Wczasy w Miedzyzdrojach
Tuz przy pieknym lesie znajdziecie Panstwo wspaniale Apartamenty w cenie
zwyklych kwater prywatnych. Nowowybudowany motel szwecka metoda, caly z
drewna i naturalnych produktów. 21 pokóji, kazdy pokój z wlasnym wejsciem.
  Polozone ok. 500 m od morza, przy ul. Uslugowej, obok ul. Polnej, tuz za
polem namiotowym.
  Apartament ok. 15 m kw. W kazdym wlasny prysznic i WC z umywalka. TV
kablowa, czajnik. Wyposazone w lózko, sofe, stól, pólki itd.
  Lózko zawsze 2-osobowe z szwecka koldra letnia, poduszka dunska z gesiego
pierza.
  Wszystko nowe, i ogromnie przyjemne. Mozliwosc korzystania z sauny lub
solarium, jesli pogoda zawiedzie.
  Samochód zostawicie nieodplatnie na strzezonym parkingu. Bedziecie
zadowoleni.

     

  batt eng>pl

Jest takie coś:
        www.m-w.com/cgi-bin/dictionary?batt
   Ale co to może mieć wspólnego z 'sheet'...?   :-(



No właśnie ;-(

odpowiednika polskiego prawdziwego musisz szukac sam, bo ja nie
znam, ale moge opisac - to jest wsad do koldry....taka jakby
watolina/ocieplanie (jakby rozwerac na strzepy zimowa odziez
wierzchnia to ten ocieplacz miedzy wierzchem i podszewka to jest
batting (czyli batt). po Uk bardziej to jest wadding.



Czyli, co? Może wsyp, wklad?

ja uzywam roznej grubosci do robienia kolder patchworkowych,
fajnie masz :-)
ktore popikowane  przez trzy wartswy - wierzch patchworkowy, ten
wsad, zwany tez wloknina, i spodnia wartwa np przescieradlo - to
sie juz nazywa quilt.



wlasnie chodzi o to, ze to jest zrobione z "non-woven structure", czyli
wlokniny (a wsyp to chyba, jak nazwa wskazuje worek, do ktorego wsypuje sie
pierze)
inaczej nie wytlumacze



To i tak bylo bardzo pomocne - dzieki
piotrek


  __placić za akademik ??

Na sobie nic skorzanego nie nosze, nawet butow, torebki sa dla cipek,
szczegolnie skorzane, zero jedzeinia mleka jogurcikow, itp, itd po prostu
weganka od prawie 10 lat, i przyzekam nie jadam wylacznie trawska, co do
wody, to u mnie na wiosce jest czerpana glebinowa
jesli chodzi o nawozone marchewki i inne sklepowe, to rodzina ich nie
kupuje, bo sadzimy sobie w ogrodku
spanie - materac sztuczny, obicie drewniane, a na pierze jestem uczulona,
wiec koldry, poduszki tp itd sztuczne

ps: cos jeszcze??
pozdrawiam
rd


  __placić za akademik ??

Na sobie nic skorzanego nie nosze, nawet butow, torebki sa dla cipek,



cipki sa koniecznym warunkiem utrzymania zycia na ziemi i sa raczej
popularne wsrod innych nacji

szczegolnie skorzane, zero jedzeinia mleka jogurcikow, itp, itd po
prostu weganka od prawie 10 lat, i przyzekam nie jadam wylacznie
trawska, co do wody, to u mnie na wiosce jest czerpana glebinowa
jesli chodzi o nawozone marchewki i inne sklepowe, to rodzina ich nie
kupuje, bo sadzimy sobie w ogrodku
spanie - materac sztuczny, obicie drewniane, a na pierze jestem
uczulona, wiec koldry, poduszki tp itd sztuczne

ps: cos jeszcze??



moze powinnas spac na dworze, pod jakims drzewem albo w jakichs
chaszczach


     

  maly program ftp




Panie Kolego, niech Pan może jednak napisze coś pożytecznego, a nie - pożal
się Boże - "trojana". Frajda może być taka sama albo lepsza, a jakoś
sympatyczniej, nie?.

nigdy nie pisałem na Waszą grupę i
nie wiem jak traktujecie tu takich ludzi...
więc jesli trzeba to.. PRZEPRASZAM



Po pierwszym występie udzielamy ostrzeżenia. Po drugim występie na koszt
ofiary nurzamy ją w smole i pierzu, następnie pędzimy po stepie (przy
następnych odwiedzinach proszę przynieść ze sobą beczułkę smoły i parę
poduszek, względnie kołdrę, no i przyjść w dobrych butach). Po trzecim
występie Trezor obgryza głowę chcherowi-lamerowi, w związku z czym dalsze
występy nie są już oczekiwane.

DZIĘKI



Proszę.

Proszę. To drugie "proszę", to awansem - bo po trzecim występie nie będzie
Pan miał czym podziękować.


  "Błędna teoria umysłu"
jak czytam o tych offtopach to przypominasie mi mój nauczyciel fizykiz gimnazjum. Robiącjakies zadanie opowiadał o prędkości dźwięku a skończył na kołdrach z pierza czy owiec, swoim kocie -cwaniaku, psie i ogolnie swoim domu. mialam zapisane bylo z 20 przeskokow tematu :O

Ja nie iwem jak to mam bo korzystam z wakacji ile wlezie i z domu wychjodze tylko do sklepu. Jutro spotykam sie z czescia klasy, ale nie mam pojecia co ja tam bede robic. A co do odczytywania jakis gestów to ja caly czas sie zastanawiam co ktos mial na mysli O ile to widze bo jstem ślepa i ŋłucha na wszystko tak w zasadzie ale to juz jest temat na długą rozprawę ;)

  Dzień Bez FUTRA.
To co uważam, nie uważam na podstawie jednego filmiku. To nie jest pierwszy filmik tego typu który widzę. Robi się to samo z lisami, wilkami, i całą masą innych zwierząt.

Oczywiście, są zakłady gdzie robi się to humanitarnie. Są też takie instytucje które robią to tak, jak to pokazane na filmiku. Ty myślisz że na wielki przemysł przetwórczy, zabija się 10 fok w sposób niehumanitarny ? Ostatnio szukałem tych danych. Nie wszystkie, około 50%. Nie 10 fok, tylko 50%. I to nie tylko fok. Lisów, norek, i cała reszta - tak samo.
Ale to ja jestem żałosny?

A apropo gęsi - tak, chodzi o to żeby było to medialne. Bo jeśli wygląda szokująco, to może kogoś nauczy. I jest różnica w obdzieraniu żywcem ze skóry dla lepszego futra, a w pozostawianiu zwierzęcia żywym z premedytacją.

Dalej uważasz że z nas dwóch to ja jestem żałosny?

P.S. Nie mam kołdry z pierza. I u mnie w domu nie ma ani jednej, mogę ci to zagwarantować.

  Dzień Bez FUTRA.
Ale z kolei spójrzcie na to tak... co z tego, że macie kołdry z pierza... czy coś z prawdziwego futra. Jeśli jesteście z sklepie i macie okazję kupić dobrą ciepłą kołdrę z pierza... i co nie kupicie? Ja bym kupił, bo:

1) Lubie mieć ciepło i fajnie
2) Te zwierze zginęło... nic na to nie poradzimy, i gdybym po prostu tego nie kupił, to by było zmarnowanie jego śmierci... że umarł na darmo...

Natagi:
Ta rozumiem... no, ale ja jak już mówiłem, jak zobaczę takie coś na własne oczy nie ręczę za siebie... a z tymi fajfusami ze stanów nic nie zrobimy -.-'

Samir:
Oczywiście... my jesteśmy dziećmi, bo mamy inne zdanie niż ty... Ja nie wiem..

  Alergie
A więc mam alergie na: Kurz (roztocza chyba), pierze, pyłki roślin (najbardziej pokrzywa), sierść (Pies, Kot etc :<), Pierze.
Lata 4-7 były dla mnie koszmarem. Nie mogłem chodzić na dwór (W porze pylenia, czyli całe lato ), bawić się ze zwierzętami, spać pod kołdrą z pierzyną aby nie dostać duszności, łzawienia/puchnięcia oczu czy choćby wysypki.
W klasie 4 zacząłem chodzić na sczepienia przeciwalergiczne, biorę odpowiednie tabletki i z roku na rok jest coraz lepiej

  TKANINY
posciel, jak dla mnie to tez tylko bawelniana.ja malula ( 24) wiec chyba tez musze byc wymierajacy gatunek.co prawda nie woze poscieli do magla, ale zawsze musi byc wyprasowana.dawniej lubilam posciel z kory ze wzgledu na to ze nie trzeba prasowac, ale teraz TYLKO bawelniana.jakos nie moge sie wyspac jak sie przykryje "korowa"

a jak juz jestesmy przy temacie poscielowym, to chcialabym sie was zapytac, co macie w poscieli, tj.czy spicie pod kolderkami puchowymi czy sztucznymi?ja mam koldre sztuczna( jest lekka a rownie cieplutka), ale poduszki z pierza, bo kupowalam juz kilka razy sztuczne poduszki i po jakims czasie nadawaly sie tylko do wyrzucenia.
co do tradycyjnych puchowych pierzyn... to mowie stanowczo NIE.kiedy przyjechalismy na swieta do tesciow, to tesciowa dala nam do spania olbrzymiasta pierzyne.cala noc sie dusilam pod jej ciezarem

  MARCÓWKO-KWIETNIÓWKI 2005 AKT VIII
Cześć dziewczynki!
Życzenia zdrówka dla wszystkich dzieciaczków.

A mój Miniutek ciągle chory, dostaje zastrzyki, syropki i nic nie pomaga. Boję się, aby znowu się na szpitalu nie skończyło. Dzisiaj idę kupić inhalator i lekarstwo (takie jak wdychał w szpitalu), może po tym mu się polepszy.
Poza tym ma podejrzenie wiotkości krtani, ale nie wiem czy coś da z tym zrobić. Tak samo może być uczulon na kurz, albo roztocza, albo inne cholerstwo, ale jest za mały na zrobienie testów. We wtorek jak się nic nie poprawi, to idę do alergologa, może nam coś poradzi.
A na razie dzisiaj będę na maksa sprzątać (mycie okien, pranie firanek, wietrzenie pluszaków na balkonie itd.) Aby maksymalnie się pozbyć kurzu. Zabiorę też Oskarkowi z łóżka pierzynkę, a dam mu zwykłą kołdrę bez pierza w środku. (Minek ma obok niego swoje łóżeczko.

Z naszą piekarnią coraz lepiej, tzn. do soboty przyszłej pan były własciciel ma nakaz ja nam wydać i wtedy można zacząć robić remont. Dajemy tez ogłoszenie o sprzedaży naszego mieszkania. Ale przed małżem jeszcze długa droga. (fotka w załączeniu)

Niania jest nagrana od października, tylko czeka na telefon. (Jest to obca kobieta, wychowała swoją 3 dzieci i miejmy nadzieję zajmie się naszym skarbem).

To na razie tyle, trzymajcie sie cieplutko, pa.

  perfekcyjna pani domu ;)
my śpimy pod dwoma - 150-160(?)cm
nie wyobrażam sobie żebyśmy mieli spać pod jedną kołdrą
jedna poszwę moja ukochaną różową mam 140 ale i tak uparcie z niej koszystam mimo że w środku wtedy wszystko pomarszczone

problemów ze ścieleniam nie mam
poduszki mamy jakies niewymiarowe - średniej wielkości - wszystkie poszewki zmniejszam, ale jakoś mi to nie przeszkadza
lubie mieć dużą ale płaską poduchę

potwierdzam że poduchy z ikei są fajne (sztuczne wypełnienie) mamy jedną i się nie zbija i jest puchata
pierza i wełnianych rzeczy (kocy) u mnie brak - jestem na to uczulona

  Ikea dla dzieci - hity i kity
Hela też ma większość rzeczy z ikea. Jedyne co mi zdecydowanie nie odpowiada to pościel - poduszki błyskawicznie się zbijają. Wiem, że są bardzo tanie, ale wolałabym zapłacić ciut więcej i nie musieć co jakiś czas wymieniać.

marcia często widywałam krzesełka mamut w dziale wyprzedażowym. Ja poszukuję białych drewninych krzesełek...



stoliczek tez kupilam na wyprzedazy za cale 35zl poczekam, krzeselko tez sie w koncu trafi ...szczerze mowiac zadnych inny procz mammuta nie widzialam tam nigdy chyba

jesli chodzi o posciel, to z tych malych poduszek z kompletu 110x125 nie korzystam wogole, poprzerabialam to na zwykle 50x60. Mozna dokupic materialy. Ja zrobilam sobie nowe wypelnienia z pierza na rozmiar poprostu, pierze sie tak nei bryli jak welna czy te sztuczne tansze, a jakby co mozna przeczepac . Za komplet kolderka +poduszka zaplacilam 60zl z tym ze mialam swoje pierzee ze starych kolder, wyprali je i porobili nowe inlety.

moze mi ktos wyjasnic co to jest bo nei za bardzo kapejszyn a w sklepie nie widzialam?


http://www.ikea.com/pl/pl...oducts/10081656

  Styczniowo- lutowe mamy 2009 (2)
http://babyonline.pl/niem...tykul,4121.html

Łóżeczko noworodka

Jak wybrać i dbać o łóżeczko dla noworodka.
Kup drewniane lub metalowe (najłatwiej zadbać o jego czystość), z wyjmowanym materacem. Bez obić i baldachimu.

Szczeble przy łóżeczku noworodka. Raz w tygodniu przecieraj je wilgotną ściereczką.

Materac do łóżeczka noworodka. Najlepszy jest ze sztucznych materiałów (zdarzają się bowiem przypadki uczulenia na różne składniki naturalne, np. kokos, trawę morską).

Kołdry, poduszki do łóżeczka noworodka. Powinny być antyalergiczne, wykonane z materiałów nieprzepuszczających roztoczy. Kup takie, które można prać w temperaturze 60 st.C i wyższej. Nowoczesna pościel dla alergików ma np. wypełnienie z włókna, na które jest nałożona warstwa ochronna zapobiegająca rozwojowi bakterii i grzybów. Pościel dobrze jest codziennie wietrzyć, a raz w miesiącu prać.

Powłoczki dla noworodka. Najlepsze są bawełniane. Pierz je raz w tygodniu, w temperaturze co najmniej 60 st.C. Nie krochmal (bo sam krochmal jest świetną pożywką dla roztoczy). Używaj delikatnych proszków i dwukrotnie płucz każde pranie.

Pokrowce na kołdrę, poduszkę i materac noworodka. Można je kupić w specjalistycznych sklepach dla alergików. Są wykonane z takich materiałów, na których roztocza nie mogą się rozwijać. Kosztują sporo (100-200 zł), ale warto je kupić.

  Zlot 11-14 czerwca w Białej - lista uczestników
Ja jadłam wszystko, bo miałam tam mega apetyt. Smakowała mi wczorajsza zupa pomidorowa, ale zupa jarzynowa (chyba jarzynowa?) była lurowata, za słona i brzydko wyglądała, a przecież prosta zupa jarzynowa może być naprawde pyszna. Leczo było nijakie.
Co do warunków lokalowych - wszystkie ubrania, noszone i nienoszone, przesiąkneły tamtejszym zapaszkiem domku... Nawet plastikowy kubek, który stał w łazience. Chyba mielismy jeden z najlepszych domków - stał przy wejściu, był odnowiony, chyba żeby robic dobre wrażenie. W środku - socjalizm - coś, co pamiętam z dzieciństwa, i do czego mam wielki sentyment. Chyba tylko dlatego przetrwaliśmy tak długo
Właściciel powinien się reklamować mniej więcej w ten sposób:
"Jeśli chcesz wrócić do czasów sprzed 25 lat, zaznać niepowtarzalnej atmosfery socjalizmu, przyjedź do nas! Gwarantujemy meble z epoki, oryginalne tapczany i pościel - wszystkie poduszki z pierza (żadnej nowoczesnej bawełny!), oryginalne kołdry z lat 70-tych. Zadbalismy nawet o najdrobniejsze szczegóły takie jak wieszaki z epoki (obowiązkowo każdy inny, żadnych kompletów), dywany (nigdy nie czyszczone), absurdalne obrazki oraz niedziałające lampy nocne i radio NAREW (z zakresem 63-75 mHz). Oprócz tego, specjalnie dla naszych klientów, zachowaliśmy standardy obsługi z epoki gierkowskiej - trzymamy się zasady, że to nie my jesteśmy dla klientów, ale klient dla nas! Zapraszamy!"

  Zgadywanka obrazkowa
Tak właściwie to
WYPRODUKOWANO W JAPONII DLA FIRMY AWA

KOŁDRA PÓŁPUCHOWA
PASKI

Poszycie: japoński inlet, 100% bawełna

Wypełnienie:

30% puch

70% pierze z polskiej białej gęsi

Zawartość puchu/pierza kaczego: 0%

Rozmiar: 155x200cm;

waga wypełnienia: 1200 g

  Dziurawy Kocioł XXXI
Puchchch.
Skończyłam. Kołdra jest duża, puchata i miła w dotyku.
Wyszła na nią idealnie cała niezbyt wielka pierzyna. W której w dodatku znaleźliśmy skarb - trzy monety z czasów Franca Jozefa, wytarte tak, że mogłyby uchodzić za denary Piasta Kołodzieja, i pięć fenigów Królestwa Polskiego z 1918 roku. Jest to o tyle dziwne, że pierzyna nie wyglądała na tak zaawansowany wiek, w szczególności wypełnienie było całkiem nowe.

Zdarzało mi się przesypywać i napełniać poduszki i jaśki. Ot, trochę piórek pofruwało, pierze się zgarnęło, zaszyło co trzeba i kwita. Nigdy jednak nie napełniałam (i to kołdry!) puchem. Jeżeli istnieje jakaś substancja bardziej wszędobylska i wszędziewleźna, to chyba tylko powietrze....

Podkurek! Lody o smaku toffi... Nie, to na deser. Daniem głównym mogą być pieczone ziemniaki z kefirem selerowym.
Dobranoc!

  skojarzanka
ogórek - mercedes - kołdra - ogórek

OGÓREK:) - przekąska - talerz - okrągły - kształt - podziw - MERCEDES - pojazd - samolot - lot:) - puch - pierze - KOŁDRA - sen - marzenie - chmury - deszcz -ogród:) - OGÓREK

OGÓREK:) - "Cztery piwka" (jakoś tak samo przyszło skojarzenie z obserwacji:)
lot:) - Latający Holender - SzantWykonawcy :)
ogród:) - Kwiatuch, czyli Ela :) SzantWykonawca i SzantManiak :)

szampan - truskawka - papuga - szampan

  Porady dla rodziców dzieci z AZS - z własnego doświadczenia
ja mam jeszcze jedno pytanko... widziałam gdzies ten wątek na forum ale jak jest potrzebny to nie pamietam gdzie i nie umiem go znaleźć...

czym smarujecie zgięcia dzieciaczkom????

i jeszcze jedna rzecz... mój mały prawie przestał sie drapac... bardzo duzo krost nam znikneło po emolium i jest smarowany codziennie emolium kremem specjalnym 4-5 razy... dziecko (4,5 m-ca) zrobiło sie znów super pogodne, cudowne, roześmiane... nie wiem co jest... chyba jakas cisza przed burzą...
czesc krost pojawia sie tylko po kąpieli a potem zanika a czesc (szyja, i klatka piersiowa) idzie nam badziej opornie, bo maly kreci głowką i to pociera i wysusza...

jedyny dramat to poranny kaszel i katar małego... wywaliłam kołdry z pierzem i kupiłam hippoalergiczne, spryskalismy i wypraliśmy wszystko w alergoffie a maly kaszle... nie wiem co z tym fantem zrobic... macie jakies pomysły?

  Luźne rozmówki cz. VII
[quote=""Czesiek z Łęczycy""]i lecim na...wsypy[/quote]
ale że co ? w sensie, że kołdry takie z pierzem? :hyhy: :rotfl:

[size=9px][ Dodano: 2007-01-16, 19:59 ][/size]
A w ogóle to cały dzień sie pierdoliłem z neostradą i nie mogłem sobie dać rady a teraz wieczorem moja córka włączyła kompa i raz, dwa, trzy i do netu weszła :zdziwko: Dzięki temu mogłem wreszcie was poczytać

  już wiosenne pogawędki rodziców 3- 4latków
GOSIA ja myślę że może to być jednak kaszel na tle alergicznym u nas zaczęlo się jakieś 1,5 miesiąca temu suchy kaszel dokladnie jakby mial się udusić ale tylko w nocy. Dostaliśmy też leki i zobaczymy ale dobrze że wybierasz się do alergologa lepiej to sprawdzić.Ja już myślalam nawet ze jest za sucho ale wylaczam kaloryfery nie jest zimno w pokoju, odrzucilam natomiast koldre z pierza. I przede wszystkim zwróć uwagę czy mala nie ma jakiegoś uczulenia po zjedzeniu mleka, kakao, itp,itd alergolog będzie o to pytala.
OLIMPIA witaj na tym wątku i oczywiście pisz o malej:)

  AZS (atopowe zapalenie skóry), alergie
Ja sie zgadzam z dziewczynami... Jeżdząc co róż na zastrzyki i zostawiając na każdą wizytę ok. 20 zł, szybko ci się zrobi suma grubo powyżej kosztu takiej karmy jak Acana, czy inna hipoalergiczna... Wydaję mi się że w przypadku Twojej suki to faktycznie powinna być karma bezzbożowa... najlepiej na bazie ryb lub jagnięciny, wołowiny unikaj kurczaka. Spróbuj... nic nie stracisz, jeśli widzisz że suce nie pomaga gotowane, nie pomaga zwykła karma, to znaczy że coś jest nie tak... Przyjżyj się też posłaniu na którym śpi, odpchlij ją, zakrop czymś na pchły i kleszcze, przeanalizuj całe jej "środowisko" - ja tak np odnalazłam że moja suka była nadwrażliwa na pierze - a ładowała mi się nad ranem do łóżka pod kołdre puchową... obecnie u mojej wszystko mineło jak ręką odjął, śpi pod puchem, sama ma na posłaniu puchową poduche, żre karmy z kurczakiem, zbożami itd, nic się nie dzieje... Jedynie co czasem ją podrażnia jak polata w wysokich trawach...

  WRZEŚNIÓWECZKI / PAŹDZIERNICZKI 2008
Witam
Maleństwo coraz mocniej kopie.Dziś obserwowaliśmy jak wypycha brzuszek...

Muszę zwolnić tempa,bo pobolewa mnie brzuszek przy nieco większym wysiłku.Sutki mi zaczyna wypychać,nadal cieknie mi z piersi,ale nie jest fatalnie.Ze stopami sobie radzę.Kupiłam japonki które mają podeszwę masującą(takie wypustki pod stopami) za 20 zł.

Mama przywiozła nam dziś swojskie wyroby(kabanosy,pasztet,kiełbasę i szynkę) i kołdrę(z poszewkami) którą kupiła dla nas babcia żebym latem nie smażyła się pod kołdrą z pierzy.
Oj szaleją te kobitki...

  Sierpniówki 2005
Płatki mydlane są super delikatne ale trzeba uważać bo zatykają pralkę. W ostateczności jak się w nich pierze to należy je rozpuscic w szklance wody i wlac do bębna a nie do tego otworu na proszek. Ja sobie na razie daruję, mam zamiar kupic plyn Lovela, a platki traktuje jako ostateczność jak dziecko okaze sie uczulone na inne srodki do prania.
A co do kołderki to ja na razie w ogole nei kupuję jak zobaczylam te gigantyczne rozmiary, bo czytalam w mądrej książce ze dziecko powinno leżec tak zeby nożkami dotykać tyłu łóżeczka, więc gdzie tu jeszcze zmieścic kołdrę??? Na razie mam kocyk 75/100 na ktory chcę uszyć ze 2 poszewki i tego używać.

  Nasze dziwactwa
Żeby zasnąc musze mieć poduszke z pierzem w środku...chocby maly jasiek ale musi to byc pierze...nie jakies inne gąbkopodobne wypełnienia....



ja za to nie zasnę pod zbyt ciężką kołdrą mam wrażenie że mnie przygniata

Też mam z tym problem...dlatego nienawidze pierzyn...moge spac tylko pod lekka kołdrą...ale w porownaniu z tym pierzem to moje mniejsze dziwactwo chyba....

  Gimme more of your love [prosto z Piekła :) z TakTaka 29a/?]
A będzie może we wszechświecie Gimme pierwszy raz, gdy będą spędzać noc podczas burzy? Bo burze stwarzają taki... niezapomniany nastrój xD. Uwielbiam burze!

A Cam będzie mu demonstrowała na lalce, jak się przewija dzieci, (...) A potem zajmą się babskimi ploteczkami. I pikowaniem kołder xD.

Pewnie spojrzysz na mnie dziwnie wirtualnym wzrokiem, ale... kiedyś byłam u lekarza z bólem gardła xD. Gwoli wyjaśnienia dodam, że bolało mnie od tygodnia i nie chciało przejść po zwykłych tabletkach, więc doszłam do wniosku, że chcę już, natychmiast Bioparox, a on na receptę jest... xD

A myślałam, że House może się rozpływać tylko z gorąca... xD Ale... naprawdę? Koniec świata się zbliża! xD

Bo pomyślałam o tym praniu w oderwaniu od całej sytuacji: Wilson pierze, Wilson prasuje, Wilson sprząta, Wilson gotuje, a House leży rozwalony na kanapie, z gazetą w ręce, i jednym okiem łypie na gazetę, a drugim na telewizor... xD. No, chyba że akurat po pokoju kręci się Wilson z odkurzaczem. Wtedy łypie na Wilsona xD.

O! Brown powinien się wykazać przewidywalnością i otworzyć pierwszy Dom Samotnego Ojca. W końcu gdy tych ciężarnych ojców przybędzie, może się okazać, że i taka instytucja się przyda xD.


nie wiem, czy któraś żona wywali na bruk swojego ciężarnego męża... do tego jest zdolny tylko House(wife)

  Błękit-ne dalmatyńczyki istnieją! :)
Romkowe zapiski w temacie zabawy z Darkiem.
Wszystko co miękkie jest fascynujace: darta kołdra, chusteczki do nosa i porwany na zawsze- ulubiony misio Lidki. Kiedy się dobrze przyłożę udaje mi się wydostać z brzucha misia - watkę. Można ją wtedy podrzucać, ona fruwa jak pierze i zabawy jest cała moc. Szmaty wszelkie to jest dopiero zabawa tylko ciągle wszyscy mi je odbierają. Gonitwy robią w domu nawet wówczas gdy uda mi się podkraść papierek z kosza. Ostatnio poszedłem do piwnicy gdzie Darek rozpalał w piecu. Na rękach miał wielkie rękawiczki, które mnie tak zainteresowały,że za wszelką cenę postanowiłem o nie zawalczyć. Darek nie chciał mi ich oddać i walka była poważna. Rękawicy nie zdobyłem ale po wojnie byłem cały umorusany od węgla i wyglądałem tak,że Jola zaraz zdjęcia postanowiła zrobić.


Darek to nawet mówił,że tego na zdjęciach nie będzie widać, ale jak nie widać umorusany pychol miałem cały. W wannie jednak nie wylądowałem.
Cudne te zabawy zwłaszcza jak się ma swego Darka i Majka rację miała bo to Darek nawet często mnie prowokuje.

Wizyta u Jacka potwierdzona. W Gliwicach jesteśmy z Romkiem w piątek 21 listopada. Zajedziemy również na miskę wody do Izy i Janki. Wreszcie się poznamy i będę mogła, mam nadzieję zrobić trochę zdjęć Janulce bo to piękna sunia.
A dziś portret czystego Romcia dla Janulki.

no i jeszcze moc

  ZBIÓRKA NA RZECZ SCHRONISKA W KONINIE
Kołdry i poduchy nie powinny być z pierza, bo psiuty je zaraz rozgryzą
Myślę, że zwierzaki najbardziej ucieszą się z jedzonka:) bardzo przydałyby się też szelki w różnych rozmiarach, bo mało ich jest:) Trzymam kciuki za owocną zbiórkę

  Jaką energię ma strzał z Magnum 44 ?
170J, czyli problemów z przebiciem ubrań, nawet z dużą ilością warstw nie powinien mieć ?? Czy może jednak ??



Za niebezpieczne dla życia uznaje się punktowe uderzenie ok. 50J więc teoretycznie i praktycznie jest to niebezpieczny kaliber, ale podejrzewam, że dobra poduszka z pierza, kołdra, czy gruba puchowa kurtka może znacznie osłabić ten pocisk albo i zatrzymać. A taki żołnierz miał na sobie sporo badziewia które mogło zatrzymać pocisk:

- saperka
- menażka
- grube skórzane pasy
- szelki
- dokumenty i notesy w kieszeniach
- papierosnice
- metalowa puszka na maskę
- plecak
- broń
- mapnik
-...

dla słabego kalibru to całkiem sporo potencjalnych kulochwytów...

  Urodziny, imieniny, czas życzeń :-)


Życzę paniom i panienkom,
co zajrzały w to okienko,
żeby, nie musząc żyć w biegu,
podziwiały (niechby wreszcie do nas przyszły) płatki śniegu!
Żeby buzie im się śmiały,
a kobiety całowały!
Ciepły napój, kołdry pierze,
niech ogrzeją, ja w to wierzę,
wiatrem umęczone noski,
niech precz pójdą wszelkie troski!
Uśmiech buzie niech ozdobi,
smutek w radość się przerobi!
A zmartwienia? Niech tam będą,
niechże tylko szybko bledną!
A gdy będzie jedna z drugą
zakładała kurtkę długą,
niech pomyśleć się postara,
że to nie jest żadna mara,
że przeżyła dzień kolejny
- szary, ale jednak piękny...

  głos
z oceanu mleka
do zatoki brunatnej cieczy
nagrodą iluzje – karą fakt istnienia
wyspa białego pierza
pamiętała pot
pod łóżkiem popsuty resorak
domagał się przeglądu
miłość powiewała końcówkami palców
widział paznokcie
z nierealnie wykręconymi szponami
wydrapywały powrotną drogę
wyczyścił instynkt
okradziony z odczuwania
pod tekturową kołdrą
impregnacja w formie doskonałej

wracaj wracaj
gonił głos spod śniegu
czekam czekam
schnie mi tyle chlebów

  Poduszka (wyjątkowo proza)


[..............]Niestety, lądownik Ogórasów wylądował
| na Kamczatce tuz po noworocznej popijawie a pasażerowie
| natychmiast pożarci przez zaatakowanych pierzami zięciów!
| Cudem ocalał tylko admirał Kiszon Przesadny, zwrócony w ostatniej
| chwili pod płotem przez Wanieczkę Czernienko. Kiszon nawiązuje
| łączność z macierzystą planetą i ostrzega pozostałe Ogórki
| o podwójnym niebezpieczeństwie.
| Nie wie jeszcze o istnieniu ziemskich ogórków kiszonych,
| oraz mizerii i sałatek więc być może ludzkość znów wyśliźnie się
| czyimś kosztem z opresji?

Dlatego też w MOJEJ PODUSZCE nie ma ani grama pierza!



Teraz dopiero rozumiem... to naprawdę STRASZNE:
poduszuka była kupiona w Ikei!!!
Znam ten horror - człowiek dławi się, coś go dusi
w środku nocy, wstaje, zapala lampkę - nikogo nie ma, tylko on,
i poduszka z Ikei i jakieś zwykłe pierdoły (telewizor plazmowy,
podręczna kuchenka mikrofalowa, automatyczny obcinacz paznokci,
zegar atomowy itd). Tylko on i poduszka z Ikei,
jakby nigdy nic leży sobie i patrzy się, jak się dławisz, mało ci
oczy nie wylezą na kołdrę, ślina kapie z pyska jak Obcemu
z "Nostromo". Można się w takim stanie kogoś wystraszyć, pamiętam
jak wróciłem kiedyś nad ranem, zapalam światło, a tu kochanek
na takiej poduszce z Ikei ledwie żywy sapie jak ciuchcia z tendrem.
Resztką sił dał radę schować się zwyczajowo do szafy, też Ikea,
tak więc trumnę miał ode mnie gratis przy podziale majątku po rozwodzie.
Poduszkę zostawiłem sobie i duszę nimi bezdomne dziewczyny z Centralnego,
czasem trafi się coś naprawdę ekstra, z gotówką w torebce
i nawet ostatnio myślę nad kupieniem tapczanu z Ikea bo poduszka
jakby się już co swoje natruła, trzeba nieraz dwóch, trzech nocy
żeby ofiara zadławiła się na śmierć a mnie żaltak  patrzeć,
jak tak jedna z druga się męczy, bo serce mam miękkie, wciąż ludzkie.


  Puchówkę moją

trzy dni się suszyła na słońcu, w końcu pierze zaczęło śmierdzieć



Zgadnę, nie wywirowałaś?

Pierze zbite w kulki, nie daje się roztrzepać



ŁUWAGA, ŁINSTRUKCJA będzie, czyli co Teo zrobił ze swoją puchówką:

Tytułem wstępu: wyprana puchówka ma (1) być czysta, (2) wyschnąć, (3)
pozostać puchata. Cele te nieco się gryzą, ale da się je wszystkie osiągnąć,
tak oto:

(1) Kurtkę wyprać w pralce w 40-50 stopniach. Przed wirowaniem sprawdzic,
czy się doprało - jako, że pranie puchówki odkłada się zwykle, ile tylko
można, kurtka potrafi osiągnąć w końcu taki stan, że jeden cykl to stanowczo
za mało. Pranie powtarzać do osiągnięcia zadowalającego poziomu czystości.

(2) Wirować, wirować, wirować, na wysokich obrotach, nawet kilka razy.
Kurtka niewirowana ma małe szanse wyschnąć, i pierze potrafi zaśmiardnąć,
czego raczej nie chcemy. Suszyć intensywnie, np. wieszając blisko czynnego
grzejnika (stąd puchówki dobrze pierze się w sezonie grzewczym).

(3) Odwirowana kurtka przypomina prześcieradło, a nie puchówkę. Zapomnieć o
wszelkim roztrzepywaniu pierza, czy o "cudownych" metodach prania,
zapobiegającym zbijaniu - puch należy urabiać ręcznie, kilka razy dziennie,
podczas suszenia. Wymacujemy wewnątrz puchówki zbitki pierza i rozrywamy,
rozrywamy, rozrywamy - metodycznie, kawałek po kawałku. Jakaś godzinka-dwie
takich zabiegów (w sumie, przez 2-3 dni schnięcia) przywraca kurtce dane,
pożądane cechy. Miłego noszenia.

Diklajmer: nie biorę odpowiedzialności za efekty. Moja puchówka (z Cubusa,
fajna, zwykła, niedroga) powyższą procedurę przetrwała bez strat własnych;
stała się _nieco_mniej_puchata_, ale wciąż się doskonale nadaje. Ręczne
rozdzieranie pierza było także skuteczne w przypadku puchowej kołdry, pranej
miejscowo przy obfitym użyciu wody (bo kotek się nie zachował).

koszmar. Nigdy więcej puchówki



Nie marudź, jeszcze ją uratujesz - GOTO (1). Tylko wymyśl jakieś źródło
ciepła, do suszenia...

Może ktoś wie, co z tym zrobić, o ile się jeszcze da........



Ja! Ja wiem! Wybierz mnie! ;)))

Pozdrawiam

Teo
www.teo73.prv.pl
Nie mam czasu. Kota głaszczę.


  Gra w skojarzenia
kołdra pierze

  Vademecum Nowych Akademowiczów
Vademecum Nowych Akademowiczów
Czyli to co powinna wiedzieć osoba pierwszy raz mieszkająca w akademiku...

W każdym pokoju jest jeden kosz na śmieci, w pokoju trzyosobowym powinny być 3 łóżka na osobę, 3 szafki wbudowane w ściane, 3 regały stojące, 3 półki wiszące i często regały przedsionku, 3 stoliki oraz 3 krzesła. W dwuosobowym jest odpowiednio 2 sztuki wszystkiego.

Podczas kwaterowania się do akademika wydają mieszkańcom 1 poduszkę (dużą z pierzem w środku), 2 koce (takie raczej szorstkie, nieprzyjemne więc lepiej wziąść swój własny, poszewkę na kołdre, poduszkę i jedno prześcieradło. Wymiana pościeli jest co 3-4 tygodnie (jeśli się myle to mnie poprawcie). Jak widać kołdre trzeba sobie przywieźć, naczynia kuchenne też...

Korzystanie z pralni kosztuje symboliczną złotówkę (tak bylo w poprzednim roku jak będzie w tym niewiadomo). Jest suszarnia, ale lepiej suszyć ciuchy w boksie lub pokoju, bo zdarzają się kradzieże. By skorzystać z pralki trzeba się zapisąć w portierni...

Gdyby wypaliła się w boksie lub pokoju żarówka trzeba iść do portierni i wydają ci nową...

Gdyby coś nawaliło w pokoju (klamka, zamek, kontakt, etc.) należy zejść na dół do portierni i zgłośić uszkodzenie w specjalnym zeszyscie. Powinien przyjśc pan elektryk, albo konserwator (w zależności od tego co się zepsuło)

Jak brakuje czegoś w pokoju to (regału, stołu, krzesła), albo na przyklad łóżko jest popsute to należy się zgłosić do pani kierowniczki i ona wyda brakujący sprzęt - w razie jakiś problemów też należy się do niej zgłaszać. Przebywa ona w akademikach w godz. 10:00 - 18:00 od poniedziałku do piątku...

Na każdym piętrze jest kuchnia ( z kuchenkami gazowymi) - jak ktoś chce sobie coś ugotować lub podgrzać. Na parterze w kuchni znajdują się dwie jedyne w akademiku kuchenki elektryczne...

Na każdym piętrze jest tak zwany piętrowy - student odpowiedzialny za odkurzacz (zazwyczaj leży w przedsionku u tej osoby) i wydawanie środków do czyszczenia ubikacji, boksu, itp.

W niektóre sprzęty należy zaopatrzyć się samemu takie jak lodówki, czajniki elektryczne. Przydatna jest też mikrofalówka...

PS. To chyba na tyle. Acha drzwi nie trzeba przywozić, też są na wyposażeniu pokoju ;)

  Serwis dietetyczny
To EX nie wniósł do waszego małżeństwa żadnego wiana A gdzie trzy kozy, dwie kołdry i poduszka z pierza ?
A miał może chociaż TATOWY SIERP

  Jakie wypełnienie kołdry najlepsze?
Wełna może i zdrowa i ciepła, ale dla mnie nie do przejścia ze względu na wagę i stosunkową sztywność.
Śpimy pod puchem albo pierzem albo miksem. Mam i kacze nadzienie, i gęsie - nic nie śmierdzi, nic się nie poci, a kołdra z ikei równie dobra jak jakiś noname z makro.

  Jakie wypełnienie kołdry najlepsze?
My mamy z Ikei, pierza nie chcialam, za bardzo alergizuje
Acha, choc ja jestem racze ciepłolubna to kupilismy kołdrę "chłodną" i w zupelności wystarcza

  Pościel
puchowa:(((( not o odpadał.. Łukasz jest uczulony na pierze.. żadnych puchowych, półpuchowych rzeczy nei mogę miec w domu:( nic to , będę szukać dalej:) ale nie wpadłam na pomysł by kupic kołdrę na allegro...

  Pościel
adriannaa Ty jestes z Lodzi czy nie? Bo ja juz sie pogubilam na tym forum
Jesli tak to proponuje przejsc sie na rynek balucki - moj J. tez jest uczulony na pierze i tam wlasnie jego mama wypatrzyla jakies fajne koldry. Jeszcze nie bylam wiec nie wiem ale podobno spory wybor i przystepne ceny

  kawę czy herbatke 9 --
Ula , to rzeczywiście z tymi roztoczami nieciekawie, trawy pylą sezonowo a roztocza są przez cały czas i ciężko z nimi walczyć.

Ja nie używam w ogóle poduszek czy kołder z pierza bo mój K. jest uczulony a na Oli wolę nie sprawdzać.

  perfekcyjna pani domu ;)
U nas w Ikea wycofuja puchowe koldry i poduszki po aferze z produkcji pierza

  perfekcyjna pani domu ;)
U nas w Ikea wycofuja puchowe koldry i poduszki po aferze z produkcji pierza

A co to za afera

Dziewczyny ,ale jakie rozm kołder macie 140cm czy 150 cm

  Vento - Fans pisze wiersza
W piekny wrześniowy poranek , żul Kicaj kopnął Swą cudną Teściową wzioł na barana sąsiada i flaszke na zlot Vento gdzie mial glebe i troche torfu oraz dwie doniczki do przesadzania kwiatów. Kupił kwiatki herbatki i 3 herbatki dla swej sąsiadki i jej prababki. Prababka choć niemłoda to jeszcze mogła by Ci zrobić nie jeden raz kawe czy herbate. Potrafi też ona upiec placek z zamknietymi oczami i bawiącymi się wkoło myszami i szczurami. Następnego poranka o wpół do siódmej z rana, pan i owa prababka po wspolnej spedzonej brazylijskiej telenoweli poszli do lasu narobic hałasu. Było już ciemno i zimno ale nie sprawiało to większego problemu w poszukiwaniu grzybów na zupe dla dziadka z sąseidztwa o imieniu Tadeusz.
Tadeusz mimo swojego podeszłego wieku , był silnym chłopcem o duzym sercu i malym sexownym ptaszku. Tadek bardzo lubił swojego ptaszka i kotka swojej milusiej sąsiadki prababki oraz rybki zenka jego kompana od flaszki. W jego akwarium ukrytym w łazience, pływa sobie stanik prababki zdjęty w dwuznacznej sytuacji wczorajszego bardzo namiętnego wieczoru.
Noc była bardzo krótka ale upojna więc dziadek z prababka zrobili sobie małego czerwonego krasnala co fury rozwalał. Jezdzi czerwonym Vento i sprząta go aby odbic dziadkowi powietrza w oponach na jego dloniach.
Szkoda ze krasnal do piet mi nie dorasta, ze czerowny wesoły, na dupie goły nie pije gorzoły, nie rusza pały!
Lecz krasnal byl od lat transwestytą, ale kochamy krasnala naszego bo fajne swetry na drutach tramwajowych czasem wiesza.
Gacie swe zostawia brudne i zatłuszczone bo wie że i tak ich juz nie założy, bo od prababki nie dało się wydębić proszku do wyprania tak cudnej garderoby. Wie jednak, że nawet to nie powstrzyma go, aby rozpocząć swój rytualny taniec brzucha, który pomoże mu podniecic leciwą prababkę.
Jednak nie dał za wygraną i juz po roku przemyślen postanowił, ze nie ma co owijać w bawełnę, wziął siekierę i dwóch rosłych murzynów aby móc ostro w łóżku prababki , wymienic pierze na kołdrę z bawełny.

  Vento - Fans pisze wiersza
LUDZIE PISZCIE NO Z SENSEM te 3 wyrazy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

W piekny wrześniowy poranek , żul kopnął Swą cudną Teściową wzioł na barana sąsiada i flaszke na zlot Vento gdzie mial glebe i troche torfu oraz dwie doniczki do przesadzania kwiatów. Kupił kwiatki herbatki i 3 herbatki dla swej sąsiadki i jej prababki. Prababka choć niemłoda to jeszcze mogła by Ci zrobić nie jeden raz kawe czy herbate. Potrafi też ona upiec placek z zamknietymi oczami i bawiącymi się wkoło myszami i szczurami. Następnego poranka o wpół do siódmej z rana, pan i owa prababka po wspolnej spedzonej brazylijskiej telenoweli poszli do lasu narobic hałasu. Było już ciemno i zimno ale nie sprawiało to większego problemu w poszukiwaniu grzybów na zupe dla dziadka z sąseidztwa o imieniu Tadeusz.
Tadeusz mimo swojego podeszłego wieku , był silnym chłopcem o duzym sercu i malym sexownym ptaszku. Tadek bardzo lubił swojego ptaszka i kotka swojej milusiej sąsiadki prababki oraz rybki zenka jego kompana od flaszki. W jego akwarium ukrytym w łazience, pływa sobie stanik prababki zdjęty w dwuznacznej sytuacji wczorajszego bardzo namiętnego wieczoru.
Noc była bardzo krótka ale upojna więc dziadek z prababka zrobili sobie małego czerwonego krasnala co fury rozwalał. Jezdzi czerwonym Vento i sprząta go aby odbic dziadkowi powietrza w oponach na jego dloniach.
Szkoda ze krasnal do piet mi nie dorasta, ze czerowny wesoły, na dupie goły nie pije gorzoły, nie rusza pały!
Lecz krasnal byl od lat transwestytą, ale kochamy krasnala naszego bo fajne swetry na drutach tramwajowych czasem wiesza.
Gacie swe zostawia brudne i zatłuszczone bo wie że i tak ich juz nie założy, bo od prababki nie dało się wydębić proszku do wyprania tak cudnej garderoby. Wie jednak, że nawet to nie powstrzyma go, aby rozpocząć swój rytualny taniec brzucha, który pomoże mu podniecic leciwą prababkę.
Jednak nie dał za wygraną i juz po roku przemyślen postanowił, ze nie ma co owijać w bawełnę, wziął siekierę i dwóch rosłych murzynów aby móc ostro w łóżku prababki , wymienic pierze na kołdrę z bawełny. Zmordowana ekipa po ostrej wymianie pościeli, została królewsko przyjęta przez roznegliżowaną prababkę. Dwa napakowane murzyny zaczęły w ukryciu pod stolikiem kisić ogórki. Zdumiona prababka zdjeła cos pod a właściwie nad brzuchem, pozniej zaczeła wywijac tym wkoło i podbiła sobie lewe i prawe oko. Dziadek nie wyrzymał i wyskoczył na babke, ruchem wyłuzdanie zwrotnym pokazał jej swój jezyczek wyglądajacy jak mała zwinięta rureczka.

  X czy Y
kołderka

kołdra wypchana watą czy pierzem ?

  1
kołdra.
chociaż koc czasem jest niezawodny.

no to idąc w ten temat ..
poduszka z pierzem czy antyalergiczna?

  X albo Y
koldra(z pierza) bo mi je wygodniejszol

zajonc czy krolik?

  Smutki zycia codziennego ...
ja mam uczulenie na pierze.... a zawsze babcia chce byc taka dorba i daje mi puchowe koldry.... :P

  DIY Do it Yourself- klon tematu linki
taką kołdrę to tylko do pralni ;-)

a ja własnie myślę czy nie byłaby fajna, supergruba derka zimowa. nie jest to robione na pierzu, więc mozna ją śmiało ciąć ;-) i "dziurę na głowę" potem obszyć ;-)

szkoda, że jest taka jasna

  DIY Do it Yourself- klon tematu linki
zależy z czego ta kołdra jest zrobiona bo jak z pierzu to cyba nie bardzo
ale mysle ze z takiej kołdry (te lekkie takie co są w supermarketach wnk ) mozna by uszyć podkladki pod owijki, wypenić czaprak... ale moze sie myle

  Luźne rozmówki cz. VII
[quote=""Eryk Wiking""]ale że co ? w sensie, że kołdry takie z pierzem? [/quote]

ej no kurde się żem przejęzorzył to od tego że już z radości się upijam )) dobra wracam do nauki bo już mi odpierdziela :572: :przestraszony:

  Mamy letnio-jesienne 2004
Dziś Michaś Kasik kończy 3 MIESIĄCZKI wszystkiego najlepszego z tej okazji Michałku dużo zdrówka i pociechy dla rodziców
Renius ja takze uważam ze jeśli Mikołajek jest tylko na cycusiu to jeszcze nie ma sensu obciążać brzuszka synka spokojnie poczekaj do 6 miesiąca
Dziewczyny dziękuję za ciepłe słowa odnośnie alergii, u alergologa też juz byliśmy a fakt te testy z krwi tez zamierzam oczywiscie zrobić, kot wogóle nie przebywa w pokoju malutkiej posłanie ma na przedpokoju i tam spi do pokoju wogóle nie wchodzi raczej czasami tak wejdźie i siadzie sobie na progu a na noc wogóle zamykamy drzwi, wczoraj wywaliliśmy z naszego pokoju kołdrę z owczej wełny i poduszki bo mielismy z pierza bede eliminowac wszystko po kolei, od jedzenia to raczej nie bo od kiedy tylko zaczęły sie problemy skórne odrazu odstawilismy jabłuszko byc moze to skaza na białko bo podobno bebilon jest słabiej hypoalergiczny więc jak tylko skończymy te opakowania co jeszcze mamy poprosze lekarke o nutramigen bo on podobno jest najlepszy na alergię i zobaczymy, na razie szukamy dalej a dlaczego to wyszło ok 3 miesiaca dopiero bo alergie dzieciece przewaznie wychodza ok 3-4 mies tak mi mówiła lekarka
Ruduś wszystkiego najlepszego z okazji imieninek spełnienia najskrytszych marzeń trzymam mocno kciukaski za zdrówko Franusia oby wszystko sie unormowało, a narazie kotkami sie nie przejmuj wcale u was nie musi być alergii, kiedys słyszałam że jesli dzieciaczki chowaja sie od początku z kotkiem czy pieskiem uodporniaja sie na ich sierść ciekawe czy u nas tak jest czy to jednak od kota się okaze oby to pierwsze
Gosiu27 gratulacje dla dzielnej córeczki slicznie urosła
Iwonko co tam u Was???pozostałe mamusie skrobnijcie tez co tam u was i Waszych maluszków, Mijuś Ninka Beatko Qwiatuszku Nesia Mariolka Alebazi

  Wiosenne pogaduszki o dwulatkach
Pillow, ja na twoim miejscu z dywanu bym zrezygnowala całkowicie albo zakpila cos takiego http://www.allergoff.pl/PREPARATY.html ale wtedy czeste trzepanie dywanu.

Moze to ci cos ulatwi :

• W domu powinno być chłodno i sucho - przy wilgotności poniżej 50 proc. roztocza się nie rozmnażają.

• Nie używaj nawilżacza, nie susz w domu prania.

• Wietrz jak najczęściej, zwłaszcza zimą.

• Unikaj w domu tapicerowanych mebli, grubych narzut, kotar a jeśli nie możesz z nich zrezygnować, odkurzaj je dwa razy w tygodniu, zwłaszcza zagłówki i oparcia.

• Nie trzymaj książek na otwartych półkach.

• Zrezygnuj z bibelotów, suchych bukiecików, wiklinowych koszy i innych drobiazgów, na których gromadzi się kurz.

• W oknach powieś lekkie, łatwe do prania zasłonki albo zamontuj żaluzje, ale tylko takie, na których nie zbiera się kurz, czyli zamknięte między zewnętrzną a wewnętrzną szybą.

• Dywany i wykładziny dobrze jest zastąpić łatwą do zmywania podłogą (parkiet, deski, panele, terakota).

• Szczególną uwagę zwróć na urządzenie pokoju dziecka - wybierz meble jak najprostsze, łatwe do wycierania z kurzu a zabawki zamykaj w szafkach, szufladach, pojemnikach.

• Łóżko dziecka powinno mieć szuflady na pościel i nowy, lekki materac, łatwy do zdejmowania i wietrzenia, najlepiej z podkładem nie przepuszczającym roztoczy.

• Na materace i pościel załóż specjalne anty-alergiczne pokrowce, np. z poliestrowej mikrofazy lub tzw. powłoczki barierowe. Nie używaj pokrowców plastikowych, nieoddychających, ponieważ tworzą wilgotne i ciepłe środowisko, idealne dla rozmnażania się roztoczy.

• Nie używaj w domu puchowych kołder i poduszek oraz wełnianych koców.

• Używaj odkurzacza z filtrem HEPA, pochłaniającym roztocza, a jeśli takiego nie masz, wkładaj do zwykłego podwójny worek.

• Nie sprzątaj przy dziecku - odczekaj godzinę, zanim wpuścisz je do odkurzonego pokoju.

• Często przecieraj na mokro blaty, półki, parapety, szafki, a potem szybko wytrzyj je suchą ściereczką. Możesz spróbować używać preparatów antystatycznych, które ograniczają gromadzenie się kurzu, ale uwaga: wiele z nich ma drażniący zapach. Sprawdź, czy na etykietce nie ma ostrzeżenia przed używaniem preparatu w domu, w którym są chorzy na astmę.

• Pościel pierz co tydzień w temp. powyżej 60 st.

• Pluszaki często pierz a raz na jakiś czas wkładaj na 24 godziny do zamrażarki.

• Latem, kiedy jest słonecznie i ciepło oraz zimą, w mroźne dni, wietrz pościel i pluszowe zabawki.

  Be czy Me?
Kołdra.

Pierze czy wełna?

  jak zniwelować zapach kociego moczu?
2 lata temu jedna z moich kotek tez nasikala na koldre , ale ta koldre moglam wyprac - bo ja sie pierze. jezeli masz koldre z pierza - nie wiem , moze wietrz ja codziennie na swiezym powietrzu. albo czyszczenie chemiczne pozostaje.

  x czy y
kołdra, pierzyny są denerwujące (przynajmniej ta, którą kiedyś miałam - pierze się przewalało w nocy i kiedy się budziłam rano, to w jednym miejscu było go pełno, a w innym sama poszewka... poza tym spleśniała )

czat czy forum? (pytanie niemalże retoryczne)

  Gabi - dorosłe dziecko?...
No cicho i pusto, bo i w życie wdarła się zwykła monotonia i nic się u nas kompletnie nie działo. No a dzisiaj marazm poszedł precz i to wcale nie z powodu Wiglii o nie... urozmaicenie wprowadziła w dzisiejszym wieczorze niezawodna Gabusia
Otóż sunia, żeby nie być stratną otrzymała od nas przysmak wielkości tak na oko 1,5 śliwki węgierki. Ale pies jest dziwny i on nigdy od razu nie zje rarytasu tylko idzie najpierw gdzieś zakopać. Najlepiej w łóżku. Ale już w sumie przywykliśmy, że czasem pod kołdrą można znaleźć jakąś prasowaną kostkę czy rapkę. Teraz zajęliśmy się pożeraniem karpia gdy do pokoju wkroczyła Gabi... co prawda bez smakołyka, ale za to łeb miała w pierzu No trzeba przyznać, że wrażenie wywarła. Ruszył ojciec na poszukiwanie strat, ale nic nie znalazł, łóżka lekko stłamszone, ale ani przysmaku ani żadnych uszkodzeń ...
Opierzony pies kręcący się w pokoju nie dawał mi spokoju, więc na poszukiwania wyruszyłam osobiście i...o zgrozo tknęło mnie.
W pokoju babci...w pierzynie..ktoś wykopał dziurę Wykopał = zrobił otwór
Poinformowałam babcię o szkodzie, wzięłam odkurzacz oraz igłę z nitką i po przeszukaniu pierza zaszyłam dziurę i posprzątałam (Sąsiedzi jak nic mają mnie za buraka po odkurzaniu w wigilię. A smakołyk jak nic pies gdzieś wyniósł po prostu.

Tym razem nie odpuścił mój ojciec i przeszukał pierzynę jeszcze raz... z jakim efektem ...hmm...znowu wzięłam odkurzacz oraz igłę z nitką i po po rzcięciu poprzedniego szycia usunęłam psi skarb z pierzyny i zaszyłam otwór, a następnie posprzątałam.
Ja myślałam, że mój pies skończył się wygłupiać (nie można przecież liczyć do wygłupów wczoraszych kradzieży pierogów z umieszczeniem jednego w kapciu mojej matki), ale on po prostu przeszedł w stan uśpienia

  Wasze rodzeństwo
mam siostrę :// starszą ://////
ma na wszystko alergię, więc nie mogę mieć przez to ani jakiegoś zwierzątka, ani kołdry z pierzu xDD mądrzejsza ode mnie :/ ma lepszy telefon :/ ale przynajmniej fajnej muzyki słucha xD

  absurdum tumultum
Plastik I klasy z opatowskiego kamieniołomu nie nadawał się do zabawy. Był zbyt miękki a jednocześnie zbyt twardy. To właśnie dlatego był plastikiem I klasy - nie nadawał się tak naprawdę do niczego. Niektórzy czasem karmili nim gołębie, które natychmiast wybuchały, pozostawiając w powietrzu chmury pierza.
- Już dziewięć lat!!! - powiedziała Mama Plastik - Dziewięć lat w pierwszej klasie, nawet twój świętej pamięci ojciec szybciej ukończył swoje Wyższe Gimnazium Butelkowania Kalarepy!
- Zgadzam się z tobą Halinko. - zgodził się z małżonką Ojciac Plastik energicznie wychodząc z szafy.
- Ja w jago wieku pasałam już róże u pani Gagarin - odparła Mama wchodząc do szafy.
Szafa była z glinu z domieszką czegoś toksycznego. Nie wyglądała najlepiej. Drzwi się nie domykały chyba z powodu tego, że ktoś kiedyś zostawił ją na suficie. Ale to nie przeszkadzało plastikom I klasy. Aż do pewnego czasu...

Pewnego dnia obudzili się tuż przed północą. Za oknem mżało, a mgły było tyle, że łyżwą jeść. Nagle Ojciec Plastik podniósł wrzask - jego delikatne ciało weszło w reakcję z szafą, do której w '56 zeszedł z padołu. Przez chwilę nie wiedział co tak naprawdę się stało. Nie zawsze poznawał swój głos. Tak było i tym razem. Wyjął jednak korbę zza pazuchy i zaczął nią energicznie kręcić pościel. Kiedy doszedł do sedna było już za późno. Pościel całkowicie oplatała już jego małżonkę, gdy uświdomił sobie że kręci w nieodpowiednią stronę. W jego oczach pojawiła się groza.
- Nieeeee!!!!! - wykrzyknął - Jak mogłaś mi to zrobić? - Jak mogłaś... - groza w oczach pana Plastika ustąpiła miejsca rozpaczy.
- Od lat to planowałam - dobiegł głos spod pościeli - zawsze mi się wymykałeś ale tym razem byłam sprytniejsza.
- Ale dlaczego? - do rozpaczy w oczach Ojca dołączyło wielkie zaskoczenie - I jak ci się to udało? - wielkie zaskoczenie właśnie ugryzło rozpacz w pięte.
- Jak? - głos spod kołdry począł się obniżać - Rozejrzyj się tylko!

Ojciec plastik rzucił okiem na pokój.
Wypadło przez okno.
Rzucił drugim.
Wypadło przez drugie okno.
Rzucił trzecim.
Wpadło do kominka...
Ehh...

- Jak mogłem tego nie zauważyć - w pozostałe oczy Plastika powróciła groza - odwróciłaś łóżko!!! - i piznęła wielkie zaskoczenie krzesełkiem przez plecy - Ale dlaczego!!!
- Nie spodziewałam się że możesz być aż tak małointeligentny!! - głos spod pościeli nabrał głębi - Lecz teraz nie będę już tego dłużej ukrywać! Nie jestem i nigdy nie byłam twoją żoną. Tak naprawdę jestem...

  wysypka?
Jesli wystepuje wysypka po nocy ..może to uczulenie.np. na pierze czy to z czego jest posciel.poduszki , koldry , syn jest uczulony na pierze ..jak dlugo mial takie wlaśnie byla wysypka.Może to tez byc krem do twarzy ...proszek.......? alergenow jest coraz wiecej.
Monika

  młoda maria
kołdra z pierza?

  Tramwaj zwany zaniechaniem

| zwariowales, Heniu :)? tytul jest doskonaly! (nie zgodzilam sie z
Wlodkiem
| nie tylko dla kokieterii ;)). odkad to istnieje obiektywnosc w ocenianiu
| tytulow wierszy? lezy zdeponowana w instytucie miar i wag pod Paryzem
czy
| jak? :-) e.



Tytuł swoim znaczeniem mnie przerósł i o to mam do niego pretensję.
Tytuły trzeba trzymać krótko, bo jak się rozbisurmanią to widzisz co się
dzieje: włóczą się gdzieś tramwajami i w dodatku kradną ;-)

jasne ze doskonaly  (mowię to tubalnym glosem z wlasciwa sobie ironią
mecensa sztuki , na ktorego oczach dokonuje sie rzeź dorobku
i dziedzictwa kulturalnego Eu-ropy , spustoszenie, no a teraz juz
i do Nowego Swiata dociera ta fala)
Najpierw 'anszlus' tak 'dla niepoznaki' w rodzinnym kraju w bialy dzień
na wierszu Marcina Cecko , dalej zas rozuchwalony Hydra-Heniutek
"siega juz gdzie wzrok nie siega" i tytuły Tennessee Williamsa rabunkowo
eksploatuje . Na nic tu tlumaczenia o osadzeniu w kulturze..

"Za rzekę (z nim ) - w cień drzew"

O Wielki Plagiatorze , mało ze ściągasz ze mnie
kołdry rąbek, gdy na tapczanie PHP wsrod Pań drzemiemy slodko,
to jeszcze na zabytki światyni literatury targasz sie Nędzniku .
"Nu pagadi" - wstawaj bedzimy bić się na poduszki ,
Elu zrobi nam plac .



Ela uciekaj do alkowy bo tu zaraz posypie się pierze i poleje
krew. Skrzyżujemy poduszki i nie będziemy oszczędzać wstydu.
Stawaj waść! Wyjmuj poduszkę z poszewki!

W. - "Kotek na goracym blaszanym dachu."



Henryk S.

ps.
Wiersz jest piekny i naprawdę "ponad poziomy",
lekki i płynny , a melodyczny i przewiewny (rzec by sie chcialo
ze melliczny charakter poezji zwerbalizowal sie w tym toposie ).
Lecz powaznie - Andrzej Poniedzielski doklada do tego
balladową melodię i w Krainie Lagodnosci mamy nowy przeboj.
Jest w nim klasa .
A tak przy okazji chcialem wyrazic upodobanie dla
sąsiadki Rozalii PawłaKaza(na).



Dziękując za miłe słowa dołączam się do życzeń dla sąsiadki:

SÓL ZIEMII CZARNEJ (no i co nie miałem racji z tymi tytułami?)

Ty nawet nie wiesz moja droga
jak pusty tapczan czasem boli
z rozpaczy uczę się gotować
"nie ma pożyczyć pani soli?"

Nie masz pojęcia ukochanna
jak się samotny czuję rano
jak w palce parzy mnie brytfanna
"skończyło mi się oregano"

Wieczorem, kiedy cichnie miasto
ty ciągle dźwięczysz w tyle głowy
aby zapomnieć kręcę ciasto
"ma pani cukier waniliowy?"

Cóż mi zostało? Pisać, zgrzytać
albo się zaszyć na Naddnieprzu
bo nie osmielę się zapytać:
"czy mi użyczy pani pieprzu?"

Pozdrowionka
Heniu


  Różne
Przychodzi baba do lekarza:
- Co pani dolega? -pyta się lekarz - Mam
gorączkę i nie spada. -odpowiada baba
- To niech pani używa czopki- radzi lekarz
Baba przychodzi do domu i zjada czopki, a gorączka nie spada.
Wkurzona wraca do lekarza i mówi. - Zażywam czopki, a gorączka nie spada.
- To pani bierze, podwójną dawkę.
Baba przychodzi do domu zjada czopki, a gorączka nie spada. Zdenerwowana
przychodzi znowu do lekarza.
- Biorę te czopki, a gorączka nie spada!!!
- To co pani te czopki żre? - pyta wkurzony lekarz.
- Nie....w dupę sobie wkładam!!!

Chłop miał 200 kur i ani jednego koguta. Poszedł do sąsiada, kupić tak ze
trzy na początek.
A sąsiad na to:
- Ale po co trzy? Słuchaj stary - ja ci sprzedam Kazia. Kazio to jest taki
kogut, że ci te wszystkie 200 kur spoko obsłuży.
OK, po trzeciej wódce dobili targu, chłop wrócił z Kaziem do gospodarstwa,
wypuścił go z klatki i mówi:
- Słuchaj Kaziu - to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie
czeka,wyluzuj się, jesteś tu jedynym kogutem, nie ma co się spieszyć, tylko mi
się nie zmarnuj - kupę kasy za Ciebie dałem.
Ledwo skończył mówić, SRU! Kaziu wpadł do kurnika. Przeleciał wszystkie
kury kilka razy, tylko pierze leciało. SRU! Poleciał do budynku obok gdzie
były kaczki - to samo. Chłop krzyczy, próbuje go hamować. Ale gdzie tam!
SRU! Poszedł Kazio za stadem gęsi i zniknął w oddali.
Rano chłop wstaje, patrzy - leży Kaziu na podwórku, kompletna padlina. Nad
nim krążą sępy. Podbiega i krzyczy:
- A widzisz Kaziu, mówiłem Ci, daj spokój, tyle kasy w błoto...
A kaziu otwiera jedno oko i syczy przez zaciśnięty dziób:
- Cśśś, spie*dalaj, bo mi sępy płoszysz...

Amerykański statek kosmiczny doleciał na Marsa ... wylądowali ... już
zbierają się do wyjścia,aż tu nagle podleciało 2 Marsjan, takich
śmiesznych, zielonych i bzzzzz zaspawali im drzwi wyjściowe.
Amerykanie próbuja wyjść ... 10 minut, 30 minut ... po godzinie się
udało.
Wyszli, a tam już zebrała się większa grupka Marsjan.
No więc witają się i pytają:
- Czemu zaspawaliście nam drzwi wyjściowe ?
Na co Marsjanie :
- Zawsze tak robimy nowym, ale to chyba nie problem. Niedawno tu
Polacy byli ... koledzy zaspawali im drzwi, a oni po 5 minutach już byli na
zewnątrz
.... i jeszcze prezenty przywieźli ...
Amerykanie :
- Prezenty ? Polacy ? jakie prezenty ?
Marsjanin :
- Wpierdol to się nazywało czy coś, ale wszyscy dostali.

Blondynka u doktora:
- Niech mi pan pomoże! Trzmiel mnie użądlił!
- Spokojnie, zaraz posmarujemy maścią...
- A jak go pan doktor złapie? Przecież on już poleciał!
- Nie! Posmaruję to miejsce, gdzie panią użądlił!
- Aaaa! To było w parku, przy fontannie, na ławce pod drzewem.
- Kretynko! Posmaruję tą część ciała, w którą cię uciął!
- To trzeba było od razu tak mówić! W palec mnie użądlił. Boże, jak to
boli!
- Który to konkretnie?
- A skąd mam wiedzieć? Wszystkie trzmiele wyglądają podobnie...

Wraca mąż do domu i od progu woła do żony:
- Rozbieraj się i do łóżka!
Żona nieco zdziwiona, 20 lat pożycia i nigdy się tak nie zachowywał...
Zaciekawiona wyskoczyła z fatałaszków i do wyrka. Mąż też raz-dwa pozbył się ubrania,
wskakuje do łóżka, nakrywa żonę i siebie kołdrą, razem z głowami i pokazuje:
- Patrz! Zegarek kupiłem! Fluorescencyjna tarcza!

Rosyjscy neurolodzy odkryli nerw, który ewidentnie łączy oko z dupą.
Dowodem na to był przeprowadzony eksperyment:
Pacjenta najpierw ukłuto igłą w dupę, i natychmiast w oku pojawiła się
łza.
Następnie tą samą igłę wbili mu w oko, a pacjent natychmiast się zesrał....

Trzej przestępcy jadą do więzienia. Każdy z nich ma przy sobie jedną rzecz, dzięki której
będzie mieć zajęcie w więzieniu. Nagle jeden więzień pyta kolegę:
- Ty, co wziąłeś ze sobą?
Ten wyciąga farbki i mówi:
- Będę malować, czas mi szybko zleci. A ty co wziąłeś?
- Karty, mogę grać dla zabicia czasu.
Trzeci przestępca siedzi cicho w kącie i uśmiecha się. Oni do niego:
- Czemu się tak podśmiewujesz?
Trzeci wyciąga pudełko tamponów i mówi:
- Ja mam to!
- A co ty będziesz z tym robił? - pytają koledzy.
Trzeci przestępca uśmiecha się i zaczyna czytać z pudełka:
- Mogę jeździć konno, pływać i jeździć na rolkach...

[ Dodano: 2008-12-04, 09:55 ]

  Jesienne pogaduchy o maluszkach do 6msca
Lenciu my wlasnie chodzilismy na ten basen w Szczecinie moge Ci go z calego serca polecic, tyle ze tam nie mozesz wykupic jednego zajecia tylko odrazu caly semestr takze musicie sie nastawic na spory wydatek ale warto
Kukuniu a moze kupilabys Fredzi taki spiworek do spania? swietna sprawa jak dzieci sie rozkopuja i jest naprawde bezpieczny moj Mati tez pcha do buzki wszystko co popadnie a najbardziej to lubi sliniak ktory ma pod broda zuje go namietnie
Dagmarko dziekuje w imieniu Olenki i Matika gratulacje dla Wikuni wszystkich nowych osiagniec i ze kazdego dnia tak wspaniale zaskakuje mamusie i daje tyle radosci no i bardzo sie ciesze ze malutkiej tak smakuja nowosci, niech wcina na zdrowko i ma mnostwo radosci w odkrywaniu nowych smakow, duzy buziak dla malej krolewny a co do basenu to na glowke sie nic nie zaklada ani niczym nie zabezpiecza sie uszek, nic sie nie stanie jesli maluszek zamoczy uszka a najczesciej jest to nieuniknione np przy nurkowaniu, wazne jest potem by pozadnie maluszka wysuszyc suszarka tzn uszka po takim basenie zeby potem po wyjsciu na dwor nie zawialo, czy planujecie z Wikunia tez na basenik chodzic?
Moniu my z Olenka zaczelismy chodzic na basen jakos tak od 5 mies zycia, pani alergolog nam pozwolila, choc szczerze mowiac to ja zaluje ze chodzilismy poniewaz Ola jako alergik miala strasznie slaba odpornosc skory a wiadomo na basenie czasem mozna cos zlapac no i zlapala wlasnie tam mieczaka zakaznego to takie krostki na skorze i bardzo dlugo sie z tym walczy a czasem nawet wymrazanie jest potrzebne, no i dop kilka dni temu zakonczylismy walke z tym paskudztwem zeszla ost krostka, takze ani nie chce Cie namawiac ani zniechecac musisz sama zadecydowac jedno jest pewne malutkie dzieci z alergia skorna maja strasznie slaba odpornosc...... dobrze ze juz po szczepieniu, dzielny byl Tymus spisal sie na medal no i pieknie rosnie-gratuluje z calego serca
Madziuniu to koniecznie czekamy na zdjecia i relacje z niedzielnego pluskania sie w wodzie malej rybki Kacperka no i przede wszystkim trzymamy kciuki za tate zeby szybciutko wyzdrowial a Tobie duzo sily zycze i jestem wciaz myslami z Toba

Nam tez sie dzis W KONCU udalo zaszczepic Matika gardelko ma biale czysciutkie wiec ten katar napewno jest alergiczny teraz bedziemy szukac co jest tego przyczyna, pierwsza sprawa wywalilismy poduszki z pierza i koldre z owczej welny i zobaczymy czy cos pomoze, przez tydz mamy obserwowac, jak nie minie to dostanie jakies leki na ta alergie nieszczesna, jednak chyba udamy sie na konsultacje do alergologa. Hemoglobina wyszla w dolnej granicy normy choc wg lekarki jest za niska ale i tak nie bede podawac tego nieszczesnego zelaza, poniewaz od ostatniego bad nie spadla a nawet ciut wzrosla niestety mocz znowu wyszedl zly i czeka nas leczenie a jak wyjdzie w koncu dobry to dokladne diagozowanie czy to nie wada ukl moczowego. Mamy calkiem odstawic wit D3 az do nast szczepienia czyli na 6 tyg poniewaz malemu praktycznie zroslo sie juz ciemiaczko no i moj pyzol wazy juz 7700g no i jest juz co dzwigac dziekujemy Wszystkim za cieple slowa i pozdrawiamy serdecznie

  Sawa z Brodnicy - teraz już tylko szczęście :-)
dziękuję tak też zrobię - dziś Sawa dała mi niezłą zaprawę wojskową - po pierwsze w nocy zaczepiała chyba budę (pierwszy raz) - no bo jakimś sposobem wyciągnęła ze środka budy na środek kojca kołdrę , której do tej pory nie ruszała - po drugie kocyk wywalony na środek kojca , po trzecie poduszka którą miała za budą gdzie się chowała była rozłożona na czynniki pierwsze tzn rozbebeszona absolutnie , trafiła do śmietnika - muszę to inaczej zorganizować ( to żeby nie marzła i nie leżała na gołej ziemi ale żeby ( heh dobrze że poduszka nie była z pierza tylko z jakieś waty) - po czwarte Grześ mówi że o północy Nelija i Sawa go obudziły bo robiły koncert - nie wiem dlaczego Nelija nie była w domu , - może wypuścili ją na siusiu w nocy - na dzień dzisiejszy założenia są takie, że trzeba szukać sposobów na nudę Sawy, zmniejszyć jej ilość jedzenia i zachować dotychczasowe rutynowe pory czynności wokół niej - jedno wiem - dziś siódmy dzień jest tu - chyba ten najgorszy okres , najgorsze początki za nami, - nie wiem czy dobrze, ale skończę chyba z porannym karmieniem suchą karmą - dziś nie dałam jej rano, ale byłam u niej i dostała mały smakołyk - suchego zero (tylko symboliczny smakołyk ) - zostawię karmienie gotowanym dobrym jedzeniem o 16 - i mały smakołyk na dobranoc o 21 - nie wiem czy to będzie dobre - musze potem skoczyć na dział o żywieniu, - podpatrzeć jak inni karmią (ja do tej pory nie miałam dużego psa, chociaż marzyłam o nim, bo wydawało mi się że one strasznie dużo jedzą więcej od człowieka - więc mnie na to nie stać - a to było błędne myślenie) - heh Sawa trochę jest jak królik doświadczalny , bo sama na niej kombinuję, uczę się , próbuję - ale w nagrodę dostanie całe kurze udko o 16 z warzywkami - i coś do tego jej ugotuję kaszę albo makaron ( nie wiem co z tymi ziemniakami, bo dziś ziemniaki na obiad, ale gdzieś czytałam, że one nie są najlepsze dla psa)

ps czasem odnosze takie wrażęnie , że Sawa to takie duże dziecko, gdy siedzę u niej to tak sie schowa za budą ( ona myśli że ja jej nie widzę, a ja widzę pół głowy i jedno oko wpatrzone we mniegdzieś za porzeczką - albo te przytupy przy siatce gdy Nelija biega i szczeka po podworku - Sawa nie spuszcza jej wtedy z oka - tak by chciała razem z Neliją - bo mnie się wydaje , że w Sawie drzemie wesołe zwariowane psisko pełne życia - czasem mam takie wrażenie że ciekawość świata i lęk w niej toczą w niej walkę ( czy ciekawość wygra czy lęk?) - jeszcze jedno , gdy Ona tu przyszła to niereagowała na swoje imię - ja ją wołam po imieniu tysiące razy dziennie - wydaje mi się że jak u niej siedzę, to czasem udaje jej sie odwrócic głowę w moja stronę gdy wołam ją po imieniu "sawunia , moja żabunia" - heh nie mówię do niej Sawa tylko sawunia moja żabunia - niezłe ziółko rośnie z tej sawuni

  Moi najlepsi przyjaciele
Z TZ nigdy nie miałam takich problemów, więc nie wiem jak to jest, ale do każdego nowego stwora musiałam przkonać Klarę. Otóż gdy przyniosłam Zuzkę okazało się, że Klarcia uważa, że to coś jest obrzydliwe i należy to czym prędzej usunąć z domu . Klara pół roku przebywała w domu non stop z Rafałem i chyba uważa się za .............. właściwie nie wiem czy za człowieka, jedno jest pewne Klara nie lubi zwierząt. Ale po kolei.
Przyniosłam Zuzkę, słodkie puchate cude maleństwo, położyłam na kanapie. Przyszła Klara i postanowiła sprawdzić co to za nowa zabaweczka, a ta zabaweczka, chyba wyczuła, że ten kot taki mało przyjazny jakiś i ...................... syknęła i uśłowała drapać, Klara też syknęła i usiłowała zatłuc to małe cholerstwo. Taki stan trwał przez kilka kolejnych lat. Regularne polowania i awantury o byle co były na porządku dziennym i nocnym, najlepiej około 3. Zuzia jest dość chorowita i za każdym razem, gdy coś jej dolegało Klara usiłowała wykorzystać okazję i dobić gnojka. Gdy ja lub TZ głośniej się do Zuzki odezwaliśmy lub ją skądś zganialismy natychmiast pojawiwała się Klarucha z wypisanym na mordce pytaniem: mam jej przylać?. Miałam wtedy długie włosy i często Zuzka wiła sobie z nich gniazdko, co w połączeniu z morderczymi zapędami Klary sprawiało, że często wyglądałam jak po bliskim spotkaniu z drutem kolczastym. Ale jakoś to się kręciło.
Pierwszego wieczoru po przyniesieniu Zuziaczka, TZ położył się spać i poprosił: podaj mi małego kotka. Podalam, kicia natychmiast zrozumiała po co wsadziłam ją na kołdrę, kucnęła i ............ no wiecie. Wrzuciłam pościel do prania, w wannie zamoczyłam kołdrę, przygotowałam nowe spanie. TZ się położył i poprosił: podaj mi małego kotka. Podałam, kicia pokazała nam natychmiast, że pamięta o co chodziło i dostarzyła mi kolejnego prania. I znowu pościel, kołdra itd. Powiedziałam wtedy TZ-owi, że jak chce zabierać Zuluska do łóżka to niech najpierw wyzdrowieje, zdejmie ten taki owaki gorset i sam se pierze.
Jak już pisałam Klara nie lubi zwierząt, zmusiło to Zuzię do szukania sobie dziwnych miejsc do spania. Klara uznaje tylko krzesła i kanapy, więc Zuzka miała duży wybór. W przedpokoju mieliśmy zabudowę, taką sosnową i błazerii, czy jak to się tam nazywa. Zuzia nauczyła się wspinać po niej, na samej górze brała ząbkami za uchwyt i otwierała szafkę, w której leżał śpiwór i tam sobie spała. Wszystko ślicznie (może po za drzwiami szafy), ale bywały problemy. Zabudowa, była przy drzwiach wejściowych i gdy otwarte były górne drzwiczki to zawadzały o drzwi wejściowe, często mieliśmy więc drobne problemy z dostaniem się do domu. Drugi problem objawił się po paru latach, gdy Zuziaczek troszkę przytył i stwierdziła, że już nie chce jej się skakać z góry, wtedy stawała w otwartych drzwiach i krzyczała tak długo, aż ja lub TZ poszliśmy ją zdjąć. Muszę powiedzieć, że często między 2 a 4 w nocy miałam dość mordercze myśli.
No dobra dość tego, jak chcecie więcej to dajcie znać.

  Feng shui i inne
Sypialnia -
USYTUOWANIE;

- powinna byc w najcichszej czesci domu, z dala od ulicy, lini energetycznych, kuchni, lazinki, najlepiej na pietrze
- niech co dzien budzi cie slonce. unikaj posepnej polnocnej czesci domu, wystrzegaj sie tez strony poludniowej, ze wzgeldu na zbyt duze naslonecznienie (chyba ze zaopatrzysz sie w grube zaslony, najlepiej lniane)

Metraz ;

Wbrew wielu opiniom sypialnia nie musi byc imponujaco duza> najlatwiejsze do urzadzenia i stworzenia kameralnej atmosfery sa mniejsze pomieszczenia.

Umeblowanie;

- najwaznijeszym elementem jest oczywiscie lozko. Powinno stac z dala od drzwi i okien, najlepiej przy pelnej scianie. Dobrze by polozenie lozka zapewnialo ci oglad na caly pokoj. jelsi takie ustawienie jest niemozliwe, swobodniejszy przeplyw energii umozliwi ci zastosowanie parawanu (jego role moze pelnic szafka lub regal)
- dobroczynna energie spiacych zatrzyma takze jakis solidny przedmiot w "nogah " lozka nr szfka nocna
- zwlaszcza w sypialni powinnismy dbac o porzadek i schludnosc. NIc tak nie psuje dobrego nastroju jak pororzucana garderoba lub strerta ubran czekajaca naprasowanie. Szafa garderibiana nie powinna byc pierwszym obrazem jaki widzisz po przebudzeniu. Moze byc wzbogacona o lustra, ale niekoniecznie po wewnetrznej stronie drzwi, ktore powinny byc zawsze zamykane.
- bariera dla enegrii moga sie okazac masywne "zamkniete" polki, obrazy (tj posepne portrety, nostalgiczne krajobrazy) "ciezkie " lampy czy belki sufitowe. Jesli juz belki to niech beda wzdluz lozka. Ponure obrazy zastap romantycznym pejzazem, z motywem roslinnym lub wzbijajacymi sie w przestrzen ptakami.

Kwiaty i ziola;
TAK - swieze w wazonie, ulubione, najlepiej z zaokraglonymi liscmi, o niezbyt intensywnym zapachu
TAK- zielone rosnace, najlepiej jonizujace powietrze paprocie, konieczne zdrowe i zadbane
TAK- dla delikatnych kojacych ziol, ktorymi moze byc wypelniony jasiek np rumianek lawenda lipa itp

NIE- dla kaktusow i suszonych kwiatow

Kolorystyka, wzornictwo , ksztalty
- w sypialnie powinna panowac lekkosc formy, ksztaltow i kolorow chyba ze odczuwamy potrzebe pobudzenia lub wzmocnienia naszej aktywnosci zmyslowej. W tym wypadku dobrze funkcjonuja dodatki w kolorze nasyconej czerwieni, pomaranczy np poduszki, podstawki do kwiatow, swiece , serwety. Przescieradlo moze miec tez wyrazisty , nasycony kolor. Jego intensywnosc nalezy jednak zrownowazyc, poprzez nakrycie go mniejszym w neutralnym kolorze. Pobudzeniu energii sprzyja "miekkie" , cieplo zabarwione swiatlo, ale koniecznie rozproszone.
Unikaj tu, punktoweggo ostrego swiatl. Natomiast niezastapione sa swiece, oczywiscie w umiarkowanej ilosci.
- Spradzone kolory, ktore powinny dominowac w sypialni to; cieple odcienie bieli, bezu, szarosci, blekity, subtelny roz i delikatny zolty. Najkorzystaniejsze "sypialniane " wzory to; kwiaty, kola, fale

Urzadzenia elektro- akustyczne
_im mniej tym lepiej, Sypialnia to nie miejsce na tv. Miejsce do spania usutyuj jak najdalej od kabli, wtyczek, przedluzaczy itd. Telefon komorkowy nawet wylaczony ma zakaz przebywania na lub obok lozka. Jedyny sprzet, to najlepiej dobrze zamaskowany odtwarzacz audio.

W trosce o zdrowy sen;
lozko- najlepiej z surowego drewna, wyprofilowane. Jesli bedzie sie opierac o sciane niech ma solidne wezglowie. unikaj syntetycznych materacy itd...
posciel - lekkie koldry i poduchy , nie "nabite" , z pierza, puchu lub welny owczej obleczone w naturalne tkaniny
stroj nocny - ma nie krepowac ruchow i byc z naturlanych tkanin
Dokladnie zamknij drzwi do sypialni.