypadku.
ale mnie wydaje sie ,ze auto ma ciezej obrucic szersze kolo i wtedy trzeba
dac wiecej gazu i rosna obroty.


Tak, ma ciezej, bo opory wieksze, ale obroty beda takie same -
- tyle, ze ciezej sie bedzie na nie wkrecac.

Pomysl o roWerze - ma lancuch - sztywne przelozenie -
- w aucie jest w uproszczeniu to samo.
Nie da sie zmieniac wzgledem siebie liczby obrotow
zebatki przy pedalach i kola napedzanego. Tylko przerzutka.
Czyli bez przerzutki zawsze tyle samo obrotow pedalow
to tyle samo obrotow kola.
Czyli jesli srednica kola sie nie zmienia,
to obroty zawsze beda rosly tak samo -
- czyli przy konkretnych obrotach predkosc bedzie zawsze taka sama.
Natomiast jesli zmienisz srednice - poprzez zmiane szerokosci
i profilu, to predkosc dla danych obrotow sie zmieni.
Ale nie ze wzgledu na zmiane samej szerokosci.

Tak sobie kombinuje.
--
Pozdr.
Przemek/Docent * W-wa, Marysin Waw * docent()ergobtl.pl * GG:6500285
220 coupe T '95 Tahiti Blue 110 kkm + 620SDi '97 BRG 215 kkm
if (IsSet($eco_driving)) { $fun_level = 0; }
Kto powiedzial, ze droga do pracy musi byc nudna...

  kilka pytań r75
widzę same zalety z użytkowania mojej 75 ale ostatnio podczas zmiany opon
zauważyłem z prawej strony że mam mokro o okolicach koła pasowego.no i w
związku z tym moje pytanie brzmi.
1. z racji tego że jest to diesel czyli jest tam łańcuszek rozrządu to
pewnie cieknie z uszczelniacza wału, ale czy samo zdjęcie koła pasowego
pozwoli dojść do niego. czy trzeba zdejmować rozrząd. myślę że łańcuch
jest w środku i jest smarowany olejem więc chyba wystarczyzdjąć koło i
powinien być uszczelniacz- jak sądzicie?
2. czy jest tam może jakiś inny element z którego może coś ciec np
sprężarka klimatyzacji?
Pompa wspomagania jest suchutka i blok silnika do koła pasowego też jest
suchy a może jest tam coś takiego jak chłodnica oleju i gdzieś puszcza?
3.czy to co widnieje przez chwilę na wyświetlaczu po włączeniu zapłonu u
mnie jest to 11300 to jest ilość kilometrów zrobiona na oleju czy ilość
pozostała do wymiany?
4. na czym polega czyszczenie klimatyzacji, u mnie zabieg ten
przeprowadziłem sam sprayem wtryskując piankę do kanałów wentylacyjnych
ale po miesiącu problem przykrego zapachu powrócił?
jarek kazimierowicz
R-75cdt 2000r.
// Wysłane przez bramkę WWW na http://www.roverki.pl

  Łańcuchy do roverka
Witam, chciałem się czegoś dowiedzieć na temat łańcuchów zimowych bo wybieram się na ferie do zakopanego a następnie na słowacje w tetralandie i myślę, że może być ciężko !

Na gg jak się pytałem znajomych uzyskiwałem odpowiedzi typu

szelo 22:26:25
ja mam
Ja 22:26:39
a w ogole to sie montuje ze sie kolo sciaga?
Ja 22:26:43
bo jakas aukcja na allegro jest
Ja 22:26:49
i koles mowi ze kola sciagac trzeba
szelo 22:26:55
najpierw kupujesz rower
szelo 22:26:59
i sciagasz lancuch
szelo 22:27:05
potem jeszcze 3 rowery
szelo 22:27:09
i masz kolejne 3 lancuchy



Także na gg nie uzyskałem pomocy powiedzcie mi, czy takie z allegro łańcuchy za 30 zł montuje się na koło wykręcone? bo na 1 aukcji piszę, że po zdjęciu koła zamontujemy w kilka sekund

  kolejne "stukanie w sc..."

Bardzo proszę o opinie czy tak właśnie ma być i zaakceptować to stukanie,
czy wymaga to jakiejś naprawy ?



Jezeli chodzi o elektrozawor to chyba taka jego uroda...
Wielu ludzi (majacych SC 0.9) skarzy sie na klekotanie  gdy samochod stoi na
mrozie...
U mnie tak jest od zawsze i nie mialem innych problemow z tym zaworem.
Gdy temp. wzrosna klekotanie powinno zniknac.
Raczej to nie jest awaria - ja przy SC nauczylem sie, ze pewne rzeczy
dzieja sie bo "ten model tak ma" ;)

Wyjezdzam samochodem rano (autko śpi pod chmurką, czy jest tak samo po nocy
w garażu - jeszcze nie sprawdzałem)
gdy wyjade już na trase gdzie silnik jest zmuszony do mocniejszej pracy,
przez kilka chwil (po kilka sekund)
silnik wydaje dzwieki w postaci szumów, wyraźnie słychać podczas jazdy
takie szumienie/syczenie "szszszsz",
jak wspomniałem to "szzz" trwa kilka sekund, czasem jest kilka sekund
przerwy i zaszumi raz jeszcze,
generalnie jest to nieregularne ale pojawia się zazwyczaj w podobnym
miejscu (zawsze ta sama trasa do pracy,
i szumi po przejechaniu ok. 1km od domu), dzwiek ten nie ma zadnego wplywu
na prace silnika, caly czas wszystko jest ok,



Nie wiem czy to jest to co u mnie ... ja mam cos przypominajacego rzezenie
...
tak jakby szumial lancuch ocierajacy o metal, albo jakas rolka ... trudne
troche do opisania.
Nie zalezy to od obrotow silnika - wystepuje przez kilka pierwszych km
od odpalenia. Potem znika gdy silnik juz zlapie temperature.
Jak dotad zadnych wyraznych negatywnych skutkow tego efektu (procz
akustycznych)
nie zauwazylem....
To kolejny z dzwikow, ktore staram sie traktowac jako "ten model tak ma" :]
Ogolnie zanim silnik sie nie nagrzeje staram sie nie obciazac go zbytnio
(ten metaliczny dzwiek jakos mnie powstrzymuje od szarzowania).

Co do blokowania tylnich kol to szczerze mowiac nie wiem skoro jestes
pewien, ze to nie hamulce.
U mnie mam problemy z recznym - nie odpuszcza - blokuje kola na chwile - jak
auto ruszy
to szczeki puszczaja. Moze Ci przymarza linka od recznego ... albo sie
gdzies cos blokuje.
No, ale w sumie sprawdzales hamulce...

Pozdrawiam,

Bartek


  srodek piasty - os

Bylo juz pare pytan z rowerow, wiec proponuje dolozyc kolejny "dzial"
([foto],[auto] itd...) a mianowicie [rower].



juz tak jest

Do rzeczy: rozkrecilem dzisiaj swojego "rumaka" :) i okazalo sie ze
niestety
mam do wymiany pewna czesc kola, wlasciwie piasty - oś (to wnetrze, ja nie
wiem jak to sie nazywa fachowo, taki metalowy "pret" z gwintami po dwoch
stronach). Zastanawiam sie ile cos takiego moze kosztowac (bo nie wiem czy
mnie stac)



przy wymianie osi nie zapomnij sprawdzic konusy (stozkowate nakretki, po
ktorych toczal sie kulki), wszelkie rysy i wyjezdzony rowek kwalifikuje je
do wymiany, sprawdz kulki, wszystkie matowe i porysowane do kosza,

i przy okazji moze ktos sypnac jaka bylaby orientacyjna cena kola
przedniego wzmacnianego (nie takiego zwyklego, tylko z taki "trojkatny",
dodatkowo wzmocniony przed rozwaleniem).



co? chodzi Ci o 1. kolo jednoczesciowe np. karbon
                          2. obrecz o wysokim profilu?

ad.1:odradzam, drogo i bez sensu, chyba ze szpan
ad.2: wysoko profilowana raczej do szosowki, kazda wielokomorowa obrecz
bedzie "mocniejsza" od klasycznej, cena zalezy od producenta, materialu,
itp...od 30-kilkuset zlotych, drozsze to pomylka, zalezy od preferencji
rowerzysty

Aha, jeszcze interesuje mnie cena

smieszny klucz z wypustkami



tzw. wielowypust, kilkanascie zlotych max, choc np.park tool to pewnie ponad
100zł, w sklepie rowerowym odkreca Ci go za darmo, jesli jednak chcesz sam
rozbierac i skladac kasete to musisz zaopatrzyc sie w tzw: bacik, klucz z 2
odcinkami lanucha, do unieruchomienia wielotrybu, inaczej nie odkrecisz, ew:
stary lancuch i troche sily.

(w ogole co za idiota to projektowal ??), bo



jako inzynier docenilbys ten sposob rozwiazania,

chyba to tez bede musial rozkrecic...



przy wymianie osi, nie bedziesz musial, pamietaj ze tylna piasta, narazona
jest na znacznie wieksze sily, moze warto wymienic, inwestujac w
uszczelniana, z dobrych materialow


  Moze to nikogo nie rozsmiezy, ale musze odreagowac ...

(darowanemu koniowi nie zaglada sie w zeby ...)

W sobotnie popoludnie umowilem sie z ciotka - ja jej pomoge przy porzadkach
a Ona mi da rower (nowy sprzet).

Ja bylem z tej propozycji b. zadowolony, gdyz ostatni jednoslad ukradli mi ponad
dwa lata temu ...
Rower wydawal sie nadajacy do jezdzenia (ciotka uzywala go z tydzien).
Co to za sprzet ? - typowa (Polska) produkcja z blotnikami, lampkami, bagaznikiem itd.
(taki tuystyczny pseudo gorski - jakies 25kg bez kosci ...).

Wracam sobie w dobrym humorze na tymze rowerku - przejechalem jakies 2km.
Dojezdzam w okolice dworca Swiebodzkiego (to we Wroclawiu). Jade doscyc szybko - nagle
poczulem ostre blokowanie kola a poniewaz jechalem na stojaca, wiec 'swiat mi przed
oczami zawirowal' (tzn. wykonalem salto przez kierownice) a za soba slyszalem
tylko klekot ABeeSow i widzialem oczami wyobrazni swoje szczatki na zderzaku.
Podnioslem sie z jezdni (ku wielkiemu zdziwieniu przypatrujacych sie przechodniow) i zaczalem
zbierac sie (telefon lezal z 10m dalej - solidna konstrukcja ...).
Rower przenioslem na chodnik - okazalo sie, ze poluzowalo sie tylne kolo i dzieki
temu mialo wspaniala mozliwosc zablkowac sie ...
Kurwica mnie dopiero wziela, gdy skojarzylem (po pierwszym opanowaniu szoku),
ze nie mam nawet jak prowadzic roweru (brak narzedzi, na okolo wszystko pozamykane).
Wsiadlem w autobus i jakos dojechalem do domu ...

NIEDZIELA
Cos trzeba zrobic z tym rowerem - dokrecilem to kolo (i przy okazji kilka innych srub) i po
 poludniu postanowilem wyprobowac, jak sie jezdzi.
Ostrzegano mnie w domu, abym za daleko nie jechal, no ale ja jestem madrzejszy ...
Jade sobie (dosc szybko) ulica Skarbowcow. Postanowilem troche przyspieszyc
(ale nie cisnalem za mocno w pedaly) - nim sie zorientowalem - znowu ogladalem asfalt
z bliska ...
Tym razem lancuch 'sie skonczyl'. Dopiero wtedy wziela mnie porzadna  kurwica.
Jednyna satysfakcja, ze rower daje sie prowadzic a do domu troche blizej, niz ostatnio ;-))

Duzo szczescia mialem, ze w domu udalo sie poskladac w calosc lancuch
(zgubilem tylko laczke).
Jutro moze odwaze sie przejechac - ale wczsniej podokrecam wszystko, co mozliwe ...

*-*-*-*-*-*
W restauracji mucha zamawia:
 - poprosze g*wno w cebulka, ale nie za duzo cebulki, bo mi potem
    bedzie z mordy smierdzialo ...


  Rowerek... za to, że już naprawiony :-)
Stało się :-)
Wymieniłam to zwichrowane koło na inne... też trochę krzywe...
ale na pewno w lepszym stanie, niz oryginalne.

Zaraz po katastrofie, dostalam od ex-a dokładne wskazówki,
jak należy zmienic koło. Nie mam, niestety, oryginału, a chcę
to sprawozdanko wysłać jeszcze dziś, więc cytuję z pamięci:
"Wymiana koła wymaga użycia dwóch kluczy oraz prymitywnej
siły fizycznej. Przy czym przy odkręcaniu koła wystarczy
jeden, natomiast do dokręcenia niezbędne są dwa, żeby
umieścić koło symetrycznie w widełkach (to znaczy żeby było
jednakowo daleko do tych czerwonych). (...) Ostatnia informacja
- koło należy zmieniać , gdy rower znajduje sie do góry kołami"
Zachwyciwszy się wyżej zacytowanymi wskazówkami (szczególnie
ostatnią), przystąpiłam do zgromadzenia niezbędnych rekwizytów.
W pokoju udało mi się zgromadzić, jak następuje:
- rower mój
- rower mój - stary
- klucze w liczbie 4 (w tym jeden nasadowy zepsuty troszkę)
- śrubokręty
zabrakło wyraźnie zdefiniowanej prymitywnej siły, ale uznałam,
że poradzę sobie bez niej.
Kołą okazały się jednakowe (wskazówka dla blondynów - czyli wymiana
była możliwa).
Umieszczenie rowerków (obu) w zalecanej pozycji nie nastręczało
żadnych trudności.
Odkręcenie kół... również.
Zdjęcie łańcuchów z kół było nieco kłopotliwe ze względu na
konieczność ubrudzenia dłoni (pfuj)
Wyjęcie...hmmm.. kół... jakoś poszło
Włożenie... hmmmm^2... udało sie po paru perturbacjach (okazało
się, że za pierwszym razem zapomnialam owe koła zamienić...
konieczne było powtórzenie operacji) ta zapomniana siła bardzo
by sie przydala... ale wobec jej braku zmuszona byłam posiłkować
się podstępem (czyli podważać śrubokrętem... tudzież inne herezje).
Dokręcenie kół będę testować za kilkanaście minut... na jeździe
próbnej.
Życzcie mi szczęścia.
Olka


  Rowerek... za to, że już naprawiony :-)
:-)
Zaraz po katastrofie, dostalam od ex-a dokładne wskazówki,
jak należy zmienic koło. Nie mam, niestety, oryginału, a chcę
to sprawozdanko wysłać jeszcze dziś, więc cytuję z pamięci:
"Wymiana koła wymaga użycia dwóch kluczy oraz prymitywnej
siły fizycznej. Przy czym przy odkręcaniu koła wystarczy
jeden, natomiast do dokręcenia niezbędne są dwa, żeby
umieścić koło symetrycznie w widełkach (to znaczy żeby było
jednakowo daleko do tych czerwonych). (...) Ostatnia informacja



Nie prosciej na zaciski?

- koło należy zmieniać , gdy rower znajduje sie do góry kołami"



Alez nonsens, Moja Droga! Nonsens!

Zachwyciwszy się wyżej zacytowanymi wskazówkami (szczególnie
ostatnią), przystąpiłam do zgromadzenia niezbędnych rekwizytów.
W pokoju udało mi się zgromadzić, jak następuje:
- rower mój
- rower mój - stary
- klucze w liczbie 4 (w tym jeden nasadowy zepsuty troszkę)
- śrubokręty
zabrakło wyraźnie zdefiniowanej prymitywnej siły, ale uznałam,
że poradzę sobie bez niej.



"No jak chlopaki? Pomozecie?"

Kołą okazały się jednakowe (wskazówka dla blondynów - czyli wymiana
była możliwa).
Umieszczenie rowerków (obu) w zalecanej pozycji nie nastręczało
żadnych trudności.
Odkręcenie kół... również.
Zdjęcie łańcuchów z kół było nieco kłopotliwe ze względu na
konieczność ubrudzenia dłoni (pfuj)



Znajomy, zwany przze znajomych "Piekny Damian", czlek skadinad bardzo
elegancki gdy raz podczas treningu spadl mu lancuch - zjechal na
pobocze, wyjal komorke i zadzwonil po zone, zeby przyjechala samochodem
go zabrac, bo ma awarie. Mechanik mu zalozyl lancuch..

Dokręcenie kół będę testować za kilkanaście minut... na jeździe
próbnej.



I co? I co?

Życzcie mi szczęścia.



Masz to u mnie.

Uzdrawiam,
Marek Kozlowski


  20cm śniegu

| opony?
| ja zmieniam całe koła!

Kaseta, piasty, wszystko?



mam 2 komplety kół
a bajki o zużywaniu się kasety i przeskakującym łańcuchu należy oddać
bajkopisarzom

zyga


  rower na tory

Dwa dni temu idę sobie przez rynek i widzę - dwóch facetów jedzie
obok
siebie na rowerkach. Ale te rowerki były ze sobą połączone! Nie
zdążyłem się baczniej przyjżeć, ale na pewno problem jednakowego
ustawienia kierownicy rozwiązali przed dwie zębatki i łańcuch. W
wykonaniu kolejowym nie trzeba by było takich kombinacji! Może to
właśnie tędy droga do zbudowania roweru szynowego?! Dwa jednakowe
rowerki i paniena jako dodatkowy napęd! Po zjeździe z toru łączniki
i
obrzeża (np. połączone z powierzchniami tocznymi) jakoś by tam można
zdemontować i jazda w postaci klasycznej.

Grzexs



Ja z kolei myslalem o czyms innym - rower pojedynczy, do ktorego
przykreca sie wysiegnik z trzecim, dodatkowym kolem zapewniajacym
utrzymanie rownowagi. Trzeba takze pomyslec o blokadzie kierownicy.
Najwiekszy natomiast problem bedzie z kolami - po pierwsze, nalezy
poszerzyc widelec, zas po drugie - kola mialyby byc ze starych  felg
samochodowych [np. od trabanta] , z ktorych obcieloby sie zbedna czesc
[zeby nie byly za szerokie i mialy kolnierz tylko z jednej strony].
Wowczas takie kolo wygladaloby prawie dokladnie jak kolo kolejowe.
Kolejnym problemem jest jednak wytrzymalosc takich kol oraz  ich
odpowiednie osadzenie - musialby to wykonac mechanik tak, aby nie bylo
mimosrodow.
Jednak taki rower nadaje sie wylacznie na tory, natomiast plusem jego
jest latwosc przystosowania do roznych rozstawow szyn.
Jestem ciekawy, jak mialaby wygladac adaptacja kola normalnego roweru
[z opona na szyne], z ktorego to kola zdejmowaloby sie  cosik i
mogloby juz jezdzic po ulicy... Czy tez wymaga to poszerzenia widelca
? Jakos sobie wyobrazic nie moge...


  IDF o strykerach ( link , ang )

Tylko nie wiadomo
co tu tak naprawde krytykowac.. wysoki punkt ciezkosci jest pochodna kol i
przeswitu... a kola i przeswit to pochodna wymagania armii.. teraz sie
wlasnie kce dowiedziec czy zastosowanie konstrukcji ramowej nie daje
stosunkowo nisko polozonego punktu ciezkosci...



Wymaganie przeswitu samego nie podnosi srodek ciezkosci. Wymaganie
przeswitu PLUS naped kolowy KLASYCZNY podnosi srodek ciezkosci,
poniewaz w klasycznym rozwiazaniu pod podloga przedzialu zalogowego
sa umieszczane mechanizmy - wal i poloski - przenoszace naped z
silnika na kola (nie sa to zadne dla zolnierza arkana...)

Zastosowanie konstrukcji ramowej nic to nie zmienia. Zmienic to moze
tylko zastosowanie innego niz klasyczny przekazywania napedu na
kola. W gre wchodza:
1) Lancuch. Lancuch "typu motocyklowego", laczacy zebatki napedzajace
kola na burtach pojazdu. Wada - rozwiazanie stosowane w niewielkich
pojadach kolowych tylko (Supacat chyba tak ma?) zdaje sie ze tylko w
malych to jest efektywne. Swoja droga jest to swego rodzaju
powtorzenie idei gasienicy, tylko miniaturowej...
2) Silniki w piastach kol. Hydrauliczne lub elektryczne silniki w
piastach, energia z silnika glownego jest przekazywana przewodami
elektrycznymi lub hydraulicznymi do kola. Rozwiazanie stosowane
w Lewiatanie i tych nowych francuskich wynalazkach.
Wada jest mala sprawnosc ukladu.
3) Podwojny wal klasyczny. Zamiast jednego centralnego walu
i polosiek, mozna zastosowac tzw podwojny wal w ukladzie H
(jesli dobrze pamietam). Dwa waly napedowe biegnace przy burtach
pojazdu i krotkie poloski. Naped taki zajmuje tylko malo uzyteczna
przestrzen "w kacie" miedzy blachami podlogi a burt.
Rozwiazanie stosowane we wloskim Centauro. Wada jest cena,
z grubsza dwa razy wyzsza niz pojedynczy wal.

Pozderawiam
Michal


  IDF o strykerach ( link , ang )

Wymaganie przeswitu samego nie podnosi srodek ciezkosci. Wymaganie
przeswitu PLUS naped kolowy KLASYCZNY podnosi srodek ciezkosci,
poniewaz w klasycznym rozwiazaniu pod podloga przedzialu zalogowego
sa umieszczane mechanizmy - wal i poloski - przenoszace naped z
silnika na kola (nie sa to zadne dla zolnierza arkana...)



mnie raczej chodzilo o ciezar samej ramy... jak rozumiem w przypadku ramy to
wlasnie do niej przyczepione sa kola itpitd.. w przypadku samonosnego
struktura kadluba musi byc odpowiednio wzmocniona a wiec i ciezsza, bo
przenosi wieksze obciazenia.

Zastosowanie konstrukcji ramowej nic to nie zmienia. Zmienic to moze
tylko zastosowanie innego niz klasyczny przekazywania napedu na
kola. W gre wchodza:
1) Lancuch. Lancuch "typu motocyklowego", laczacy zebatki napedzajace
kola na burtach pojazdu. Wada - rozwiazanie stosowane w niewielkich
pojadach kolowych tylko (Supacat chyba tak ma?) zdaje sie ze tylko w
malych to jest efektywne. Swoja droga jest to swego rodzaju
powtorzenie idei gasienicy, tylko miniaturowej...



supacat to ma jakis hydrauliczny wynalazek chyba.. zadne zebatki...

2) Silniki w piastach kol. Hydrauliczne lub elektryczne silniki w
piastach, energia z silnika glownego jest przekazywana przewodami
elektrycznymi lub hydraulicznymi do kola. Rozwiazanie stosowane
w Lewiatanie i tych nowych francuskich wynalazkach.
Wada jest mala sprawnosc ukladu.



silniki elektryczne w piastach to przyszlosc..
3) Podwojny wal klasyczny. Zamiast jednego centralnego walu
i polosiek, mozna zastosowac tzw podwojny wal w ukladzie H
(jesli dobrze pamietam). Dwa waly napedowe biegnace przy burtach
pojazdu i krotkie poloski. Naped taki zajmuje tylko malo uzyteczna
przestrzen "w kacie" miedzy blachami podlogi a burt.
Rozwiazanie stosowane we wloskim Centauro. Wada jest cena,
z grubsza dwa razy wyzsza niz pojedynczy wal.



o tym nie wiedzialem :))
pozdrowka
lekomin inc


  "Najprawdziwszy"
"Rowerroryści!" - pomyślał i przerażony rzucił się do ucieczki. Wyglądali
dokładnie tak, jak opisywał ich tatko, gdy zmęczony wracał z nocnej zmiany w
hucie. Dzierżyli w rękach wielkie, stalowe koła zębate, pokryte zakrzepłą
krwią przypadkowych przechodniów, byli ubrani w przepocone, oślizgłe
koszulki w barwach wojennych, a poorane bliznami twarze kryli za brudnymi
pejsami i nasuniętymi na czoła, plastikowymi jarmułkami. Jak nic
rowerroryści! Dopadną go w ciemnej bramie, wykłują oczy zardzewiałą
szprychą, odrąbią ręce kołem zębatym i zostawią, żeby się wykrwawił.

Dobrze, że znał na pamięć te okolice, w końcu tu się wychował, tu pierwszy
raz z tatkiem podpalali podwórkowe koty, a później tego geja z długimi
włosami, tak długimi, że można było je skręcić w te obrzydliwe pejsy. Nooo,
kiedyś to tu się działo, ale potem zostali już sami prawdziwi, a po nich już
tylko najprawdziwsi. I ta zdechła mumia w kącie podwórka. Wracając w roboty,
zawsze przystawał, żeby ją chwilę pokopać.

Wściekła banda pędziła tuż za nim, dzwoniąc zatrzaskami pedalskich butów
cyklistycznych, niemal czuł na karku ich nieświeży chuch isostaru. Prawdę
mówił tatko, że rowerroryści noszą podkute żelazem buty, żeby przy pełni
księżyca miażdżyć nimi główki porywanych niemowląt. Wtedy w to nie wierzył,
wiadomo, różne rzeczy tata opowiada synowi po czwartej skrzynce
"Królewskiego". A teraz miał się przekonać, że to nie były bujdy. I to na
jego własnym podwórku, przez które dawniej żaden flancowany przygłup z
rowerem czy komórką nie przeszedł żywy. Świat się przewraca!

Dopadli go na zakręcie, poślizgnął się w ogródku piwnym na jakiejś brudnej
kałuży, chociaż od miesiąca nie padał deszcz. Przygniótł go tłum zapoconych,
cuchnących smarem mięśniaków, poczuł, jak go krępują brudnymi łańcuchami i
linkami hamulcowymi, a największy z bandy rowerrorystów bestialsko wbija mu
w ramię zatrutą szprychę, coś przy tym do niego wrzeszcząc... gdzie mnie
ciągną... czego on tak straaaasznie wrzeszczy.....

"...już dobrze, panie **wlak, pan się tak nie rzuca, było uciekać z sali?
Już dobrze, zastrzyk zacznie działać, to poluzujemy ten kaftan..."

Paweł


  "Najprawdziwszy"

"Rowerroryści!" - pomyślał i przerażony rzucił się do ucieczki. Wyglądali
dokładnie tak, jak opisywał ich tatko, gdy zmęczony wracał z nocnej zmiany w
hucie. Dzierżyli w rękach wielkie, stalowe koła zębate, pokryte zakrzepłą
krwią przypadkowych przechodniów, byli ubrani w przepocone, oślizgłe
koszulki w barwach wojennych, a poorane bliznami twarze kryli za brudnymi
pejsami i nasuniętymi na czoła, plastikowymi jarmułkami. Jak nic
rowerroryści! Dopadną go w ciemnej bramie, wykłują oczy zardzewiałą
szprychą, odrąbią ręce kołem zębatym i zostawią, żeby się wykrwawił.

Dobrze, że znał na pamięć te okolice, w końcu tu się wychował, tu pierwszy
raz z tatkiem podpalali podwórkowe koty, a później tego geja z długimi
włosami, tak długimi, że można było je skręcić w te obrzydliwe pejsy. Nooo,
kiedyś to tu się działo, ale potem zostali już sami prawdziwi, a po nich już
tylko najprawdziwsi. I ta zdechła mumia w kącie podwórka. Wracając w roboty,
zawsze przystawał, żeby ją chwilę pokopać.

Wściekła banda pędziła tuż za nim, dzwoniąc zatrzaskami pedalskich butów
cyklistycznych, niemal czuł na karku ich nieświeży chuch isostaru. Prawdę
mówił tatko, że rowerroryści noszą podkute żelazem buty, żeby przy pełni
księżyca miażdżyć nimi główki porywanych niemowląt. Wtedy w to nie wierzył,
wiadomo, różne rzeczy tata opowiada synowi po czwartej skrzynce
"Królewskiego". A teraz miał się przekonać, że to nie były bujdy. I to na
jego własnym podwórku, przez które dawniej żaden flancowany przygłup z
rowerem czy komórką nie przeszedł żywy. Świat się przewraca!

Dopadli go na zakręcie, poślizgnął się w ogródku piwnym na jakiejś brudnej
kałuży, chociaż od miesiąca nie padał deszcz. Przygniótł go tłum zapoconych,
cuchnących smarem mięśniaków, poczuł, jak go krępują brudnymi łańcuchami i
linkami hamulcowymi, a największy z bandy rowerrorystów bestialsko wbija mu
w ramię zatrutą szprychę, coś przy tym do niego wrzeszcząc... gdzie mnie
ciągną... czego on tak straaaasznie wrzeszczy.....

"...już dobrze, panie **wlak, pan się tak nie rzuca, było uciekać z sali?
Już dobrze, zastrzyk zacznie działać, to poluzujemy ten kaftan..."

Paweł



Witam!

Cieniuuuuuuutko, Bolku...
Poziom opada do szkolnej gazetki... bynajmniej nie ;)
ponadpodstawowej...

Ale was, faszystow dwu-pedalowych to trafilo, nie? LOL!
Ale rusz mi jeszcze raz Ojca - a bedziesz musial gesto przepraszac,
gowniarski chamie...

Uklony

kpawlak


  "Najprawdziwszy"

"Rowerroryści!" - pomyślał i przerażony rzucił się do ucieczki. Wyglądali
dokładnie tak, jak opisywał ich tatko, gdy zmęczony wracał z nocnej zmiany
w
hucie. Dzierżyli w rękach wielkie, stalowe koła zębate, pokryte zakrzepłą
krwią przypadkowych przechodniów, byli ubrani w przepocone, oślizgłe
koszulki w barwach wojennych, a poorane bliznami twarze kryli za brudnymi
pejsami i nasuniętymi na czoła, plastikowymi jarmułkami. Jak nic
rowerroryści! Dopadną go w ciemnej bramie, wykłują oczy zardzewiałą
szprychą, odrąbią ręce kołem zębatym i zostawią, żeby się wykrwawił.

Dobrze, że znał na pamięć te okolice, w końcu tu się wychował, tu pierwszy
raz z tatkiem podpalali podwórkowe koty, a później tego geja z długimi
włosami, tak długimi, że można było je skręcić w te obrzydliwe pejsy.
Nooo,
kiedyś to tu się działo, ale potem zostali już sami prawdziwi, a po nich
już
tylko najprawdziwsi. I ta zdechła mumia w kącie podwórka. Wracając w
roboty,
zawsze przystawał, żeby ją chwilę pokopać.

Wściekła banda pędziła tuż za nim, dzwoniąc zatrzaskami pedalskich butów
cyklistycznych, niemal czuł na karku ich nieświeży chuch isostaru. Prawdę
mówił tatko, że rowerroryści noszą podkute żelazem buty, żeby przy pełni
księżyca miażdżyć nimi główki porywanych niemowląt. Wtedy w to nie
wierzył,
wiadomo, różne rzeczy tata opowiada synowi po czwartej skrzynce
"Królewskiego". A teraz miał się przekonać, że to nie były bujdy. I to na
jego własnym podwórku, przez które dawniej żaden flancowany przygłup z
rowerem czy komórką nie przeszedł żywy. Świat się przewraca!

Dopadli go na zakręcie, poślizgnął się w ogródku piwnym na jakiejś brudnej
kałuży, chociaż od miesiąca nie padał deszcz. Przygniótł go tłum
zapoconych,
cuchnących smarem mięśniaków, poczuł, jak go krępują brudnymi łańcuchami i
linkami hamulcowymi, a największy z bandy rowerrorystów bestialsko wbija
mu
w ramię zatrutą szprychę, coś przy tym do niego wrzeszcząc... gdzie mnie
ciągną... czego on tak straaaasznie wrzeszczy.....

"...już dobrze, panie **wlak, pan się tak nie rzuca, było uciekać z sali?
Już dobrze, zastrzyk zacznie działać, to poluzujemy ten kaftan..."



Siostro, a dla pana Paronia elektrowstrząsy na siedemnastą, no sto pociech z
tymi pacjentami

Bernard